Słowianie i Wikingowie w akcji

0
480

Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie to wspaniałe miejsce spotkań dla entuzjastów wczesnośredniowiecznych klimatów. Nadmorskie Wędrowanie zaprowadziło redakcyjną delegację na tegoroczną – już dwudziestą ósmą – edycję tej międzynarodowej imprezy.

 


Widok na Wolińską Kępę na rzece Dziwnie i fragment Skansenu od strony Wolina

 

 

Festiwal ma miejsce na terenie Skansenu Centrum Słowian i Wikingów w Wolinie, (a dokładniej na wyspie Wolińska Kępa – dojazd od strony wsi Recław). W tym muzeum na wolnym powietrzu można zwiedzić odtworzoną osadę, obrazującą życie Wolina sprzed wieków, znajdują się tam m.in. chaty mieszkalne (wraz z wyposażeniem) i warsztaty rzemieślnicze.

 

 

 

 


Fragment Skansenu – widok od strony Wolina

 

 

 


Jedna ze skansenowych chat

 

Dodatkowo, przy zrekonstruowanym fragmencie nabrzeża portowego, do obejrzenia ( i dotknięcia!) są dwie repliki wikińskich łodzi; w tym, słynnego z rejsów w ramach archeologii eksperymentalnej, „Orła Jumne”.

 

Jarosław „Jerry” Bogusławski opowiada o rejsach Orłem Jumne

 


Wierna replika łodzi wikińskiej

 

Współczesne dodatki wśród zabudowań Skansenu stanowią, stylizowany na średniowieczny, plac zabaw dla dzieci oraz strefa gastronomiczna.

 


Średniowieczny motyw na placu zabaw dla dzieci

 

 

Plac zabaw dla dzieci – jedna z atrakcji

 

Rekonstruktorzy historyczni i turyści zjeżdżają się na Festiwal tłumnie. Dla zwiedzających jest to sposobność (kolejna po np. Jarmarku świętego Ottona w Kamieniu Pomorskim – patrz I część Nadmorskiego Wędrowania) doświadczenia historii „na żywo”. To ogromne przedsięwzięcie przez cztery festiwalowe dni oferuje gościom multum atrakcji, m.in.: pokazy średniowiecznych rzemiosł – a przy tym często możliwość uczestniczenia w różnych warsztatach z nimi związanych, kramy z wyrobami np. garncarzy, rymarzy, powroźników, krawców, jubilerów, bursztynników, szewców, bednarzy, kowali, wytwórców instrumentów, piekarzy, prezentacje dawnych obrzędów oraz muzyki, stanowiska strzelania z łuku, a także rzucania toporem, rozmaite inscenizacje.

 

 


Słowiańsko-wikińska piekarnia

 

 


Przy kramie bursztynników

 

 


Kowal przy pracy

 

 


Obrzędy Słowian – prelekcja z pokazem – zespół Dunajowi

Ozdoby z wikińskiego uniwersum

 

 

 


Grupa Szponem i Mieczem prezentowała ptaki drapieżne

 

 


Sokolnik z Grupy Szponem i Mieczem ze swoim podopiecznym

 

 

Rzut toporem

 

Chętnych do strzelania z łuku nie brakowało

 


W jednej z festiwalowych alejek

 

 


W namiocie wikingów z Niemiec. Seniorka rodu haftując odtwarza sceny z tkaniny z Bayeux

 

 

 


Wczesnośredniowieczny Fashion House

 

Wielką gratką są potyczki Słowian i Wikingów na specjalnie wydzielonym polu bitwy – mają bardzo widowiskowy charakter. Walki poprzedza bicie w ogromny bęben oraz wznoszenie przez drużyny wojów (przybyłych z rozmaitych krajów) bojowych okrzyków.

 

 

Drużyna wojów – zbiórka przed bitwą

 

 

 


Drużyna wojów przed bitwą ( w tle brama obronna)

 

 

 

Bębniarze grą na wielkim bębnie zagrzewają do walki

 

 

 


Bitwa wre

 

 


Po bitwie należy się wzmocnienie

 

 

Integralną część Festiwalu stanowi Strefa Czytania, w której przybyli mogli zakupić literaturę faktu i beletrystykę, a także spotkać się z autorami oraz wysłuchać interesujących prelekcji. Na przykład w piątek, 4 sierpnia, w Strefie gościli: Grzegorz Gajek, kulturoznawca z wykształcenia, dziennikarz, autor opowiadań i książek; w tym powieści historycznej „Tofa. Księżniczka Słowian” oraz historyk mediewista, naukowiec badający dzieje Skandynawii w okresie wczesnego średniowiecza – Jakub Morawiec; autor monografii „Wolin w średniowiecznej tradycji skandynawskiej”.

 

Strefa czytania – spotkanie z Grzegorzem Gajkiem, autorem „Tofy. Księżniczki Słowian”

 

 

 

Podczas prelekcji doktora Jakuba Morawca (pierwszy od lewej)

 

 

Tegoroczny Festiwal przebiegał pod hasłem „Harald Sinozęby i jego czasy”. Harald Sinozęby był drugim królem duńskim z dynastii Jelling, jego ojciec – Gorm Stary – i on nie szczędzili wysiłków aby doprowadzić do zjednoczenia ziem określanych w następnych stuleciach jako średniowieczna Dania. Harald starał się prowadzić politykę niezawisłości od Cesarstwa Niemieckiego, np. przyjął – około 965 roku – chrzest z rąk mnicha niezależnego od Cesarstwa, zawarł sojusz ze słowiańskim księciem Mściwojem i poślubił jego córkę Tove, dążył do połączenia sił walczących Danii, Norwegii i południowej Szwecji. Na skutek konfliktu ze swoim synem Swenem Widłobrodym w 987 roku odniósł rany i musiał uciekać z Danii, schronił się w warownym obozie wikińskim Jomsborg, usytuowanym w pobliżu Wolina, gdzie po kilku dniach zmarł. Nowoczesna technologia łączenia urządzeń elektronicznych na podczerwień, znana pod mianem Bluetooth ( z j. angielskiego – Siny/Niebieski ząb), została tak nazwana na jego cześć, a jej graficzny symbol jest kombinacją znaków alfabetu runicznego (pismo wikińskie) odpowiadających literom H i B. Współcześnie w Wolinie Harald Sinozęby upamiętniony jest dzięki wzniesionemu na jego cześć kamieniowi runicznemu. Pamiątkowy głaz (stanowiący nawiązanie do kamieni runicznych jakie Harald postawił dla swoich rodziców Gorma i Tyry w Danii) usytuowany jest na skwerze przy ulicy Zamkowej, naprzeciwko Muzeum Regionalnego.

 

Kamień runiczny upamiętniający Haralda Sinozębego -strona z napisem runicznym

 

 


Kamień runiczny upamiętniający Haralda Sinozębego – 2

 

Choć spędziliśmy na Festiwalu tylko jeden dzień, wrażeń wywieźliśmy mnóstwo. Sam Skansen Centrum Słowian i Wikingów wart jest odwiedzenia, a podczas Warsztatów Archeologii Eksperymentalnej czy barwnego i pełnego gwaru Festiwalu w szczególności polecam.

Tekst i fotografie: Renata Szpyra

Aktualne informacje n.t. Centrum Słowian i Wikingów Wolin – Jomsborg – Vineta do znalezienia na stronie internetowej:

<jomsborg-vineta.com>

 

 

 

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię