Z liścia wyborczego

0
97

Smętna kampania wyborcza do europarlamentu to kolejny dowód na to, że sytuacja gospodarcza w Polsce jest coraz lepsza.

Brukselskie frukty są atrakcyjne dla garstki kandydatów. Nudne spoty wyborcze w mediach publicznych, prezentowane zgodnie od lewicy do prawicy (człowieku, jakiej prawicy – przyp. głos rozsądku) swoja monotonią powalają najbardziej cierpliwych. Większość traktuje majowe przepychanki jako lekką rozgrzewkę przed wyborami do naszego krajowego parlamentu. Ten wydaje się o wiele bardziej atrakcyjniejszy od zsyłki na zgniły zachód. Powody mogą być różne. Niektórzy nie lubią latać samolotami (ja nie lubię), a do Warszawy można już niemal z każdego zakątka Polski dojechać szybko i wygodnie pociągiem. Kasa w naszym sejmie niezła, a kto wie czy nowy polski parlament nie przegłosuje sobie jakąś podwyżkę. A gdyby ktoś się tym podwyżkom sprzeciwił to posłowie mogą przecież zastrajkować, pośpiewać i na koniec zjeść banany…

Chyba…

Marek Szpyra

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię