Od Sopotu do Opola…

3
1687

Warto było. Festiwal, kolejny 58 KFPP odsłuchany i obejrzany na żywo. Akredytowani dziennikarze, jakaś nieokreślona bliżej grupa, zadawali sobie pytanie jak to się stało, że TVP zachowała czystość przekazu bez jego upolityczniania. To nie Sopot jakiś tam Hit Festiwal wdzierający się z butami POLITYKI do salonu o nazwie KULTURA.

Ano tak, pod grubą czerwoną krechą oddzielającą oba festiwale, Telewizja Polska, Redakcja KULTURA i Urząd Miasta Opole udowodnili, że można iść do przodu i realizować profesjonalnie TRADYCJĘ FESTIWALI. Przeniosę Was drodzy Czytelnicy do opolskiego amfiteatru. Koncert „Od Opola do Opola” to już cykl tradycyjny.

Tym razem nie zawiódł ten spektakl, podobał się, ale to zasługa obsady. Zarówno Maryla Rodowicz, Natalia Kukulska, Sylwia Grzeszczak, Edyta Górniak i pozostała plejada gwiazd, zadziałali pozytywnie na atmosferę i rozgrzali publiczność. Zaskoczeniem był udział Zespołu Pieśni i Tańca ŚLĄSK. Słabo natomiast wypadli prowadzący ten koncert. Poza Markiem Sierockim. Akustycy i reżyseria dźwięku fatalna. Edyta Górniak, miałem wrażenie, że za chwilę przerwie koncert.

Chaos nagłośnieniowy był już odczuwalny na próbach generalnych. Zastanawiam się, gdzie jest ten szybki gostek w brązowym garniturku, który przez dziesiątki lat ustawiał, zabierał ze sceny mikrofony ze stojakami. To była autentyczna „maskotka” tych wydarzeń. Ale skoro o wydarzeniach mowa – nagrodę specjalną jubileuszową za działalność artystyczną odebrał SŁAWOMIR ŁOSOWSKI, założyciel i twórca zespołu KOMBI. Na opolskim rynku odsłonił również swoją gwiazdę.

Szczerze mówiąc…

…już dawno TVP i Miasto Opole powinny to były uczynić. Łosowski przez lata nie zabiegał o popularność w sensie komercyjnym, pozostał wierny twórczym ideałom. Jacek Sylwin krytyk i autorytet w dziedzinie muzyki określił Łosowskiego jako jednego z najlepszych i czołowych klawiszowców w Polsce. Ja również gratuluję Sławkowi tej nagrody prosto z serca.

W koncercie „DEBIUTY” zainspirowało mnie ich dwoje: Sabina Szewczyk i Daria Barszczyk . Dobre i bardzo dobre warunki głosowe, wokalnie poprawnie zaśpiewane utwory, ale bez entuzjazmu z mej strony. Zwłaszcza, że Sabina Szewczyk ma naprawdę talent i głos o ciekawej barwie i wyrazistości. Dobrze również zadebiutował Łukasz Brodowski, charakterystyczne brzmienie wokalu i moc przekazu. Debiutant KASJAN nie zwrócił mej szczególnej uwagi, natomiast towarzyszący mu zespół „wydętych” zrobił na mnie wrażenie.

Dwanaście pierogów

Sobotnie „WIELKIE PRZEBOJE MAŁEGO EKRANU” – rozkołysały i rozśpiewały opolski amfiteatr. Wesoło zrobiło się, gdy pokazał się publiczności ON – Andrzej Rosiewicz, Jakaż energia i radość życia, oraz nasuwające się powiedzenie „stary człowiek i…”. Natomiast bardzo młodziutkie Viki Gabor i Roxana Węgiel nie wniosły nic nowego, ale bardziej podobała mi się Viki. Cenię ją za skromność i osobowość. W opolskiej „pierogarni” zwróciłem uwagę na starszego pana. Moje skojarzenie – Edward Hulewicz, gwiazdor przyglądał mi się i vice versa. Zjedliśmy z trudem po 12 pierogów, rozmawiając o karierach piosenkarskich tamtych lat. Później na scenie Edward udowodnił, że można jeszcze zaśpiewać bez playbacku, zrobić ruch jak na imprezie u Chylińskiej, mając w bagażu 83 latka.

Ci wspaniali wykonawcy na wspaniałym randez vouz z piosenka dali nam dozę wzruszeń i wspomnień. Wystąpili ONI: Maryla, Majewska i Korcz, Varius Manx Stankiewicz, Stockinger, Rynkowski, Pectus, Dąbrowska, Mlynkowa i… Zaskoczyli mnie autorzy scenariusza, scenografii, choreografii i reżyser. To był spektakl godny nowojorskiej Carnegie Hall. Szkoła tańca jakby z amerykańskiej Juiliard School oraz te obrazy pantomimiczne. Trochę Tomaszewskiego i Marcel Marceau. Miał w tym widowisku swój udział Augustin Egurrola, który przygotował nieprzeciętną choreografię dla swego zespołu tanecznego. Przeurocza Beata Chmielowska – Olech oraz towarzyszący jej Tomasz Kammel i Tomasz Karolak „dali radę”. Dawno już nie oglądałem tak dobrej konferansjerki, przypomniały mi się czasy Ireny Dziedzic i Lucjana Kydryńskiego…

Gwiazdy na scenie

 

 

Absolwent z Bolkowa

PREMIERY również odebrałem pozytywnie. „PROMETEUSZ” w wykonaniu Krystiana Ochmana to festiwalowy cukierek, pięknie opakowany z wnętrzem artysty wielkiego formatu. Nic dziwnego, że Krystian, wnuk naszego wielkiego śpiewaka operowego Wiesława Ochmana poszedł w ślady dziadka. Jest studentem Akademii Muzycznej w Katowicach, zwycięzcą jedenastej edycji The Voice of Poland. A gwoli ścisłości, światowej sławy tenor Wiesław Ochman ukończywszy szkołę podstawową, uczył się w Liceum Plastycznym w Bolkowie – w dzisiejszym powiecie jaworskim – co daje nam ciekawe zestawienie miejsc początków kariery wielkiego Polaka: Bolków – Nowy Jork, Paryż, Mediolan, Wiedeń, Moskwa itd. Jeszcze jedno nazwisko tej gali premier – Bartek Królik. Będzie o nim głośno. Przygotowanie wokalne z dobrej szkoły.

Opolska publiczność dziennikarska

 

Spektakle

KRZYSZTOF KRAWCZYK. OSTATNI RAZ ZATAŃCZYSZ ZE MNĄ. To przedstawienie słowno-muzyczne w którym wzięli udział między innymi – Sebastian Riedel, Kamil Bednarek, Grzegorz Skawiński, Grzegorz Markocki, zespół ENEJ, ale absolutnym hitem przez cały okres trwania festiwalu był zespół wokalny GOSPEL RAIN. Osobiście szczerze powiem, że nie było chemii w mojej współpracy z Krzysztofem, niekiedy zaiskrzyło, mimo to mam dla Niego wiele szacunku za pracowitość i trwanie na scenie. Było wiele wzruszeń i jeszcze więcej wspomnień w narracji samego Krzysztofa i wykonawców.

KONCERT PIOSENKI LITERACKIEJ. Prawdę mówiąc chciałem się „urwać” i wcześniej wrócić do domu. Koncerty literackie były zawsze jak ciągnąca się guma do żucia. Nudne, senne i „bez jaj”. Ale to z winy reżyserów i tych co dobierali repertuar. To było w przeszłości. Teraz nie żałuję, że zostałem. Również publiczność w pełnym składzie do samego końca fetowała sukces tego artystycznego wydarzenia. Kilka nazwisk: Łukasz Zagrobelny, Maciej Miecznikowski, Janusz Radek. „Zegarmistrz Światła” (oby nie przyszedł teraz po mnie), zaśpiewany chóralnie tak wyraziście, że dostałem gęsiej skórki, a siedząca obok mnie Sylwia przerwała rozmowę z Halinką i obie piosenkarki zafascynowane, chyba przypomniały sobie archiwalne Opole z Tadeuszem Woźniakiem i zespołem Alibabki. Na stojąco, z zapalonymi latareczkami żegnaliśmy w ten wieczór znakomity koncert i znakomitych wykonawców.

Na festiwalowym zapleczu

 

Podsumowanie

Nie zostałem do końca aby zapoznać się ze SCENĄ ALTERNATYWNĄ. Były inne powody. Teraz plusy i minusy – zaskakująco twórcza scenografia.

 

Ostatnio KFPP ma szczęście do dobrych scenografów. Pochwalić muszę też scenarzystów, szczególnie za dwa wydarzenia: WIELKIE PRZEBOJE MAŁEGO EKRANU i za KRZYSZTOF KRAWCZYK… Ogólnie wszystkie scenariusze okazały się dobrze przemyślane i wykonane. Gromadna elita reżyserska w zasadzie z małymi wyjątkami, wykazała się znajomością sztuki zawodu. Choreografia, szalone pomysły i bajeczny świat, chwilami za dużo szczęścia podano na scenę. „Padaczka” dotknęła natomiast reżyserów dźwięku i realizatorów tegoż. Może jednak warto pozostać przy starej gwardii akustyków.

Red. Bolesław Bednarz-Woyda na opolskiej ściance

 

Mam pretensje do operatorów kamer i do realizatorów przekazu na wizję. Tak się starałem, aby się wyróżnić wśród publiczności. A to kapelusz, czapeczka, ciemne okulary, bez okularów i… nic. Zastanawiam się do kogo mam pójść na skargę…

Bolesław Bednarz-Woyda

 

3 Komentarze

    • Rzeczywiście Redaktor Bolesław znakomicie potrafi pokazać festiwalowy klimat, obiektywnie, z dystansem i przede wszystkimkorzystając z wieloletniego doświadczenienia. Jako skromna osoba nigdy o tym nie mówi, ale ze źródeł związanych z festiwalowym biurem prasowym wiemy, że jest co roku jednym z bardziej oczekiwanych dziennikarzy. Jesteśmy dumni, że red. Bolesław Bednarz-Woyda publikuje na naszych łamach 😉

      Redakcja

  1. Przyjacielu, aż zaczynam mieć lęki pisząc o kolejnym wspaniałym wydarzeniu, które dzięki Tobie w kilku połączeniach online obejrzałem. Za co Ślicznie Tobie dziękuję. Nie ukrywam, zabrałeś mnie z Sobą, w trakcie oglądania poczułem się jak był bym obok Ciebie. Wspaniały komentarz, jak wszystkie wcześniejsze. Pozdrawiam Serdecznie.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię