Teatr na kartki?

0
963

Sztuka przeznaczona jest dla widzów od 16. roku życia.
Jaka sztuka? Szekspirowski Król Lear według Anny Augustynowicz. Ten sam, co u nas. W partnerskim Teatrze im. Jana Kochanowskiego z Opola.

Takie zdanie kończy zapowiedź opolskiej premiery, z którą dopiero 4 czerwca Legnica do Opola pojechała (wiadomo-pandemia).

Nie przypominam sobie podobnego zdania w legnickich anonsach Leara. Chyba tam w Opolu grają ci sami to samo co u nas; nasz teatr na trzy spusty zamknięty był. Wszyscy wyjechali.
Czym się różni Legnica od Opola, że nad Odrą wpuszczają (albo i nie) z zastrzeżeniem, a nad Kaczawą – jak leci?
Czy to ta wijąca się wokół króla wiotka trzpiotka może rozbudzać niepotrzebnie wyobraźnię miłości głodnych płeciów?
Czy może odrażających intryg tych jędz – Goneryli i Regany – pokazywać młodzieży nie godzi się?
Zagadka jest to.
Gorzej jest. Bo E-migrant, w którym nastolatek-bohater śmiało nad wyraz (czyli prymitywnie dość) wyobraża sobie spotkanie z panią od angielskiego i pani owa w jego wizjach hamulców żadnych nie ma – plus innych garście całe swobód w filmie owym – to to razem reklamuje się w teatrze legnickim jako spektakl dla młodzieży. Nasza młodzież wyuzdanie łyka jak kornflejki, a w Opolu przed widokiem pomiatania starcem się ją ostrzega.
No, cóż.
Może znaczyć też to ograniczenie wieku widowni opolsko-legnickiego Leara, że w Opolu młodzież do teatru chadza. Młodsza nawet niż szesnaście lat, a w Legnicy – słabo. Dlatego u nas nie ma na plakatach, że przeznaczone od lat, bo i tak nie chodzą? Chyba, że z klasą. Na polski.
A może ten opolski dziennikarz przewrażliwiony był?
Albo dyrekcja Kochanowskiego wyczulona na dobro młodzieży?
Albo młodzież w Opolu taka podatna i jak zobaczy, co tacie córcie zgotowały, to potem społeczna opieka nie wyrobi się z robotą?
A może to tylko taki chwyt – że jak zabronione/przeznaczone, to intryguje i się zachciewa?
I reglamentacja wzbudza odruch sprzeciwu i przekory, więc publiczność pcha się – że hej! Może nawet u koników bilety kupuje. Ciekawe, czy istnieje konik teatralny. Czy w ogóle jest jeszcze takie coś – konik?.
Czy może poniżej szesnastu w szkole Szekspira nie czyta się i dlatego szkoda biletów na niewyedukowanych, bo nie pojmą, miejsce zajmą, zmarnują bilet i nie skorzystają ani oni, ani potrzebujący bardziej?
Co to znaczy – jest przeznaczona? Nie wpuszczą? Wyśmieją? Zniechęcą wmawianiem, że trudne?
Kto upilnuje? Miejska straż? A jak mama bilet kupi?
No, bardzo intrygujące to zawiadomienie. Bardzo.
Może dlatego, że młodzież jeszcze nie szczepiona i albo naraża się. Albo innym zagraża?
Zagadka.
Tajemnica.
Dziw.

O. Bywatel

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię