Postemp czyli zjazd

0
2168

Przyszłość, w której na rasizm odpowiada się rasizmem, uwłaczanie na podstawie płci spotyka się z uwłaczaniem z powodu płci. Upokorzenie dochodzi do takiego etapu, w którym grupy większościowe po prostu nie mają powodu nie użyć gier, które tak dobrze sprawdziły się na nich samych.


Już raz przytaczałem ten fragment, gdy przedstawiałem Szaleństwo tłumów Murray’a Douglasa.
Przyszło mi do głowy powołać się na ten cytat po obejrzeniu wywiadu Beaty Lubeckiej z Michałem Szutowiczem.

Czas rewanżu, przewidywany przez Murray’a, jeszcze nie nadszedł, choć może zbliża się i właśnie widzieliśmy jego pierwsze oznaki…
Pani Beata czekała z cierpliwością starego Santiago i doczekała się.
A potem wydobyła z rozmówcy wszystko. Odsłoniła całe jego pomieszanie, zakłamanie, butę i sztuczność. To znaczy – dała mu (rozmówcy) po temu okazję, którą ten (rozmówca) wykorzystał przepięknie.
Kiedy opowiadał, jak środowisko elgiebeteQplus jest tratowane przez Polskę, kiedy w afektowanych apostrofach wzywał tej Polski na świadka swoich udręk, gdy – jak przedszkolak – kręcił relacjonując spotkanie z autem Pro, kiedy tłumaczył potrzebę przemocy i tede ite pe.
Zastanawiające, co oburzyło środowisko, skąd ten hałas protestujących przeciw próbie nagrodzenia wywiadu? Co w nim było takie uwłaczające czy osobie interlokutora, czy przeniewiercze względem posługi dziennikarza?
Ani się Michaś nie musiał specjalnie napinać, uśmiechał się, wyglądał na wyluzowanego.
Co tu ganić? Jeśli widoczna grzeczność Beaty Lubeckiej jest powodem tego wrzasku z lewej strony, to czego jeszcze ten Postemp oczekuje?
Za tęczowy szmat na pomniku Chrystusa, za naigrawanie się z Matki Boskiej, za całą tę resztę?
Czy wywiad został zaplanowany i poprowadzony jako odwet – chyba nie, ale zadziałał właśnie tak.
Cytowany Murray opisywał podobne sytuacje, gdy wzrastający apetyt napierającego Postempu poprzedzany jego uniesieniami i oburzeniem, powodował wycofywanie się z pytań, pozycji, chowanie w kącie, narożniku i mysiej dziurze, wywoływał żenujące samokrytyki, samobiczowanie i publiczne kajanie. Tym śmielej więc i więcej, i głośniej wysuwane były następne żądania. I od ubiegania się o poszanowanie praw doszło do kneblowania i zastraszania.
Teraz widać, i na czym polega otwartość społeczeństw, ku jakim zmierza Postemp i jak tę otwartość zamierza osiągać.
Wrzaskiem, zastraszaniem i awanturą.
Lewa strona jest oburzona sponiewieraniem swojego idola? Bo to wypytywany był o życie prywatne, bo Pani Beata przekręcała bzdury na brednie w sloganie ruchu, który reprezentuje, bo odebrała mu prawo do jego idiolektu i męczył się w opresji potocznej polszczyzny, w której nie ma miejsca na językowy rynsztok.
No, przemoc!
Kto by pomyślał, jaki ten Postemp wrażliwy! Jaki delikatny! Czuły! Troskliwy jaki!
A upływającą właśnie rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, trwający czas Adwentu wykorzystuje do uwolnienia w przestrzeń publiczną więcej niż oburzających wstrętnych i słabych parafraz kolęd, słów i wypowiedzi, w których, podobnie do M.Sz. w Zecie, ujawnia swoje całe zakłamanie, butę i sztuczność.
Przy okazji – ciekawe, kto w Legnicy trzyma ten bojowy kubełek na farbę, pędzle obronne i malarskie wałki taktyczne, których używano ostatnio do walki z nietolerancją, agresją i mową nienawiści w Legnicy? Bo właśnie na ulicach innych polskich miast (w Legnicy zresztą – też) przydaliby się tacy dzielni operatorzy wałka, pędzla i ścierki, aby to uprzątnąć, zmyć, spuścić do kanału. I, tu bez wyboru – mógłby jąć się tego każdy – na przykład – psycholog, tłumacz albo sprzedawca pierogów.
Avanti o popolo, alla riscossa!
Nagroda Grand Press, która ominęła Beatę Lubecką, byłaby głośniejszym tylko z powodu rozgłosu medialnego splendorem niż ta, którą powinni (koniecznie!) powołać i ustanowić słuchacze radia za niewątpliwie unikalną i cenną umiejętność zejścia do poziomu rozmówcy.
Dobrowolnego, pro publico bono, zstąpienia w bajoro bełkotu.

Adam Kowalczyk

Udostępnij
Poprzedni artykułObrazki z Włoch – Apulia
Następny artykułSiłacze na medal

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię