Skargi i wnioski

0
855

Na psy jakby Europa z wolna schodzi i porządku w niej coraz mniej, i rady pomału nie daje, w zadyszkę wpada. Pomóc należy, Radzie doradzić i bezradności zaradzić. Zdaje się, że jest pomysł. Mały, ale zawsze coś, żeby nie było, że w potrzebie zostawilim.

Więc ta Europa, tak trochę temu – coś jakoś na paryskie bijatyki żółtych kamizelek nie reagowała, kiedy Francuzka francuską krew lała na Champs-Élysées i Francuz Francuza tłukł w Macogny niczym Białorusin Białorusina w Mińsku. A tu teraz w Polsce Polakowi prawa człowieka naruszają podkupując byłe niemieckie dobra w postaci gazet i portali.
Się więc rodzima agencja z kapitałem zagranicznym (HFPC) zmobilizowała, bo gdzież, żeby tak naruszać i ciemiężyć!
Oprócz ombudsmana rodzimego (przeterminowanego już nieco), zawiadomiono i Brukselę, i świat postempowy, żeby poznali się wszyscy, jak to u nas źle. No i wiedzą już i do listy długiej na sądów sponiewieranie, sędziów nieuszanowanie, trybunałów i konstytucji samej także, poszła skarga na Orlen, że gazety wykupuje i internety. Mało – że prezes firmy brzydkie słowa mówi – agencje zawiadomiły!
Komu by tu jeszcze poskarżyć się, żeby wziął w obronę i skrzyczał porządnie ciemiężców – jest to sprawa ważna. Bardzo. Ale ważniejsza, by tych skarg i żali nie pomieszać, nie pogubić i niezwłocznie załatwiać. Problem jest, bo to nie wiadomo, na dodatek, która skarga większe oburzenie wywołuje.
I pierwszeństwo mieć ma. Czy to według daty stempla pocztowego, czy innej jakiejś metody załatwiać? I tu właśnie porada. Pomysł pomocny. Wniosek racjonalizatorski.
Więc w Brukseli czy tam Sztrazburgu jakimś – to powinni przed wejściem wbić kół solidny, w kół gwóźdź zaś, jak w porządnym sklepie bywało i na gwoździu owym powiesić, jak się patrzy – na sznurku konopnym zeszyt w ceratę obłożony – czyli Książkę skarg i zażaleń. Specjalnie dla Polaków, co im Polska nie w smak. Może innym nacjom też się przyda, ale, zdaje się, my w tym przodownicy!
A nad gwoździem tym taki napis: Książka skargi wniosków znajduje się … – jak na załączonym obrazku. I tam pisać po kolei sprawy do załatwienia z tymi karabinami, portalami, trybunałami, szczepieniami, świętami. Krwawiące Francuzki też by mogły być.
Kajet gruby być ma, bo co rusz to jakieś ciało albo i siła się objawia w postaci Strajku Kobiet czy KOD, Obywateli RP albo po prostu europosłów z przynależnością do EPL, którymi bunt targa, opór i wzdraganie. Ciał tych mnoży się ostatnio u nas sporo i skarg i zażaleń wytwarzają niemało. I pewnie przybędzie ich trochę jeszcze. Tak coś wygląda. Więc – dla porządku, książkę taką założyć trzeba. Musowo!
Pewnie i specjalne wejście dla skargi zanoszących na tenkraj przydałoby się, żeby sprawom innym, bardziej ważnym (krzywizna banana, patent na oscypek itede) w drogę nie wchodzić.
Książka taka to pożyteczna rzecz. Mogłaby być rodzimym naszym wkładem w budowę nowej lepszej Europy.
Zgłaszam więc wniosek o zaprowadzenie Książki skarg do Europy wnoszonych i ustanowienie w procedurze stosownej przy Radzie Europy stanowiska Lektora generalnego skarg owych oraz jego Wysokiego Referenta na forum brukselskim skargi te obwieszczającego.
To może tej Europie pomóc. Może nie stanie się ta Europa tak zaraz nowym wspaniałym światem, ale przynajmniej to jedno będzie załatwione.
Trzeba tylko ułożyć tabelkę: kto ma żal, o co i do kogo, data, liczba porządkowa, podpis czytelny.

O. Bywatel

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię