Demokratyczna opozycja

0
522

Marszałek Senatu został napadnięty w sklepie. Pisowski Marszałek, więc to się nie liczy.
Tak?


Powinno się zacząć w ten sposób, że zdumiewające, że niebywałe, niesłychane.
Ale nic w tym zdumiewającego, niesłychanego czy niebywałego. To norma tych wszystkich, co to mienią się prawdziwymi demokratami, postępową opozycją i tak dalej.

Najpierw zastrzelono Marka Rosiaka. Demolowano i podpalano biura poselskie PiS.
Do wielu miast, w tym…

do Legnicy…

…zaproszono objazdową instalacje dehumanizującą polityków prawicy, którą hucznie oklaskiwali zjednoczeni wokół postępowców zlokalizowanych przy teatrze nie mniej postępowi legniczanie hołdujący hasłom KOD.
Kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska gościła niedawno w Ratuszowej, temat ośmiu gwiazdek, czyli chamstwa, z którym, mimo powszechności, pogodzić się jednak nie da, skomentowała, mówiąc, że to było konieczne. To trzeba było powiedzieć (co kryje się za tymi gwiazdkami – wiadomo).
W końcu ta dzielna pani, gwiazda jednego wieczora, pęczniejąca z dumy i cała w uśmiechach z powodu brawurowego pokazania Jarosławowi Kaczyńskiemu obwieszczenia wysmarowanego na papierowej torbie.
Pewnie nadzwyczaj przebiegle przemyciła ją po płaszczykiem w ten chłodny wieczór do hotelowego holu.
Jak zakłamanym trzeba być, aby napis Chłopak+dziewczyna=normalna rodzina uznać za przejaw agresji, opresji i pomiatania ludźmi i równocześnie akceptować wygłaszane z wyżyn stanowiska wicemarszałka sejmu RP stwierdzenia, że osiem gwiazdek jest OK?
Trzeba być zakłamanym totalnie.
Morderca Cyba, podpalacze poselskich biur PiS, hałaśliwi demonstranci spod ośmiu gwiazdek i ukryci za feministyczną nazwą Strajk Kobiet czarni manifestanci, także prorokująca Jarosławowi Kaczyńskiemu siedzenie czy, w końcu – napastnik na Stanisława Karczewskiego – to szeregowcy z tego samego gangu, który od lat szykuje się do przejęcia władzy w Polsce.
Ich metody wyraźnie pokazują, jakie porządki chcą zaprowadzić. Obłuda i zastraszanie ludzi.
Prowodyr wciąż jeździ po Polsce i z zaciśniętymi pięściami projektuje rewanż za przegraną sprzed lat.
Trzeba jeszcze zauważyć haniebne i żałosne próby obciążenia pisiorów śmiercią prezydenta Adamowicza.
Ale to nie pisiory mają krew na rękach, natomiast konto gangu nabrzmiewa coraz mocniej.
I obecna napaść na Stanisława Karczewskiego też to konto obciąża.
I kiedyś zostanie rozliczona.
Zaciśnięte pięści podżegacza oznaczają jego rosnącą frustrację i determinację.
Bo jeśli w przyszłorocznych wyborach nie wygra, czeka go niefajny los.
I wszystkich zbirów z jego gangu.

O. Bywatel

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię