Zagłębie Miedziowe to wyjątkowe miejsce w Polsce i na świecie. Wśród lasów i pól wyrastają szyby górnicze, przylegające do nich zakłady wzbogacania rudy, położone niedaleko huty i zakład hydrotechniczny.
Czasem w pospiechu nie zastanawiamy się nad tym, skąd w naszej małej ojczyźnie wzięły się pewne powiedzenia, zwroty tradycje. W 2023 roku miałem okazje brać udział w przygotowaniu materiałów TVP do programu „Wielki Test o Skarbach Ziemi”.
Program ten…
… uświadomił mi jak czasem mijamy bezrefleksyjnie rzeczy, które tworzą nas samych. Od pomysłu, krótka droga do działania. Chciałbym przybliżyć wam i sobie drodzy przyjaciele, także bracia górnicy nasze tradycje i historię górnictwa w Zagłębiu Miedziowym. Zaczniemy od „Szczęść Boże” powitania którym zaczynamy naszą górniczą pracę
„Szczęść Boże” pozdrowienie górnicze które słyszymy podnosząc hełm górniczy podczas zjazdu na dół, przed podziałem pracy, kiedy spotykamy pod ziemią górników czy dzwoniąc do dyspozytora. Skąd wzięło się nasze górnicze przywitanie i jak wyglądało to na przestrzeni wieków? Dziś tak mocno kojarzone z górnictwem, „Szczęść Boże” pierwotnie było pozdrowieniem kmieci pracujących na roli, dziś powiemy rolników i szeroko rozpowszechnionym nie tylko na śląskiej wsi ale w całej Rzeczypospolitej. Miało też inne formy i różne odpowiedzi – „Daj Boże”, „Daj Panie Boże”, „Bóg zapłać”. W górnictwie przyjęła się forma identyczna – słysząc „Szczęść Boże” odpowiadamy również „Szczęść Boże”.
Wraz z migracją…
… zarobkowa ze wsi do miast przyszło nasze pozdrowienie. Właśnie w XIX wieku wzrost wydobycia węgla na Górnym Śląsku spowodował wzrost zapotrzebowania na górników, a ponieważ trudno było znaleźć pracowników wśród mieszczan najmowano ich z okolicznych wsi i tak kmiecie – wraz z tradycjami, które pielęgnowali przenieśli pozdrowienie z roli, którą uprawiali pod ziemię, gdzie fedrowali. Opis górniczego pozdrowienia znajdziemy w 1912 roku w kalendarzu zatytułowanym właśnie „Szczęść Boże”. Czytamy tam :
(…) od wieków już całych istnieje stary zwyczaj górniczy, który wsiąkł już niejako w krew górnika, że wita się wzajemnie słowem „Szczęść Boże”, które jako powitanie górnika jest tak utartym i przyswojonym, że nawet najbardziej najzagorzalszy postępowiec go używa. Wraz z nastaniem nowej władzy w 1945 roku sytuacja naszego górniczego pozdrowienia również się zmieniła.
Władze partyjne PRL…
… usiłowały zmienić „Szczęść Boże” na „górnicze pozdrowienie” czy „cześć pracy”, „czołem pracy”. Aby umniejszyć rangę „Szczęść Boże” w tamtym okresie w prasie i dokumentach z tamtego okresu, jeżeli już się pojawiało to pisane razem i z małych liter. Jak widać brać górnicza jest twarda i na zakusy partyjne niszczenia tradycji odporna i dziś „Szczęść Boże” słyszymy na Górnym i Dolnym Śląsku wśród górników. Także w naszych kopalniach rud miedzi pielęgnujemy wielowiekową tradycję, która łączy gwarków i stare strzech we wspólnym trudzie pracy pod ziemią. A to za sprawą naszych poprzedników, którzy przywieźli górnicze pozdrowienie z kopalń całej Polski z różnych miejsc, gdzie pracowali a przybyli do powstającego Zagłębia Miedziowego. Dziś to my pielęgnujemy piękną tradycję życzenia szczęścia i Bożej opieki w pracy pod ziemią. Szczęść Boże wszystkim górnikom.
Wojciech Miszczyk
xxx
informacje o tradycjach górniczych, KGHM, Zagłębiu Miedziowym można znaleźć na FB: Wojciech Miszczyk Górnik Zagłębia Miedziowego






























