„Kosztowne” przekroczenie prędkości kierowcy z Lubina

1
230

Aż 134 km/h gnał przez miasto kierowca osobowego Peugeota w miejscu, gdzie dozwolone było tylko 50 km/h. Ta brawurowa prędkość nie była pierwszą sytuacją łamania przepisów, więc mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 5000 złotych, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane na trzy miesiące przez lubińską drogówkę.

 

Wykroczenia związane z nadmierną prędkością stanowią połowę wszystkich ujawnianych przez policjantów ruchu drogowego z Lubina. Jeżeli chodzi o tą kategorię przewinień, policjanci czasami ograniczają się do stosowania pouczeń. W tym przypadku o pouczeniu mowy być nie mogło.

Na radar lubińskiej drogówki wpadł 27-latek, który jechał aż 134 km/h w terenie zabudowanym, gdzie można było jechać z prędkością 50 km/h. Z taką prędkością w mieście nie poruszają się nawet pojazdy uprzywilejowane.

Mundurowi w związku obowiązującymi już od dłuższego czasu przepisami zatrzymali kierowcy uprawnienia do kierowania na okres trzech miesięcy, a dodatkowo nałożyli na niego mandat w wysokości 5000 złotych, gdyż okazało się, że nie jest to jego już pierwszy taki występek.

Żeby uzmysłowić sobie z jak skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem kierowcy i jak wielce niebezpieczną sytuacja mieliśmy do czynienia, wystarczy odnieść się do samej drogi hamowania. Auto osobowe jadące z prędkością 50 km/h zatrzyma się przy gwałtownym hamowaniu na suchej i prostej nawierzchni średnio na dystansie około 15 metrów. Przy prędkości z jaką poruszał się kierowca z Lubina, jego auto potrzebowałoby do tego około 100 metrów i tylko wtedy kiedy droga byłaby sucha.

Nie ma zgody na brawurę za kółkiem! Każde takie zachowanie kierowców będzie surowo karane przez policjantów dbających o bezpieczeństwo na drodze.

 KPP w Lubinie

asp. szt. Krzysztof Pawlik

1 Komentarz

  1. Bardzo słuszna kara. Brawo drogówka. Problem byłby rozwiązany , gdyby ustawowo można było sprawcom skonfiskowac pojazd, zlicytować a uzyskane pieniądze przeznaczyć na fundusz poszkodowanych przez wypadki spowodowane przez debili. Ponadto kara finansowa w tym przypadku powinna być podwójna a gdy stwierdzi się, że debil jest bardzo majetny i ma wysokie dochody roczne to dowalić mu 30% mandatu z tych rocznych dochodów. Norwegia od dawna stosuje bardzo radykalne przepisy, i o dziwo debili w tym temacie tam NIE MA.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię