Miejsca do marzeń w USA

0
551

Napędzana fotograficzna pasją od lat wędruje po rozmaitych zakątkach globu zbierając wrażenia i fotomomenty. Na swoich fotograficznych szlakach Janka Hebisz -Czuba niejednokrotnie napotykała na miejsca niosące ukojenie i zachęcające do zadumy, a w dzisiejszych FOTOSZLAJANKACH pokazuje nam tego rodzaju amerykańskie „miejscówki”.

 

Amerykanie postanowili ochronić swoje dzikie tereny przed zniszczeniem jakie niesie 

„cywilizacja i postęp”, pozostawić trochę miejsca dla motyli, niedźwiedzi, polnych kwiatów

oraz tańczącego Indianina. Parki narodowe w USA chronią najcenniejsze skarby amerykańskiego dziedzictwa przyrodniczego i kulturalnego. 20 tysięcy Rangersów – strażników parków – pracuje na terenach objętych ochroną. W charakterystycznych kapeluszach,  nazywanych Smokey Bear,  witają przybywających.

Park Skalnych Łuków – tablica rejestracyjna stanu Utah z najbardziej rozpoznawalnym łukiem parku

 

Skały zaprzeczające grawitacji

 Arches National Park  to teren obejmujący 305 km kw na wyżynie Kolorado. Znany jest z rdzawo – łososiowych skalnych łuków, iglic i grzybów. Jest ich ponad 2000.

 

Zbudowane z piaskowca, zmieniają swoja kolorystykę w zależności od pory dnia, roku czy pogody. Szczególnie w słoneczny dzień rdzawo-łososiowe kolory pozwalają naszym oczom na ucztę. Proces powstawania tych tworów od 150 milionów lat ciągle trwa. Czynnikiem sprzyjającym jest podłoże solne, które powstało po wyparowaniu morza. Nacisk ciężkich skał, osadzonych na solnej skorupie powoduje jej przemieszczanie. Następnie woda, lód i śnieg tworzą i pogłębiają szczeliny, aż przy udziale wiatru powstają te niesamowite kształty, zwłaszcza naturalne łuki – jakby nie podlegały sile grawitacji.

Park Skalnych Łuków- Delicate Arch

 

Uczta dla oczu

 

Rzeczna podkowa

Horseshoe Bend – skaliste zakole rzeki Kolorado, której koryto w tym miejscu zmienia bieg 

o 270 stopni.

Zakole rzeki Kolorado zwane Horseshoe Bend

 

Magiczne zestawienie kolorów – błękitne  niebo, zieleń roślin, żółte i pomarańczowe skały oraz zielono – niebieska woda rzeki. Spoglądając z wysokiej, trzystumetrowej ściany kanionu ma się wrażenie, że woda płynie z lewej strony do prawej, a tak nie jest. W dole widać małe łodzie, płynące z prądem.

Bryce Canyon – widok z krawędzi kanionu

Bryce Canyon rozciąga sie na wysokości powyżej 2400 m, często pojawia sie tam zimowa sceneria

 

Bryce Caynon w zachodzącym słońcu

Miejsce jest wdzięcznym obiektem fotograficznym i na krawędzi kanionu, szczególnie o zachodzie słońca, zawsze jest kilkaset komórek, statywów, obiektywów uwieczniających na kartach pamięci ulotne chwile z milionów lat historii. Rzeka nieustannie, w imponującym tempie 0,5 mm rocznie, wypłukuje skały. I na pewno, za jakiś czas także ta rzeczna podkowa zniknie. Ale skoro jest, to na jej widok pewien Szkot, który objeżdża najciekawsze miejsca na świecie, zagrał  na dudach hymn z radości. W nagrodę otoczyło go grono fanek. Miał z kim wrócić do hotelu.

 

Colorado River

Rzeka Kolorado przepływa przez pięć stanów USA i ma 2330 km, z czego żeglowne jest 980 km. Wypływa z Gór Skalistych i kończy bieg w Zatoce Kalifornijskiej. Kanion Kolorado liczy sobie 446 km. W kilku miejscach organizowane są turystyczne spływy. Kilkudniowy rejs Wielkim Kanionem to gwarancja sporej dawki adrenaliny  – jeżeli nie zamknie się oczu – także atrakcyjnych widoków kanionu od dołu. Rzekę i kanion z góry, z wysokości 600 m, widać z Dead Horse Point.

W Parku stanowym Dead Horse Point

 

Jest tu kilka punktów widokowych na meandrującą przez skały rzekę i ponad 150 km okolicy. Pochodzenie dość ponurej nazwy tego miejsca jest zagadkowe. Podobno zapędzone tu przez ludzi dzikie konie padły z pragnienia. Ale rzeka wyżłobiła tu szeroką na kilkaset metrów dolinę i jest dostępna w wielu miejscach. Można więc stworzyć własną historię tej nazwy. Albo po prostu podziwiać widoki.

 

Inspiracja Gaudiego?

Bryce Canyon położony jest na wysokości od 2400 do 2700 m, więc często, nawet w środku lata, pojawia sie tam zimowa sceneria. Powstał w skutek erozji termiczno-chemicznej. Woda o odczynie kwasowym rozpuszcza wapienne skały tworząc rzeźbę terenu. 

Formy skalne zwane hoodo w Bryce Canyon

 

 

W Bryce Canynon widok na Queens Garden

 

Formy zwane Hoodoos, czyli nieregularne kolumny skalne, to iglice wapienne o wysokości od 1,5 do 45 metrów, a okna i łuki skalne mają średnice od jednego do dziewiętnastu metrów. Skojarzenie z katedrą w Barcelonie samo się nasuwa. W rzeczywistości Bryce nie jest prawdziwym kanionem, bo nie przepływa przez niego rzeka. Jednak skupisko nierealnych, wielobarwnych kolumn, które można podziwiać z góry lub zejść kilkadziesiąt metrów w dół i krążyć między nimi jak najbardziej kanion przypomina. Charakterystyczne formacje dorobiły się nazw własnych. Jest Królowa Wiktoria, Ogród Królowej, Młot Tora, Miasto Ciszy, Dwa Mosty, Mur Chiński. Gdyby nie dobre oznakowanie szlaków można by pogubić się w tym skalnym labiryncie. Ale wystarczy patrzeć na znaki i skupić się na fantazji tych, którzy nadawali skałom takie imiona. I przyznać im rację, albo nie. Nadać swoją nazwę – może się przyjmie. Internet umożliwia i takie zabawy. W każdym razie, na podziwianie tej wyjątkowej inwencji przyrody w kształtowaniu skał, warto poświęcić trochę czasu.

 

Poularny sposób na zwiedzanie w USA to campery

Podwójny łuk z turystami w tle

 

Dzikie obszary amerykańskiego Zachodu przyciągają marzycieli z całego świata. Można tu pobyć wśród dzikiej przyrodą, poczuć ciszę, dotknąć nieba. Miejsce idealne dla samotnego wędrowcy, miłośnika gór, wiatru, dzikiej przyrody. Jeśli chcesz oderwać się od pędzącego świata, nadmiaru codziennych informacji, te miejsca ci na to pozwolą.

Czasami zmęczenie wędrówką daje o sobie znać

 

Tekst i fotografie: Janina Hebisz-Czuba

 

Szkocka radość i amerykański zachód

Udostępnij
Poprzedni artykułSzanuj swoich bliskich!
Następny artykułTarcza

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię