Eksperyment

0
219

Gdyby tak wyobrazić sobie Ewę Kopacz na miejscu Mateusza Morawieckiego w tym czasie, gdyby tak wyobrazić sobie Vincenta Rostowskiego na miejscu Jerzego Kwiecińskiego i gdyby wyobrazić sobie na miejscu Łukasza Szumowskiego Bartosza Arłukowicza – gdyby tak sobie to wyobrazić.

Ile to byłoby potknięć o dywan, zapewnień, tabelek o niemaniu piniendzy oraz pokazywania schodzonych butów (do premiera i ministra finansów chyba) i wydartych podeszew.

Gdyby tak wyobrazić sobie Komorowskiego Bronisława w miejscu Andrzeja Dudy w tym czasie i Sławomira Nowaka zamiast Pawła Solocha oraz Tomasza Nałęcza w miejscu Andrzeja Nowaka (i jeden Profesor, i drugi Profesor).

I te bigosy, czekoladowe orły, autostrady i zegarki, i chowana w siennikach waluta.
Gdyby tak to właśnie sobie wyobrazić.

I gdyby sobie tak jeszcze wyobrazić Bartłomieja Sienkiewicza na miejscu Mariusza Kamińskiego i Schetynę Grzegorza zamiast Zbigniewa Raua, i jeszcze gdyby zamiast Mariusza Błaszczaka wciąż ministrem była ta ichnia oberpolicjantka, i gdyby marszałkiem Sejmu wciąż był Stefan Niesiołowski zamiast Elżbiety Witek.
Jakież to byłyby pożarów pozory i pochody antify, i tropienie widelców, i zgoda na Sali plenarnej, i śliwki na wierzbie, i szczaw. Pamiętamy, Panie Stefanie!
I jeszcze ten zwierzyniec: i te sowy, i ośmiorniczki, i Czajki. I te. Nowoczesne wzloty, i odOLTy, i Madery, i Ellas, i Amber, i Gold.
I jakie to jeszcze by trzeba myślowe wykonać eksperymenty i podstawiania, i nierówności rozwiązywać – aby dotarło, że katastrofa minęła nas o włos jak gdyby asteroida Apophis Ziemię (a jakby co to – 880 milionów ton TNT).
Gdyby tak Ewa Kopacz miała cokolwiek postanowić w związku z COVID-19 albo Komorowski Bronisław powiedzieć, zwijalibyśmy się w śmiertelnym bulu w strasznych mękach długo.
Oj, długo!
Bez trudu można to sobie wyobrazić.

To tylko taka mała uwaga, na zachętę ku przemyśleniom wszystkim tym, którzy w działaniach rządu obecnego widzą niekompetencję, nieprzygotowanie, nieudolność – i w ogóle: 3xNIE!
I gdyby tak jeszcze wyobrazić sobie, że oni wszyscy raz na zawsze przestaną przeszkadzać; że nie traci się sił i czasu na odpowiedzi na pytania, zaczepki, inicjatywy i przedsięwzięcia zarówno w tu jak i pod Manneken pis (!), gdyby tak wyobrazić sobie ten stan – ile byłoby lżej zajmować się tym i innymi problemami. I gdyby te pieniądze z Fundacji B. przeznaczyć na wsparcie dla dziewczyn zamiast wspierać te panie, o ile byłoby łatwiej.
Gdyby tak rozwiać te rojenia młodej lewicy o władzy i panowaniu nad światem.
Taki eksperyment: lekki namysł z próbą wnioskowania.
Co?

O. Bywatel

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię