Publicznie

0
525

Dzień dobry,
Zapraszamy na wspólne oglądanie pierwszych nowych „Wiadomości” w TVP 1.
Dzisiaj –21.12.2023 r o godz. O 19.30 na ekranie w Art Cafe Modjeska.
Wstęp wolny.
Mail taki z biura prasowego THM.

Natomiast na FB teatru napisało tak:
UWAGA! UWAGA!
To ważny wieczór dla nas wszystkich.
Możemy spędzić go wspólnie.
Pokażmy, że więcej nas łączy niż dzieli

Dzisiaj, w czwartek 21 grudnia o 19:30 w Art Cafe Modjeska zapraszamy na WSPÓLNE oglądanie na dużym ekranie – pierwszych NOWYCH wiadomości w telewizji, która na powrót staje się publiczna.
Bądźmy razem.
Art Cafe Modjeska o 19:30.
DO ZOBACZENIA!

Oczywiście dyżurny podoficer prasowy teatru powiadomił o tym zdarzeniu w obu obsługiwanych przez siebie portalach, dodając swoje trzy grosze w tytule:
Teatr zaprasza na wspólne oglądanie odbitej PiS-owi telewizji.

O pierwszości, ważności i nowości tego zdarzenia można dumać długo podobnie jak o jego prawomocności i demokratyczności, ale – wydaje się, że ciekawsze jest jednak co innego.
Obraz świata, jaki zaproponują NOWE wiadomości w odbitej PiS-owi telewizji będzie zapewne bliski lub tożsamy z tym, jaki zaproponuje się w TVN czy portalach Onetu, wp.pl czy innych mediach z kapitałem zagranicznym działających w Polsce.
No, nie udawajmy, że nie.
Nie po to Minister Kultury i dziedzictwa narodowego wysłał silnego mężczyznę do siedziby publicznej telewizji, żeby ta pozwalała sobie na jakieś swobody w kształtowaniu obrazu świata innego niż w mediach wymienionych wyżej.
Więc, po pierwsze – jeśli odbita PiS-owi telewizja ma od 21 grudnia stać się kolejną telewizją podającą te same informacje (cała prawda cała dobę) co telewizje wymienione wyżej, to czy Minister Kultury… i tak dalej, wyobraża sobie, że dotychczasowi widzowie TVN, Polsatu i tak dalej, wszyscy (albo jakaś niemała część) zaczną od 21 grudnia oglądać TVP?
Niby po co? TVN i inni – nie wystarczą ?

Albo, z drugiej mańki, że widzowie TVP te NOWE wiadomości w telewizji odbitej PiS-owi będą oglądali tak, jak Minister Kultury… i tak dalej, wraz ze swoimi podwładnymi projektują?
Poważnie traktując to, co tam będzie pokazywane i bez pytań o to, czego nie będzie tam widać
(za Markiem Pyzą dopowiedzmy – przyjęcia paktu migracyjnego z przymusową solidarnością)?
Minister Kultury… i tak dalej, wykazałby się, tak stawiając sprawę, daleko posuniętą naiwnością. Zdaje się.
Trzeba by jeszcze zamknąć telewizję Republika, telewizję Trwam, trochę gazet i zapanować nad internetem. Wówczas, nno – może Minister … i tak dalej, po jakimś czasie coś może by ugrał na tym polu.
Po drugie, w tym teatralnym zaproszeniu wskazano publiczność nowej telewizji.

Ale cóż znaczy owo publiczna w zaproszeniu THM ?
Pomijając zasięg telewizji publicznej, finansowanie telewizji publicznej i przekaz telewizji publicznej zaproszenie THM ustaliło zdaje się, nowe znaczenie publiczności telewizji – będzie publicznie prezentowana.
Ale publicznie, to znaczy – komu?

Wolno założyć, że w Art Cafe Modjeska 21 grudnia pojawi się niemało działaczy KOD i obrońców Konstytucji, członków PO i jej zwolenników oraz szczęśliwych z powodu wygranej Donalda Tuska.

Jacyś pominięci?
Może, ale gdyby doliczyć jeszcze i kuzynów, znajomych i kolegów z wojska, i followersów osób znanych z tego, że są znane – to byłoby to jeszcze zbyt mało, aby uznać taki seans za publiczny w rozumieniu publiczności telewizji publicznej.

Minister Kultury… i tak dalej, skoro już zaczął i przejął stronę nadawania telewizji publicznej, pomyśleć powinien by chyba jeszcze nad stroną odbioru. Powinien, wydaje się, ustanowić sposoby wymuszenia na elektoracie PiS (coś ze siedem z haczykiem milionów ludzi) oglądania publicznej telewizji odbitej PiS-owi.
Albo skonstruować jakiś parytet oglądalności TVP, TVN i może jeszcze innych nadawców. Żeby tych od TVN trochę przekierować na TVP, zaś tych od starej TVP przytrzymać przy nowej TVP.
Tej odbitej.

Telewizji jest…

…kilka, zaś społeczeństwo mamy jedno, podzielone, ale jedno. Trzeba by wyznaczyć, co kto ma oglądać. Takie pomysły przecież już w Polsce były.
Ci na zachód od Wisły mieli Pepsi, a ci na prawo od rzeki – Coca Colę.
W ten sam sposób można upublicznić bardziej publiczną telewizję.
Gorzej, a to widać w braku zaproszeń czy ogłoszeń – z Papem.
Też odbity PiS-owi.
Przynajmniej takie starania Koalicji 13 grudnia pokazała TVRepublika. Natomiast Wikipedia już gorliwie odnotowała nazwisko nowego prezesa urzędującego od 20 grudnia, choć sam Marek Błoński indagowany przez posła Szynkowskiego vel Sęka wykazał się nieznajomością prawa o PAP i przyznał, że wybrano go jakoś tak … .

Co zaproponuje THM, gdy PAP ostatecznie zostanie odbity PiS-owi?
A to już zaraz!
Wspólne, publiczne czytanie gazet sformatowanych na podobieństwo Newsweeka albo Rzeczpospolitej?
Może quiz?
Na przykład: W którym z odbitych PiS-owi mediów Minister kultury… i tak dalej, dostał najładniejszą laurkę za brawurę i lojalność?
Odpowiedzi (nie więcej niż dwadzieścia w jednej kopercie) przesyłać na adres Urzędu propagandy przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przy Al. Ujazdowskich.
W Warszawie.

Wspólne oglądanie pierwszych nowych „Wiadomości” w TVP 1 w THM to chyba kalka pokazów popkornowej sesji Sejmu w stołecznej Kinotece. Na małomiejską skalę i małomiejską publiczność.
Tylko że w teatrze.
Dziwne trochę, że w tam właśnie nie zauważa się, że sytuacja przypomina tę z Antygony.
Są wygrani i są przegrani. Wygrani ustanawiają nowe prawa, nie szanując przegranych.
Sycą się zemstą i nie dostrzegają, jak nabrzmiewa tragedia. To tutaj właśnie, w THM, niedawno jeszcze demokracja była opisywana jako rządy w imieniu mniejszości (J. Głomb).
Szykowana projekcja w Art Cafe Modjeska, tak jak oglądanie w kinie trochę żenujących popisów Szymona Hołowni z Sejmu, wydaje się zaocznym kopaniem pokonanego.
Napawaniem się przewagą.
Sekciarskim seansem satysfakcji.
Publicznym.

Adam Kowalczyk

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię