Połamanie języka…

4
650

Przyjechałem. Cała noc spędzona w autobusie linii Flixbus, zmęczenie, dojazd do hotelu i ten język…. Jezus Maria! – chiński jest bardziej czytelny… „Ju napot kiwanok”, to dzień dobry po ichniemu, ale tym w recepcji Hotelu GOZSDU CUORT się spodobało, musiałem odrobinę poczekać na klucze od apartamentu… A co? Dziennikarz Gazety Piastowskiej ma mieszkać w jakiejś norze?

Mam więc sypialnię z łóżeczkiem, ale jakim… Szerokim dla trojga, łazienkę z kosmetykami hotelowymi, pralkę w łazience, jest panel kuchenny w pełni uzbrojony (mikrofalówka, płyta indukcyjna, lodówka, zamrażarka a nad nią skryty sejf). Pokój dzienny wypełnia sofa, telewizor, duże lustro, stół i krzesła, ława, szafki na obuwie i wiele innych drobiazgów. Wspomnę, że hotel zaopatrzył mnie w kawę i herbatę. No ale coś za coś, obiecałem bratankom od szabli i szklanki, że wspomnę w reportażu o nich. Struktura tego hotelu polega na tym, że ktoś przedsiębiorczy wziął w najem lub wykupił cały szereg mieszkań położonych w tak zwanej oficynie i przekształcił je w apartamenty do wynajmu dla turystów.

Absolutne centrum…

… miasta i sterylna czystość oraz niezapomniane będą śniadania. Zapewne już się domyślacie, język węgierski, nie boję się go, mimo, że hotel nazywa się Etterem. Kino – moziba a szewc: ciposz. Apartamentowiec jest w mieście BUDAPESZT. To taki trochę Paryż, trochę Wiedeń, jednym słowem cudowne miasto podzielone rzeką Dunaj. Po jednej Peszt, po drugiej stronie Buda i to właśnie jest BUDAPESZT. Tutaj mnie poniosło. Trochę historii. Pierwsze wzmianki datowane są na rok 89 naszej ery. Celtowie osiedlili się u źródeł wzgórza Gellerta, ale to Rzymianie założyli podwaliny Budapesztu budując osadę AQUINCUM, następnie w roku 106 n.e.

Aquincum było już stolicą prowincji Pannonia Inferior. Idąc na skróty w tej bogatej historii wspomnę, że prawa miejskie zostały nadane w roku pańskim 1244. Dopełniając formalności trzeba dodać, że BUDAPESZT został stolicą w latach 1872 – 1873, kiedy to połączono Budę i Obudę położone na prawym brzegu DUNAJU z lewobrzeżnym Pesztem. Jeszcze odrobinę statystyki – liczba mieszkańców około 2 mln, położenie 102 m n.p.m. Obszar 526 km kw, 23 dzielnice. Historia odnotowała, że w roku 1242 rozwój miasta został zahamowany wskutek tatarskiego najazdu na Europę. Natomiast 1395 rok to data założenia uniwersytetu przez Zygmunta Luksemburskiego.

Kto jeszcze…

… nie był w Budapeszcie, a ma zamiar pojechać do Paryża lub Wiednia to niech się zdecyduje na to pierwsze, będzie miał trzy w jednym. Architektura pompatyczna i dostojna, oczywiste są wpływy cesarskie Habsburgów. Nie sposób pisać o historii Węgier w tak krótkim artykule. Przyjeżdżając do Budapesztu każdy zetknie się z nią tet’a’tet. Historia – ona sama się opowiada, trzeba tylko skupienia, a następnie przejść ulicami Budy i Pesztu, zasmakować rejsu po Dunaju, pójść pieszo wzdłuż wybrzeża wsłuchując się w brzmieniu języka węgierskiego, należącego do grupy UGROFIŃSKIEJ. Atrakcji turystycznych mnóstwo.

  Najważniejsze PARLAMENT, majestatyczny i piękny, jeden z największych tego typu budynków na świecie. Zbudowany w stylu neogotyckim, ale zawiera elementy architektoniczne baroku i neorenesansu. Zbudowany został w 1904 roku , autor i architekt Imre Steindl. Jedenaście mostów, w tym dwa kolejowe, ale najstarszy i najpopularniejszy jest most łańcuchowy Szechenyi Lanchid, wzniesiony w latach 1839-49, jest również najpiękniejszym mostem w stolicy Węgier.

Obejrzeć koniecznie…

… musicie Zamek Królewski, Basztę Rybacką, Bazylikę św.Stefana i przejechać się „diabelskim kołem” za 40 zł., ale nie tylko, bo jeżeli już jazda to na całego, autobusem City Tour, metrem, które ma już więcej niż 125 lat (linia nr 1) a głębokość niektórych linii (jest ich cztery) od 14 do 31 metrów.

Oczywiście zwiedzać można też tramwajami, autobusami i trolejbusami. Mnie osobiście najbardziej fascynowały piesze spacery, liczyłem kroki. Średnia 15000 dziennie.

Najlepiej i najkorzystniej jest kupić dobowy bilet za 2500 forintów ok. 25 zł. Upoważnia do jazdy wszystkimi środkami lokomocji miejskiej. Przelicznik 100 forintów to około 1 zł. Wszędzie przyjmowana jest waluta euro, ale uwaga na kantory, duże różnice cen walut, polski złoty jest również chętnie kupowany. W zasadzie drogo, średnio chyba 10-15 % drożej niż u nas. Może nie ma biedy, ale jest więcej osób bezrobotnych i ubogich.

Uwaga na lokale, restauracje i bary. Jest taki obok Parlamentu pod nazwą TULIPAN, zdecydowanie nie polecam.

Za miskę zupy gulaszowej, czytaj wody z ziemniakami i kawałkami żylastego mięsa, przyprawionej papryką zapłaciłem 12,50 euro. Wliczony był w tej cenie tzw. podatek serwisowy 13 do 15%. Pobierany jest w każdym lokalu gastronomicznym. Mają bardzo dobrą kawę, ale najlepsza, śniadaniowa w hotelu w którym mieszkałem i croisanty… mmm. Znakomity do degustacji jest placek LANGOS. Na pierwszego głoda bardzo skuteczny, wystarczy do kolacji, same kalorie. A cena od 800 do 1200 forintów.

Tablica w Legnicy

Do Budapesztu z Wrocławia bezpośrednio już od 149 złotych. Lubią nas, mamy przecież wspólną częściowo tragiczną historię. Pamiętają poświęcenie polskiego społeczeństwa podczas węgierskiej rewolucji w 1956 roku, krwawo stłumionej przez sowietów. Polacy masowo oddawali krew aby wspomóc braci Węgrów. Również pomoc ta miała wymowny gest w walce z komuną, szczególnie zaznaczona ofiarami w Poznaniu. W roku 2016 Ambasada Węgierska ufundowała w Legnicy pamiątkową tablicę wspominającą 50 rocznicę węgierskiej rewolucji z 1956 roku w Budapeszcie. Nie zapomnimy i pamiętamy!

Bolesław Bednarz-Woyda

4 Komentarze

  1. Nic dodać, nic ująć. W krótkim felietonie esencja wizyty w stolicy Węgier. Teraz to chyba nie mam wyboru,jak osobiście zapoznać wspomniane atrakcje ;-D

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię