Piotruś to synek znajomej redakcji Gazety Piastowskiej z powiatu złotoryjskiego. Pomagamy. Tu nie ma co tłumaczyć. Poniżej apel Mamy Piotrusia opublikowany na „siepomaga”.
Czasami nie mam już siły, ale nie mogę się poddać… Mój synek zasługuje na ŻYCIE – POMOCY❗️
Mój Mały Piotrusiu, Synku. Piszę ten list z rozdarty sercem, pełnym bólu, zalana łzami. Gdybyś mógł to zrozumieć już teraz… Jak bardzo cierpię, jak bardzo bolesne jest patrzenie na Ciebie, na moją małą, ukochaną istotę… Widzieć to, jak choroba odbiera Cię kawałek po kawałku.
Żadne słowa nie oddadzą tego, co czuje matka, gdy jej dziecko jest uwięzione w ciele, które z każdym dniem staje się coraz słabsze. Czasami mam wrażenie, że serce mi się rozpada, że nie jestem w stanie znieść tej rzeczywistości.
Piszę ten list, choć każda myśl, każde słowo, które tu zawieram, rozdziera mnie na kawałki. Czasem sama nie wierzę, że to nasze życie, że przyszło nam mierzyć się z takim cierpieniem. Przecież byłam gotowa na wszystko, kiedy dowiedziałam się, że zostanę po raz kolejny mamą – myślałam, że nie ma takiej siły, która mogłaby zniszczyć tę radość.
Ale życie napisało inny scenariusz – brutalny i bezlitosny. Dystrofia mięśniowa Duchenne’a. Takie trudne słowa, które zniszczyły wszystko, zmiotły nasze marzenia i pozostawiły tylko strach, w którym żyjemy.
Każdego dnia budzę się z lękiem. Boli mnie wszystko, Piotrusiu, choć najbardziej boli mnie serce. Ta choroba zmieniła nasze życie w niekończącą się walkę, pełną cierpienia i łez. Są noce, kiedy siedzę przy Twoim łóżku, trzymając Cię za rękę… i płaczę. Płaczę tak, że czasem nie mogę oddychać. Bo TY zasługujesz na coś więcej, TY zasługujesz na życie pełne radości, na NORMALNE DZIECIŃSTWO.
Proszę wszystkich ludzi o dobrych, życzliwych i hojnych sercach o wsparcie Piotrusia w walce o życie. Wierzą, że dzięki wielkiej rzeszy ludzi uda nam się zebrać tę ogromną kwotę.
Marta Szliwa – mama
































Dziękujemy za każde udostępnienie, komentarz i wpłatę !
Marta i Łukasz Szliwa – rodzice Piotrusia