Wenecja – zmęczona dama

2
2638

Autorka FOTOSZLAJANEK – Janina Hebisz-Czuba, która wędruje po rozmaitych zakątkach globu zbierając wrażenia i fotomomenty – w trzeciej części Obrazków z Włoch wprowadza nas w weneckie zawiłości i zaułki, aby wnikliwiej wejrzeć w duszę Miasta na Lagunie.

Położone na grząskim gruncie wysp Morza Adriatyckiego, miasto znajduje się w pierwszej światowej dziesiątce miejsc, które warto odwiedzić. Co przyciąga turystę właśnie tutaj? To nie tylko zabytkowy charakter miasta, ale również karnawał wenecki, festiwal filmowy czy też biennale sztuki współczesnej.

 

Sześćdziesięciotysięczne…

…miasto odwiedza rocznie dwadzieścia pięć milionów turystów. Więcej bywa tylko w Rzymie. Nic dziwnego, że od lat oblicze tej pięknej damy jest coraz bardziej zmęczone.

 

 Canale Grande – dwadzieścia pięć milionów turystów rocznie

 

Co spędza sen z powiek jej włodarzom i mieszkańcom? Między innymi powodzie – zwane aqua alta – pojawiające się od jesieni do wiosny, za przyczyną ulewnych deszczy i silnych wiatrów (sirocco lub bora), które wpychają wodę morską do laguny. W ostatnim dziesięcioleciu, przez wahania klimatu, powodzie stały się częstsze i coraz bardziej dotkliwe. Od 1996 roku wielka woda nawiedziła miasto sto jeden razy. Bywało tak, że po placu Świętego Marka poruszano się łódką, np. w listopadzie 2019, gdy w bazylice było 110 centymetrów wody, a na placu 70 centymetrów.

 

Jeśli wyższy…

…poziom wody utrzymuje się dłużej niż jeden dzień, na głównych traktach rozkłada się passarelle – pomosty do poruszania się do pracy, sklepu, domu. W czasie powodzi mieszkańcy biegają w kaloszach po podestach, a turyści brodzą po kolana w wodzie, która wówczas jest bardzo zanieczyszczona ściekami.

Dla ochrony przeciwpowodziowej w 2003 roku rozpoczęto budowę systemu MOSE zwanego Mojżesz (na który składa się z 78 ruchomych zapór) ale nie jest on jeszcze w pełni ukończony, ze względu na bardzo wysokie koszty jego budowy i utrzymania. Zapory są podnoszone, gdy pojawia się wysoka woda. Smutne są również prognozy organizacji pozarządowej Climate Central przewidujące, że w 2050 roku miasto zostanie całkowicie zalane.

 

Pod Dzwonnicą na Placu Św. Marka – turystyka, ogromny biznes i ogromne obciążenie

 

Turystyka…

…to ogromny biznes i równie wielkie obciążenie. Goście z różnych stron globu zapełniają parkingi samochodowe w Mestre, przylatują samolotami, przybywają pociągiem, autobusami oraz statkami gigantami. Turysta z pieniędzmi wynajmie XVII- wieczny apartament z widokiem i służbą, a turysta mniej zamożny przytulny hotelik w zaułku. Ci, co przybywają na dłużej niż dzień lub dwa, zapełnią restauracje, odwiedzą kawiarnie i muzea. Przybysze zapewniają dochody miastu i pracę mieszkańcom, ale nie wszyscy przybysze.

Rzesza, która wylewa się ze statków gigantów, przebiegnie miasto w wygodnych trampkach, zje lody lub kawałek pizzy, pstryknie fotkę dla znajomych i powróci na obiado-kolację na pokład swojego molocha. Pozostawi po sobie śmieci i odpłynie. Tacy turyści praktycznie nie przysparzali miastu dochodów, za to przysparzali kosztów utrzymania czystości i powodowali zatłoczenie wąskich uliczek i mostów.

 

Ogromne statki…

…wycieczkowe, które wpływają niemal do samego centrum miasta i cumują przy zabytkowych nabrzeżach to kolejna zmora Wenecji. Do tej pory rokrocznie przypływało tu około pięćset takich wycieczkowców. Po licznych naciskach ze strony mieszkańców, władze miasta postanowiły wprowadzić ograniczenie dotyczące ilości kolosów wpływających do weneckiego portu oraz opodatkować każdego turystę, przybywającego na pokładzie wycieczkowca.

 

Kajakiem też można poznawać miasto

 

Natomiast festiwalowi i karnawałowi bywalcy to inny rodzaj turystów, na nich Wenecja czeka. Zapewniają jej nie tylko dochody, ale i prestiż międzynarodowy. W okresie karnawału trudno jest o miejsce w hotelu, choć ceny noclegów są wyższe o 20 procent. Czas karnawało to zwykle bardzo dochodowy okres dla miasta.

W 2022 roku włodarze miejscy mają zamiar wprowadzić, kosztujący kilka euro, bilet dla turysty przybywającego tu tylko na jeden dzień. Wpływy z tego tytułu byłyby wykorzystane na pokrycie kosztów sprzątania i usuwania śmieci. Z powodu koniecznego czyszczenia kanałów, odnawiania budynków, podnoszenia fundamentów i usuwania zanieczyszczeń, koszty utrzymania miasta są bardzo wysokie. A Koszty życia dla zwykłych mieszkańców są wyższe niż gdzie indziej.

