Do napisania wspomnień zainspirował mnie płk, później generał Ryszard Kukliński nazwany przez Jaruzelskiego zdrajcą. Zdrajcami byli polscy komuniści, którzy w 1944 roku utworzyli marionetkowy rząd, taki aktualnie Putin utworzy w Mołdawii, Gruzji i miał w Ukrainie. Płk Kukliński podawał przykłady polskich jednostek, które miały atakować półwysep jutlandzki. Potwierdzam tym co poniżej, że to prawda…
Krótko po dziesiątej wieczorem „Alarm”! Zrywamy się z łóżek. Pod magazynem broni kolejka po kałasznikowy, maski przeciwgazowe, hełmy. Pod łóżkami wcześniej przygotowane plecaki. Szef kompanii miał przecieki, że będzie alarm, byliśmy przygotowani. Do plecaków przytroczone OP1 czyli gumowe kombinezony, które miały chronić nas przed falą po wybuchu bomby atomowej. Żartowaliśmy sobie z nich, nikt w to nie wierzył. Przecież nie zdążylibyśmy się przeżegnać i już byłoby po nas. Gońcy powiadamiają kadrę zawodową.
Alarm…
… o tej godzinie to coś poważnego. Na pewno wyjazd do lasu na pierwsze miejsce alarmowe. A później okaże się co dalej.
Dowódca Brygady o ksywie „Koń”, pamiętający czasy frontowe, z rosyjskim akcentem miał układy w Dowództwie Śląskiego Okręgu Wojskowego. Przed nim dowódcą naszej brygady był ówczesny Dowódca Wojsk Rakietowych gen. E.Dęga. Zanim przyjadą z Wrocławia na kontrolę, nasza 18 Brygada Wojsk Rakietowych…
w Bolesławcu…
… jak zwykle będzie już w drodze na poligon. Pierwsi ruszają „regulowszczyki” czyli pluton regulacji ruchu. Stoją na skrzyżowania i kierują ruchem. Za nimi kompania inżynieryjna z koparkami na Krazach i Łazach. Smog spalonej ropy ciągnie się za nimi. Spalają kilkadziesiąt litrów oleju na sto kilometrów. Mieszkańcy Bolesławca przywykli do naszych nocnych przejazdów. W miejscu alarmowym, w okolicach Kliczkowa w Borach Dolnośląskich, będą okopywać wyrzutnie rakiet. Przed nimi saperzy.
W budach sztabowych wre praca. Na mapach kreślimy trasę do miejsca alarmowego. Znamy ją na pamięć. Zastępca dowódcy brygady do spraw politycznych kończy odprawy w pododdziałach. „Zostaliśmy napadnięci przez imperialnego wroga. Jest wojna…– ” zaczyna swoją informację.
Młode wojsko wystraszone, ale i my do końca nie wiemy czy to tylko ćwiczenia, czy naprawdę wojna. Koniec lat sześćdziesiątych był bardzo niespokojny. Wojna w Izraelu. 20 na 21 sierpnia 1968 r. pod dowództwem Wojciecha Jaruzelskiego nasze wojska napadły na Czechosłowację. Na tyłach naszej jednostki przebiegała trasa do granicy Czechosłowackiej. Sznur aut z czołgami i działami jechał całą noc. Nie pozwolono nam zobaczyć co się dzieje. Jechały wojska pancerne z Żagania. W tym czasie byliśmy w stałej gotowości bojowej. Częste alarmy i przysłowiowe spanie w kamaszach to była normalność. Kadra oficerska została przetrzebiona. Oficerowie pochodzenia żydowskiego zostali zwolnieni. Między innymi zwolniony został Szef Sztabu Brygady w stopniu ppł.
Gdzieś z przodu…
… jadą „baloniki”, czyli pluton meteo. Będą na różnych wysokościach sprawdzać kierunki i siłę wiatru, temperaturę, ciśnienie, wilgotność i coś tam jeszcze…
Na końcu wyrzutnie rakietowe 9K51 R-170 z rakietami taktyczno-operacyjnymi ziemia-ziemia. Wyrzutnie starego typu na podwoziu czołgowym. Jadą na lawetach. Na leśnych duktach mogą jechać samodzielnie na gąsienicach. Dywizjon to jedna wyrzutnia rakietowa. Mieliśmy sześć dywizjonów, czyli sześć wyrzutni. Kilka lat wcześniej kadra przeszła szkolenie strzelań na poligonach w Kazachstanie.

Za nimi pluton chemiczny i przeciwpożarowy. Po wystrzeleniu rakiety wyrzutnia staje w ogniu. Pluton ma za zadanie opanować ogień po wystrzeleniu rakiety.
Nasze rakiety mają zasięg do 350 km w zależności z jakim ładunkiem: konwencjonalnym, z głowicą atomową 20 i 40 kT, bakteriologiczną lub chemiczną. Wyrzutnia co godzinę może odpalić jedną rakietę. Rakieta startuje pionowo, później skręca pod kątem prostym i leci poziomo. Nad planowanym do zbombardowania celem spada pionowo w dół. Wiedza nasza, żołnierzy z poboru była taka jaką nam przekazali. Czy prawdziwa?
Kliczków
Przed północą jesteśmy w okolicach Kliczkowa. Tu niespodzianka. Nie ma naszych. Pojechali dalej, jednak coś nie tak jak zwykle. Ale są jak zwykle pojazdy rosyjskie. Nasz dowódca wyskakuje z gazika, melduje rosyjskiemu „lejtenantowi”, chyba po rosyjsku. Nam nie wolno wychodzić z naszej budy sztabowej. Podjeżdża wyrzutnia. Nasza „drewniana rakieta„ (tak ją żartobliwie nazywaliśmy), zostaje wymieniona na prawdziwą. Prawdziwa waży prawie tonę. Potrzebny jest wysięgnik. Czy jest uzbrojona głowicą od Rosjan? Czy też jest tylko atrapą? Nie wiemy. Na widok rosyjskich sołdatów ciarki przechodzą, nie ma żartów. Rosjanie. Chyba są z poligonu z Żagania.

