RADOŚNIE!

0
2246

„Gazeta Piastowska”  była  na Marszu Niepodległości  w Warszawie.  Poniżej osobista relacja  Roberta Żeleźnego i foto spojrzenie Tomasza Niziołka.

W dniu 11.11.2018 uczestniczyłem w Marszu Niepodległości. Jechałem jako związkowiec NSZZ „Solidarność” i jako współpracownik „Gazety Piastowskiej”. W Warszawie widzieliśmy niewiele flag – ale to zjawisko stałe dla tego miasta. Tuż po godzinie 14-tą wspólnie z kolegą znajdowałem się na przodzie przygotowanego marszu, między rondem Romana Dmowskiego, a Alejami Jerozolimskimi. Obserwowałem proces powstawania Marszu.

Czoło było zamknięte przez szpaler Żandamerii Wojskowej. Tuż za nim formowano, jak się okazało dopiero później, główna część marszu rządowego (hasło „Dla Ciebie Polsko”). Obok podestu dla dziennikarzy stały grupy rekonstrukcyjnena na czele z Grupą Rekonstrukcji Historycznej im. gen. Stanisława Maczka w mundurach i wyposażeniu 1 ‘Czarnej” Dywizji Pancernej. Wśród rekonstruktorów z patriotycznymi emblematami przebywała uśmiechnięta dziewczyna na wózku inwalidzkim.

Niedaleko z tyłu rozwijano wielką flagę narodową, za nią w pewnej odległości był gęsty tłum, nad którym powiewało morze biało-czerwonych flag. Wśród nich zwartą grupą powiewały wielkie flagi ONR i włoskiej (legalnej) Forza Nuova, które w pewnym momencie zostały cofnięte w tył. Pozostały: flagi „Solidarności”, emblemat organizacji Grzegorza Brauna „Pobudka”, baner wymierzony w konkretnego sędziego i dwa wizerunki Jezusa. W ogromnym morzu biało-czerwonych flag.

Przemówienie Prezydenta Andrzeja Dudy nie było tu dobrze słyszane. Około 15.10 rozpoczęliśmy około półgodzinny marsz do prawie Mostu Poniatowskiego. Ostatni manifestanci przekroczyli most o 19.15. W czasie manifestacji były trzy dominujące hasła: „Biało-czerwone to barwy niezwyciężone”, „Bóg, Honor i Ojczyzna”, „Cześć i Chwała Bohaterom”. Rzadziej: „Narodowe Siły Zbrojne – NSZ”, „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę” i inne.

Cały czas towarzyszyły nam pięknie świecące race, czasem – bez szkody dla kogokolwiek – wybuchały petardy. Zjawiska normalne dla większości dużych manifestacji. Po 18-tej przez ponad godzinę słuchaliśmy koncertu na błoniach Stadionu Narodowego (wykonawcy: Andrzej Rosiewicz, Sova, Basti, Irydion i inni), o 19.18 odśpiewaliśmy hymn narodowy, około 19.30 długo podziwialiśmy wspaniałe fajerwerki nad stolicą. I tak dla autora relacji przebiegał ten wspaniały, radosny i całkowicie bezpieczny Marsz Niepodległości.

Robert Żeleźny

Zdjęcia Tomasz Niziołek

Udostępnij
Poprzedni artykułDARMOWE BADANIA
Następny artykułPunk`s Not Dead

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię