RAP i  HIP HOP – w drodze do lepszej przyszłości

0
784
Kamil Laskowski. Ma 20 lat, mieszka w Montowie, jest w klasie maturalnej a jego pasją i powołaniem artystycznym są RAP i Hip – Hop. Z muzykiem rozmawia Bolesłąw Bednarz-Woyda.

Ponieważ te „kultury” są bardzo popularne i niezwykle interesujący jest ich obecny status w społeczeństwie – postanowiłem zająć sie tematem „od podszewki” i prezentować na łamach gazetapiastowska.pl osoby, które tworzą i są „ciałem” tego spontanicznego ruchu młodzieżowego.  
BW.  Wiem już, że w kulturze rapu działasz jakieś dwa lata, ale opowiedz co lub kto zainspirował Ciebie, aby stać się raperem?
KL. Z samego początku zainspirowało mnie to, że mój kuzyn pisał jakieś tam swoje teksty, pewnego dnia pokazał mi je. Było to dla mnie wtedy niesamowite, postanowiłem napisać swój tekst, który się rymuje i jeszcze zdecydowałem się go zaśpiewać. Zaznaczę tylko, że jeszcze  byłem dzieckiem. Parę lat później zagłębiłem się bardziej w kulturę Hip Hopu i
zacząłem poznawać ten gatunek bardziej od strony technicznej. Kawałek rapowy, który usłyszałem jako pierwszy w swoim życiu nosi tytuł „Ciemna strona mocy”,
gdzie na drugiej zwrotce nawijał Słoń. To właśnie ten twórca zainspirował mnie  po raz pierwszy i z czasem zacząłem poznawać innych raperów  takich jak Chada, Kubańczyk,
Dedis, Intruz itp. Pierwszy kawałek, pt. „Walcz”, który wypuściłem i nagrałem jest opublikowany na moim kanale. Nie był to najlepszy numer pod względem technicznym lecz na pewno był szczery i prawdzimy. Tak naprawdę chciałem się wtedy tylko sprawdzić i na tym mój rap miał się zakończyć, ale jednak się zmotywowałem i po tym doświadczeniu dosłownie zakochałem się w muzyce, w robieniu muzyki, śpiewaniu, rapowaniu. Skupiłem się na muzyce  bardziej niż na innych aktywnościach i tak wyszło, że tworzę do tej pory i nie zamierzam przestać. Moja przygoda z rapem nie zaczęła się od zabawy autotunem tylko od twardego hip hopu z zasadami i ze szczerym przekazem, czego zamierzam się trzymać z czasem urozmaicając swój własny styl.
BW. Kto jest Twoim idolem w Polsce i kto poza krajem. Możesz wymienić po kilku wykonawców.
KL. W zasadzie swojego konkretnego idola nie mam, chociaż jak mam być szczery to u mnie w topce od zawsze był Kubańczyk i Słoń, następnie kiedy poznałem twórczość Chady to przestudiowałem sobie jego albumy i stał się dla mnie inspiracją, tak samo jak póżniej Dedis, Intruz, Nizioł albo Vin Vinci. W polskim rapie moim zdaniem jest coś co warto
zauważyć i każdy raper przekazuje swoje wartości w inny sposób. Natomiast dla mnie inspiracją  początkowo byli Ci których wymieniłem.
BW.  Masz fajny dorobek artystyczny, powiem więcej nie przeciętny, czy długo pracowałeś nad swoim debiutanckim utworem? Wymień jego tytuł i link, jeżeli posiada.
KL. Do każdego mojego utworu przykładam się najbardziej jak tylko potrafię. Wychodzę z założenia, że jeżeli mam robić projekt to muszę go za wszelką cenę dopiąć na ostatni guzik. Nie wiem czy nazwałbym ten numer debiutanckim, ale najpopularniejszy z tych które do tej pory wypuściłem to „Tak bardzo nienawidzę”. Ten kawałek ma już ponad 18 tysięcy wyświetleń. Mam nadzieję, że ta liczba kiedyś urośnie jeszcze bardziej bo w mojej muzyce głównie chciałbym przekazywać to co czuję i co leży mi na sercu. Dlatego cieszy mnie jeżeli tekst mojej piosenki dociera do kogoś i ludzie wyciągają z niego wnioski. Ten utwór jest opublikowany na moim kanale. Tutaj jest link do tego kawałka:
BW. Czym się zajmujesz oprócz rapu?
KL. Jestem jeszcze w trakcie nauki  to akurat przygotowywuję się do matury. Kiedy średnia szkoła już przeminie to moim planem jest wybrać się na studia wojskowe. Jeżeli chodzi o zawód to wykształciłem się w technikum jako Informatyk. Między wierszami regularnie uczęszczam na treningi kickboxingu już od 9 lat. Staram się na wszystko poświęcać tyle czasu żeby ogarniać na bieżąco swoje sprawy. Nie raz jest to trudne, bo czasu chwilami jest naprawdę bardzo mał,  ale na tyle ile jestem w stanie poświęcam swoją uwagę. Na chwilę obecną priorytetem jest dla mnie matura i w międzyczasie kolejne kawałki, które już sobie zaplanowałem.
BW. Klipy, które publikujesz są wręcz profesjonalnie wykonane, kto jest ich współautorem, wymień nazwiska /o lub ksywe/y.
KL. Klipy, które mam na swoim kanale są wykonane przez ludzi z którymi już sporo czasu współpracuję. W pewnym momencie mojej twórczości trzeba było urozmaicić utwory, więc przez jedną z grup na Facebooku poznałem człowieka, który zajmuje się montowaniem klipów, robi mush-up do piosenek itp. Ziomek działa pod ksywką „Mortimespero”. W każdej mojej piosence na YouTube, która posiada klip bądź mush-up, w opisie znajduje się link do jego fanpage. Gość robi naprawdę spoko robotę więc myślę, że warto promować takich ludzi bo wiadomo, że samemu się wszystkiego nie ogarnie.
BW. Beaty i drille, opowiedz coś na ten temat, kto je tworzy, jaki jest w tym Twój udział.
KL. Przeważnie korzystałem z bitów Free for profit. Bity były prezentowane u producenta na jego kanale YouTube. Na niektóre  mam plan zakupić w najbliższym czasie licencje z tego względu, że moja muzyka zaczęła się pojawiać na Spotify. Jednym z producentów, którego mogę wymienić i polecić jest „Jeleń”, jest to akurat polski producent, natomiast z tych zagranicznych podobają mi się bity od „Veysigz”, „Vino Ramaldo” albo „Frost Matty”. Sam również się momentami bawiłem w produkcję bitów, ale wolałem bardziej skupić się na rapie i pisaniu tekstów. Muzyką można się bawić do woli, to tylko kwestia gustu jaką kto lubi. Osobiście na przykład nie robiłem jeszcze drilla ale mam coś takiego w planach. Planuję uderzyć w każdy styl po kolei. Jestem otwarty na różne style więc chciałbym spróbować we wszystkim i niekiedy te style nawet pomieszać.
BW. Kiedy pierwszy raz zainteresowałeś się wogóle muzyką, z jakimi instrumentami oprócz gitary miałeś do czynienia.
KL. Tak jak wcześniej wspominałem, pierwszy raz zainteresowałem się muzyką kiedy uslyszałem piosenkę nagraną przez mojego kuzyna. Miałem wtedy 13-14 lat. Chyba rok albo półtora  później zacząłem sam sobie coś tam pisać w wolnych chwilach. Kiedy w końcu wydałem swój pierwszy kawałek to zrozumiałem, że muzyka jest czymś co pokochalem w życiu. Wpływa na to wiele czynników. Tak naprawdę miało się skończyć tylko na tym jednym utworze bo nie wiedziałem jak to wypadnie i jak zostanie odebrane. Ale przychodzi taki dzień w życiu człowieka, kiedy nie obchodzi go co inni o nim myślą, a jak to Chada nawijał – „gdybym nie miał hejtów byłbym zaniepokojony”. Ja nie traktuję muzyki  zarobkowo czy też jako pracę. Dla mnie to jest zabawa, coś co mnie nigdy nie zostawi i takie miejsce , gdzie mogę uciec od całego świata, kiedy czuję się całkiem sam. To jest coś niesamowitego co można opisywać bez końca. Oprócz gitary miałem do czynienia okazyjnie z perkusją ale mam plany nauczyć się grać na klawiszach kiedy będę studiował w dużym mieście. Póki co najwięcej miałem do czynienia z gitarą.
BW. Jeżeli masz swoich fanów, ziomków, którzy Ciebie wspierają, inspirują, podrzucają tematy do tekstów – wymień kilku.
KL. Oczywiście są osoby które mnie wspierają i motywują do działania. W pierwszej kolejności są to moi rodzice. Poza nimi mam kilku ziomków, którzy mnie inspirują i niekiedy podrzucają tematy do kawałków. Jeżeli mam wymieniać to na pewno wymieniłbym Waldiego, Okołka, Matiego, Sebę, a także mojego kuzyna Dominika, który mnie bardzo wspiera i regularnie sprawdza co tworzę. Ze względu na ich prywatność nie podaję imion i nazwisk. Inspirację znajduję w wielu sytuacjach, jednak wsparcie od osób bliskich to jest coś niesamowitego.
BW. Jak reagują  bliscy, rodzina na to, że tworzysz, jesteś raperem, czy popierają ten wybór i sposób na życie?
KL. Na początku było u każdego lekkie zdziwienie ze względu na nowość, którą wprowadziłem do swojego życia. Moi rodzice mimo, że mnie wspierają to jednak nie byli przekonani ponieważ uważali, że to nie jest sposób na życie. Mimo to mam od nich wsparcie i akceptują moje wybory jakie by tylko nie były. Rodzina i bliscy przeważnie wspierają mnie w mojej twórczości, mimo, że zdarzają się hejterzy to i tak cieszę się ze wsparcia od bliskich, chociażby od mojego kuzyna Dominika.
BW. Co chciałbyś osiągnąć, jakie masz marzenia, jaki najbliższy cel do zrealizowania.
KL. Moim celem jest promować się, aby moja muzyka i mój przekaz dotarł do większej grupy osób. Uważam, że ludzie za mało doceniają raperów, którzy przekazują prawdziwe wartości i bezsensownie słuchają tego co inni. Nie można nikogo zmusić do niczego, ale w miarę możliwości zamierzam promować moją twórzość na wszelkie sposoby.  Skoro mam mówić o marzeniach  to jest ich trochę na chwilę obecną. Jak już wspomniałem tym pierwszym  jest popracować nad promocją i zakończyć pierwszy album. Kiedy to zrobie , to po około 3-4 miesiącach chciałbym się zabrać za kolejny. Przy okazji jakby się udało chciałbym  zacząć grać na koncertach jako support, co również pomogłoby mi się wypromować.
BW.  Czy sądzisz, że rap może mieć wpływ na zachowania przyszłego, nowego pokolenia w życiu, uczenia tolerancji, kreowania polityki kraju.
KL. Oczywiście, że tak uważam. Rap ma bardzo duży wpływ na wiele rzeczy, ale przede wszystkim na zachowanie się przyszłych pokoleń. Jak dobrze wiemy rap to jest jedna z silniejszych form przekazu, jak nie najsilniejsza i bardzo często towarzyszy ludziom młodym, bądź ludziom w starszym wieku. Nawet jeżeli nie rap to inny gatunek muzyczny, ale jednak cały czas jest to przekazywanie pewnych treści. W tych czasach ludzie młodzi często biorą przykład ze swoich ulubionych twórców, co gorsza często powielają ich błędy przed którymi raperzy często przestrzegają w swoich utworach. Rap ma ogromny wpływ na zachowanie przyszłego pokolenia w zależności od tego jak zostanie odebrany. Wiem jak to wyglądało u mnie. Rap wskazał mi ścieżkę, otworzył oczy na wiele spraw, ukazał błędy które popełniałem i o których mogłem opowiedzieć za pomocą rymów. Jeżeli chodzi o tolerancję to moim zdaniem zalezy to mocno od człowieka. Rap może nauczyć człowieka tolerancji, natomiast jeżeli człowiek sam nie zainwestuje w swoją przyszłość to nawet rap mu nie wyjaśni co jest dobre a co złe. Rap uczy wielu wartości, a to jak my, ludzie  je odbierzemy to zależy tylko od nas. Muzyka może być dla kogoś kreowaniem jego świata, a także miejscem do którego  uciekamy, kiedy czujemy  się samotni, zagubieni, przygnębieni, smutni i jest nam żle. Na ten temat można bardzo dużo powiedzieć. Rap ma ogromne plusy co do treści i trafiania do człowieka. W moim przypadku trafił w samo serce i nie prędko stamtąd wyjdzie. Osobiście mam nadzieję, że ten gatunek tylko się poszerzy i w jakiś sposób zmieni ten świat. Póki co jest ciężko ze względu na stereotypy jakie wypowiada się na temat rapu. To jest przede wszytkim wyrażanie siebie, ale ktoś może z tego wyciągnąć wnioski i zmienić calkowicie swoje życie. Często jest to zmiana na lepsze.
Dziekuję za rozmowę Kamil. Redakcja gazetypiastowskiej.pl i ja osobiscie życzymy Tobie powodzenia w realizacji zamiarów i marzeń.
Bolesław Bednarz-Woyda

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię