Ursula Ziethen – sztuka bez granic

0
910

Tym razem redaktor Bolesław Bednarz-Woyda ruszył na północ, ale nie aż tak dalko, żeby nie dotrzeć tam z Legnicy samochodem….


Przyjechałem do Ostrhauderfen we Wschodniej Fryzji. W życiu nie widziałem takiej ilości ulic, ciągnących się kilometrami wzdłuż kanałów wypełnionych po brzegi wodą.

 

Klimat Wschodniej Fryzji to również Morze Północne i przeprawy motorówka lub promem na Wyspy Fryzyjskie (Baltrum, Langeooge, Spiekerooge…)

 

Firanki mgły, chłodne i beznadziejnie poukładane owiały mnie dreszczem pełnym wilgoci… Gęsty żywopłot osłania artystyczny rozgardiasz podwórka.

Dom…

…stary, stabilny jak jego historia i czas, który go nie pokonał, zaprezentował wewnątrz przewspaniałą zawartość domowego ciepła. Atmosfery emanującej radością życia i przyjaźni. To tutaj spotkałem osobowość nieprzeciętną, malarkę, rzeźbiarkę i kreatorkę sztuki Ursule Ziethen.

Pani Ursula  zaprasza  na swoją  stronę internetową https://www.kunstnet.de/Ziethen

 

Jest bardzo skromna, tworzy amatorsko, ale jej prace bez żadnej przesady mogą pogrążyć w cieniu eksponaty niektórych galerii sztuki. Ursula to twórczy żywioł. Pomysły i inspiracje czerpie z otoczenia, kontaktu z ludźmi, naturą, przenosząc farby olejne, ich barwy swoistym duktem – przy użyciu pędzli i pędzelków na płótno, karton, deskę…


Nie jest…

…absolwentką akademii sztuk pięknych.
Potrafi wydobyć głębie, perspektywę i wszystko to co tworzy niepowtarzalność jej artystycznych prac, w których zawiera realizm i surrealizm, bezprecedensowe spojrzenie na rzecz, przedmiot oczami marzycielki i momentami beztroskiej ekspresjonistki.
Wraz z mężem i synem są wzorcem rodziny. Nie koniecznie typowo niemieckiej z pruskim „ordnungiem”. Wolność i swoboda w domu tej rodziny to priorytet niezachwianej aury domostwa, które przetrwało dwa stulecia. Ursula pracuje dla rodziny i domu, a w wolnych chwilach dla swej wyobraźni i marzeń, tych spełnionych i nie.


W atelier…

…oglądam kilka zaczetych prac, niektóre, niedokończone czekają już kilka miesięcy na „kropkę nad i”… Inne, jakże oryginalne pomysłami i kolorami dają otoczkę tajemniczości. Powrócę do Ursuli na wiosnę, kiedy zakwitną jabłonie i bzy w jej ogrodzie…
Gospodarzom, właścicielom galerii sztuki (może Galeria Sztuki w Legnicy?) serdecznie polecam nawiązanie kontaktu z artystką. Służę wszelkimi informacjami.

Poniżej  cykl obrazów (duże, metr na metr): wiosna, lato, jesień, zima…


Bolesław Bednarz-Woyda
Fot. (arch. Ursula Ziethen)

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię