Że linów tłustych kapelusz ułowi
tak się przyśniło kiedyś żurawiowi,
lecz zbyt swawolnie dziobem sobie kłapał,
na bagna zbłądził, niczego nie złapał.
A.Kowalczyk
Nie chce mi się prostować tego coś pan, panie Żuraw, powykręcał, bo czasu szkoda i sił na pukanie w klawiaturę, ale żeś przy okazji zapamiętałego, i niepotrzebnego używania dziwacznych słów i mnie zaczepił, to odpowiem.
Jak w tej bajce Krasickiego.
Niczego nie dowodziłem, panie Żurawiu, streszczałem jedynie wykład. Od kłamstw staram się być jak najdalej i w swoich tekstach nie przypisuje innym żadnych bezeceństw. Bezczelności rzadko używam, więc mało, a w tekście o prelekcji sędziego Wytrykowskiego nie było jej wcale zgoła.
To tylko relacja.
Relacja…
…z prelekcji – powtarzanie za kimś.
A jeśli nie zgadzasz się pan, panie Żuraw, ze zdaniem o zamiarach rządzących, to wykaż, co jest w tym (dość uproszczonym) zestawieniu sędziego Wytrykowskiego nieprawdą.
Który z faktów?
Ten o wyborze sędziów na zapas?
Ten o bezprawnym wejściu do TVP?
O przejęciu PAP?
O włamie do KRS?
Który?
To same fakty.
Kodziarze…
…od Kijowskiego, krzykacze od Lempart i tej starowiny Katarzyny oraz inni nosiciele napisu Konstytucja na koszulce (swoją drogą, dlaczego już nikt takich nie nosi?), do których się pan przyznajesz, zazwyczaj Konstytucji nie znają i nie potrafią wskazać praw utraconych w efekcie działania pisowskiej tyranii; możesz się pan wykazać zamiast pleść o człowieku odrażająco nikczemnym.
Do rzeczy – jednym słowem, do rzeczy.
A nie ad personam.
Zauważ, na koniec, że zacytowałem tytuł wystąpienia – to szło tak: Praworządność jako cel, czy środek uprawiania polityki? – nie mogłeś więc znaleźć tam niczego o życiorysie legnickiego sędziego.
Nic nie zostało pominięte ani przemilczane.
Prelekcja była o czym innym. Zupełnie.
Była natomiast staranność – to tak.
A w ogóle myślę, że pisanie w upał – to był słaby pomysł.
Adam Kowalczyk
*I.Krasicki






