Autor w WKM
Pod Bolesławcem…
… są dwie rosyjskie jednostki i lotnisko, ale oni są o innej specjalności. Ruszamy dalej. Na niebiesko kreślimy na mapach kierunek naszej marszruty. Na czerwono domniemany kierunek ataku na nas wojsk NATO. Kierujemy się na zachód. Docelowo miejscem startowym naszych wyrzutni są lasy kilkadziesiąt kilometrów na południe od Berlina. Jedziemy duktami leśnymi, ale też mijamy uśpione wsie i miasteczka. Czy rzeczywiście jedziemy do NRD? Z naszych bud sztabowych niewiele widzimy. W pewnym momencie nasza praca kreślarska się kończy.
Dalej na mapach kreślą zawodowi żołnierze. Jest nietypowo, nie tak jak już ćwiczyliśmy. Sytuacja staje się poważna Mamy przygotować się do dalszych naszych obowiązków, a są nimi WKM-y,Wielkokalibrowe Karabiny Maszynowe kaliber 7,21. Po dojeździe na miejsce startowe naszym zadaniem jest ustawienie WKM-ów do obrony. Mają zestrzeliwać samoloty „bombardowe”, nisko lecące, których nie przechwytują radary. WKM wzór 43, czyli wyprodukowane w roku 1943. Zostały po wojnie wycofane. W czasie wojny w Wietnamie powróciły na uzbrojenie. Ponoć zdawały egzamin. Śmialiśmy się z tej prymitywnej nowoczesności. Jeden WKM obsługiwało trzech żołnierzy. Trzy drużyny WKM miały zadanie obrony centrum dowodzenia. Mają być skuteczne do celów nisko lecących. Czy w to wierzymy? Na ćwiczeniach strzelanie do rękawów ciągnących przez helikoptery to była frajda. Teraz zza drzew mogą wylecieć bombowce. To co innego. Nie ma żartów.
Zastępca dowódcy do spraw politycznych uzupełnia informację. „Na nas ruszyły imperialistyczne wojska NATO. Celem naszych rakiet jest Dania, Półwysep Jutlandzki. Siedlisko rewizjonizmu. Będziemy bronić naszej ojczyzny.

Nie wiemy czy za nami jedzie 6 dywizjonów, które brygada ma na stanie. Każdy dywizjon to jedna wyrzutnia W jednostce na wydzielonym ściśle strzeżonym terenie „C” są właśnie te wyrzutnie. Wejść mogli nieliczni tylko na podstawie specjalnej przepustki.
Po przyjeździe na miejsce startowe czeka nas rozlokowanie wokół sztabu wyrzutni WKMów. Byłem dowódcą tych trzech WKMów. Ukończyłem kurs dowódców WKM-ów w Brzegu. Tam spotkałem się z kompanią seminarzystów, przyszłych księży powołanych do wojska.
Byli izolowani…
… od reszty żołnierzy. Jedynym miejscem spotkań i rozmów była kantyna. Narzekali na bardzo trudne i bezsensowne warunki ćwiczeń. Na przykład okopywanie się saperką na twardym lub bagnistym gruncie, wręcz na znęcanie się na nich. Szkoliła ich kadra wysoko wykwalifikowana. Żartowali, że oficerowie Stary i Nowy Testament znają lepiej od nich. Dowódca kompanii był w stopniu majora. Kaprali tam nie było. Czy wśród nich był Jerzy Popiełuszko kapelan Solidarności bestialsko zamordowany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa? Możliwe, bo był z tych roczników. Opowiadali z ironią, o metodach wciskania im filozofii i ekonomii marksistowskiej.
Nie bardzo wierzymy w wojnę, ale gdzieś z tyłu głowy myślimy o biednych Duńczykach. Jakby to było na prawdę wielu z nich nie przeżyje tej nocy. Nie zastanawialiśmy się na tym, że w każdej chwili możemy byś zbombardowani i na nas, uśpione nasze wsie, miasta spadną rakiety. Nie będzie nas na tym świecie. Właśnie o tym mówi płk Kukliński.
Zaczyna świtać. Nagle telegrafista otrzymuje informację: Odbój! Alarm odwołany. Ćwiczenia zakończone.
Uff! Adrenalina spada, ulga. Posiedzimy ten dzień w lesie i nocą wrócimy do jednostki w Bolesławcu. Czy rzeczywiście byliśmy w NRD, tego nie jestem pewien. Nie wolno nam było oddalać się od miejsca pobytu nie wiem gdzie byliśmy…
Józef Frydryk
Fot. Józef Frydryk