 

Rodowici Wenecjanie…

…opuszczają to miejsce, pozostają ludzie bogaci lub osoby starsze. Pozostali, którzy mają tutaj pracę mieszkają w małych mieszkaniach, bez windy, na obrzeżach miasta i myślą o ucieczce z laguny.

 

Nieturystyczne oblicze Wenecji

 

Wenecjanie mają pretensje do władz państwowych, że nic nie robią dla ratowania tego dziedzictwa kulturowego. Budynki niszczeją za sprawą słonej wody morskiej, chemikaliów i ścieków. Na ścianach widoczne są duże łaty pleśni, tynki odpadają, kruszą się mosty. Ponadto poziom mórz i oceanów podnosi się, a to skutkuje zalaniem dolnych partii budynków. Również sól morska niszczy fundamenty i fasady pałaców. Gondolierzy, wożący turystów, pokazują te zniszczenia mówiąc „Zobacz Wenecję zanim umrze”.

Widoczne oznaki niszczenia budynków

Ślady zalania dolnych partii budynków

 

Najlepiej przybyć tutaj wiosną lub jesienią. W ten sposób unika się tłoku, upału i wysokich cen. Polecam uprawianie turystycznej włóczęgi bez wytyczonych popularnych tras opisanych w przewodnikach. Tutaj włóczęga to prawdziwa przyjemność, zawsze trafi się w atrakcyjne miejsce. Poranne spacery ukazują inne oblicze miasta – miejscowi robią zakupy na targowiskach, udają się do pracy wypijając na stojąco kawę w zaprzyjaźnionym barze. Mewy z krzykiem zbierają resztki ryb po porannej dostawie.

 

Stargany owocowo – warzywne o poranku

Po godzinie dziesiątej miasto opanowują turyści. Jeżeli chce się zaznać spokoju należy wówczas popłynąć na mniejsze urokliwe wyspy Murano lub Burano.

 

Pierwsza…

…mała, kameralna znana z produkcji szkła dmuchanego i biżuterii,

z urokiem kolorowych domków oraz szklanych rzeźb. Druga pełna jest wąskich uliczek i małych domków we wszystkich kolorach tęczy oraz misternie wykonanych koronek.W poszukiwaniu ciszy można udać się na cmentarz na wodzie, który jest położony na wyspie San Michele. Pochówek odbywa się po dowiezieniu zmarłego czarnymi łodziami.

 

 Uroki Murano

Na Murano

 

 Praca w warsztacie szklarskim na Murano 

 

Tu kolejny obrazek z pracy w warsztacie szklarskim na Murano

Szklana rzeźba na wyspie Murano

 

 

Artystyczna atrakcja na szklanej wyspie

 Cmentarz i kościół San Michele

 Igor Strawiński wybrał cmentarz San Michele na miejsce swojego spoczynku

 

Cmentarz San Michele – Grób znanego impresaria i producenta widowisk baletowych Siergieja Diagilewa

 

Po zmroku ulice pustoszeją, mieszkańcy i wytrawni turyści na kolację udają się na kolację, w barach i małych jadłodajniach robi się tłoczno. Z wnętrz eleganckich restauracji wypływa, grana na żywo, muzyka. Nieopodal przepływa gondola z wtuloną w siebie parą, popijającą szampana. W półmroku latarni, po mostach i zaułkach, snują się zakochani – Wenecja nęci romantyzmem.

 

Miasto ma specyficzną…

…melodię, którą usłyszysz nocą: trzask zamykanych okiennic, cichy chlupot fal, dobiegający gdzieś z mostków odgłos kroków i ciche rozmowy, śpiew gondoliera, odległy dźwięk dzwonów. Po północy ciszę zakłóca już tylko skrzecząca mewa.

 

Ponte di Rialto nad Canale Grande

 

Coraz trudniej o takie chwile, kiedy można poczuć duszę Wenecji, jej piękno i czar. Ale może wczesnym rankiem lub późną nocą zaskoczy nas, na mostku nad kanałem, odbicie weneckiego pałacu w wodzie laguny i ciche szepty zakochanych.

Tekst i fotografie: Janina Hebisz-Czuba

Zdjęcie główne: Wenecki zaułek w czasie sjesty

2 Komentarze

  1. Super informacje i fotki-chociaż byłem w Wenecji 3 razy to i tak pewne wiadomości były nowością- nie sposób zapewne wszystkiego ogarnąć – takich danych dotyczących ciekawych miejsc jest zawsze niedosyt – brawo dla Autorki – Janek C .

  2. Dzięki.
    Tam można bywać kilkakrotnie zawsze znajdziesz coś nowego na trasach gdzie nie ma tłumów ze słynną laseczką i telefonem. Wenecja też posiada
    miejsca gdzie można się zapomnieć i pomarzyć…. Ach ten szelest wody w kanałach…. nostalgia. Polecam wędrówkę po nie zadeptanych szlakach.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię