Czy do odpowiedzi na takie pytanie, należy sprowadzić całe zamieszanie wokół idei Stowarzyszenia Zamek Piastowski w Legnicy, o powołaniu (przywróceniu) muzeum na Zamku. Historia tego dziedzictwa kulturowego, jest nader bogata, barwna, by nie powiedzieć fascynująca. Tu krzyżowały się interesy oraz wpływy Polski, Czech, Austrii, Prus, Niemiec i samego Śląska. Zamek jest najstarszą ceglaną warownią na terenie Polski, powstałą w znacznej części w XII w., palatium jest drugim, co do wielkości, w Europie, zachowanym z tamtego okresu.
Przeanalizujmy zatem od lat przemilczany, wstydliwy temat braku właściwego zagospodarowania naszego sztandarowego zabytku, o czym pisały ostatnio niektóre regionalne periodyki. Legnica na tle Dolnego Śląska i Polski w odniesieniu do wielu podobnych aglomeracji, a nawet tych dużo mniejszych jest miastem zmarginalizowanym pod względem muzealnym, w konsekwencji i tury -stycznym. Według danych GUS-u z grudnia 2017 roku w „Analizie walorów turystycznych …” uwzględniającej 380 powiaty i miasta na prawach powiatu, Legnica znajduje się na 235 pozycji, wśród 66. m.n.p.p. na 33, a jeszcze gorzej nasze miasto wypada na tle Dolnego Śląska, na 30 jednostek plasuje się dopiero na 25 miejscu. Ale gdyby nie pokaźna liczba łóżek hotelowych i sal konferencyjnych Legnica w tym rankingu w naszym województwie byłaby na przedostatnim miejscu. W ekonomii to negatywne}hF6OauYa5r3 zjawisko określane jest mianem luki rozwojowej lub obszaru straconych szans. Na mapie „Europejski Szlak Zamków i Pałaców na Dolnym Śląsku” w jej miejscu jest biała plama. Podobnie na Szlaku Zamków Piastowskich, w tym na czeskich i niemieckich folderach. Jak tu się dziwić (epizod dosłownie sprzed paru dni) – w Rynku turyści z Warszawy zapytali młodą legniczankę, gdzie się znajduje Zamek Piastowski, kobieta odpowiada – W Legnicy nie ma żadnego zamku. Miasto w 2017 r. na turystykę wydało 8 tys. zł. To powinno dać wiele do myślenia.
Jak pisze Mirosław Ciesielski na łamach prasy w listopadzie 2016 roku: „Turystyka to największa światowa branża, która napędza globalny PKB. Jego wartość np. w 2015 roku równa była 7,2 biliona dolarów, co stanowiło 9,8 proc. światowego dochodu narodowego. W tym sektorze zatrudnienie znalazło 284 miliony pracowników, to niemal co dziesiąty zatrudniony na świecie”. W 2017 roku turystyka stanowiła (globalnie) 10,4 proc. światowego PKB, dając pracę blisko 330 mln ludzi na świecie. To 9,9 proc. całkowitego zatrudnienia na Ziemi. Natomiast w grudniu 2015 roku prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Rafał Szmytke w wywiadzie dla PAP ocenił, że: „Polska jest na 18. miejscu spośród najchętniej odwiedzanych państw świata i na 11. miejscu w Europie”. Jak pokazuje życie, nawet takie atuty nie przekonują decydentów miasta Legnicy i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, aby ten cenny skarb naszej narodowej kultury udostępnić zwiedzającym i przy okazji zrobić na tym dobry biznes, który w Polsce tworzy ok. 750 tys. miejsc pracy. Zestawienia z ostatnich lat wykazują, że turystyka jest najdynamiczniej rozwijającą się branżą polskiej gospodarki, której udział w PKB na przestrzeni ostatnich 5. lat jest na poziomie 6% i rocznie przynosi państwu 100 – 119 mld zł dochodu. Jak widać to działa wszędzie, tyle, że w adekwatnej do potencjału turystycznego skali. To więcej niż daje nam dział finansów i ubezpieczeń, budownictwa i obsługi rynku nieruchomości. To prawie dwukrotnie więcej niż mamy z polskiego rolnictwa i leśnictwa czy z działu łączności, informacji i komunikacji. Specjaliści sugerują, że przy zastosowaniu innej metodologii liczenia wynik można by podwoić.
Branża turystyczna…
…jest najsilniejszym segmentem gospodarki w Krakowie, do grudnia 2018 roku turyści w tym mieście (nie licząc kosztów noclegów i środków transportu) wydali 6 mld 450 mln zł – o 970 mln więcej niż w 2017 roku , a wkład branż turystycznych w PKB tylko naszej stolicy w 2016 roku wyniósł 15,4 mld zł. W odniesieniu do Legnicy zapewne to nie najszczęśliwsze przykłady, ponieważ akurat Kraków i Warszawa mają po ok.100 muzeów i usilnie zabiegają o następne, podobnie jak wiele innych miast. Ale tak np. Toruń dwukrotnie większy od naszego miasta ma ok. 20 muzeów, a miasta od 80-120 tys. ludności takie jak: Jelenia Góra, Nowy Sącz, Słupsk, Kalisz, Koszalin, Tarnów, Wałbrzych czy Opole mają od 5-7 muzeów. A powszechnie wiadomym jest iż muzea umiejscowione przede wszystkim w zamkach i pałacach stanowią najsilniejszy magnes przyciągający turystów. To zjawisko można sparafrazować – tak było, jest i będzie. Ten temat szerzej opisał prof. dr hab. Maciej Szymczyk z Katedry Turystyki Wyższej Szkoły Handlowej we Wrocławiu i Dyr Muzeum Papiernictwa w Dusznikach, w referacie przysłanym nam na czerwcową sesję Rady Miejskiej w Legnicy, w której wzięli udział zaproszeni przedstawiciele wrocławskich uczelni m.in.: prof. Małgorzata Chorowska z Politechniki i prof. Rafał Eysymontt z Uniwersytetu.
Abstrahując od podtekstów politycznych, ogląd zawiłości tego problemu w kontekście powyższych danych może skłonić do następującego wniosku: nasz urzędnik patrzy na ten temat przez pryzmat wydatków, jakie trzeba ponieść na przywrócenie istniejącego tu onegdaj wspaniałego muzeum i na jego coroczne funkcjonowanie, a nie analizuje i nie zapyta się, jakie korzyści może odnieść miasto i region z optymalnego zagospodarowania tego historycznego obiektu o tak ogromnych walorach.
Nasze miasto…
,,,oprócz właściwego wykorzystania już istniejącego potencjału kulturowego i sukcesywnej rozbudowy własnej sieci muzeów, mogłoby współpracować z innymi miejscowościami Dolnego Śląska z obustronną korzyścią, w celu utworzenia wspólnego produktu turystycznego (choćby pod marką: „Dolnośląski Szlak Grodów (Zamków) Piastowskich”) oraz wielu innych. Takie możliwości dobitnie pokazuje nam m.in. dogłębna analiza poznańskich naukowców na łamach „Turystyki Kulturowej” Nr 5/2014. Może kogoś to zdziwi, ale zważywszy na potencjał historyczny, polityczny, gospodarczy i kulturowy Legnica mogłaby dziś posiadać oprócz Muzeum Miedzi 7– 9 innych: np. m. miejskie, m. historyczne – Zamek Piastowski, srebra – przegląd form złotniczych, techniki i przemysłu, instrumentów – pianin (w XIX w. w tym mieście działało 14 fabryk fortepianów i pianin), diecezjalne, sztuki współczesnej, pobytu Armii Radzieckiej – (w latach 1945-1993 tu mieściło się dowództwo PGWAR), legnickiej rejencji (z lat 1809-1945), Kresowian ponadto browarnictwa (ok. 1430 r. w Legnicy funkcjonowało 30 browarów) czy muzeum Satyrykonu (jedyny w Polsce taki festiwal, o określonym już w świecie prestiżu). Możemy sobie tylko wyobrazić, jak pozytywnie wpłynęłoby to na znaczący wzrost ruchu turystycznego, a poprzez to i na budżet naszego miasta, regionu i wiele aspektów życia publicznego tak w wymiarze jednostkowym jak i ogólnospołecznym. Podobnie jak w wielu wcześniej wymienionych miastach.
Oczywiście…
…pojawiają się pytania: „ile to będzie kosztowało?” Na dzień dzisiejszy jest tylko jedna rzeczowa odpowiedź – to zależy od: zakresu przeznaczonej powierzchni – kubatury zamku, od standardu, jak i stylu przeprowadzonej rewitalizacji zniszczeń w pałacowych i zamkowych wnętrzach i samej kaplicy, kosztów odnowienia zaniedbanej elewacji części Zamku i jego otoczenia należących do miasta, a także przyjętej technologii czy użytych materiałów oraz samego wyposażenia. Z tego zestawienia jasno wynika, że: w ośrodku decyzyjnym najpierw powinna pojawić się zgoda na powołanie muzeum na Zamku Piastowskim w Legnicy (tak jak miało to miejsce w XIX i XX wieku), później utworzenie instytucji tzw. „Muzeum w organizacji”. Następnie potrzebne będą fundusze na wykonanie inwentaryzacji części obiektu, przeznaczonej na ten cel, dopiero potem można przystąpić do wstępnego zaprojektowania wszelkich funkcji planowanej instytucji i opracowania wstępnego kosztorysu. Po tym wszystkim będą miały miejsce kolejne ekspertyzy, konsultacje i w efekcie opracowania właściwego projektu i kosztorysów.
Może to wydawać się skomplikowanym procesem, ale w Polsce jest wielu specjalistów i instytucji, dla których jest to chleb powszedni. Na Dolnym Śląsku, a zwłaszcza we Wrocławiu jak i w kraju (często za dziesiątki i setki milionów zł) modernizuje się i powołuje naprawdę dużo nowych, wspaniałych muzeów i centrów kultury, gdyż jest to jeden z głównych czynników nakręcających gospodarkę turystyczną w piękniejącej i coraz chętniej odwiedzanej Polsce. Powszechnie wiadomym jest, że dziś takie przedsięwzięcia finansuje się z wielu źródeł i to przez kilka lat. Przykłady można by mnożyć, tak na Dolnym Śląsku jak i w kraju, nie wyłączając UE.
Dla wzmocnienia…
…powyższego przekazu podaję garść przykładów poczynionych i planowanych ostatnio inwestycji w tej branży: Wałbrzych- Muzeum Centrum Kultury – Stara Kopalnia – 166,2 mln zł, Wrocław- Pawilon Czterech Kopuł – 109,7 mln zł, Muzeum Współczesne – 200 mln zł, Narodowe Forum Muzyki 350 (?) mln zł, Gdańsk- Muzeum II Wojny Światowej – 400 mln zł, Europejskie Centrum Solidarności – 321 mln zł, Katowice- Muzeum Śląskie – 342 mln zł, Kraków- Muzeum Sztuki Współczesnej – 70 mln zł, Muzeum Hist. – Podziemia Rynku – 56 mln zł, Lublin- Centrum Spotkania Kultur – 230,7 mln zł, Łódź- Orientarium – 240 mln zł, Centrum Nauki i Techniki – 274 mln zł, Toruń – Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki – 225 mln zł, Muzeum Pamięć i Tożsamość – 304 mln zł, Warszawa – Muzeum F. Chopina – 81,5 mln zł, Arkady Kubickiego – 145 mln zł, Muzeum Wojska Polskiego szac. – 380 mln zł, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN – 405 mln zł, Muzeum Historii Polski ponad 757 mln zł, Pałac Saski szac. 1 mld zł.
Zamykając temat finansów nasuwa mi się taka konkluzja. Nam Dolnoślązakom, a zwłaszcza Legni-czanom powinno zależeć na tym, aby to nasze przyszłe muzeum na Zamku Piastowskim w Legnicy kosztowało adekwatnie do jego rangi. To w dużej mierze będzie stanowić gwarancję odpowiednio wysokiego standardu i odpowiedniego wyposażenia, a poprzez to o jego atrakcyjności. Trzeba dobrze zainwestować w kulturę by później zbierać profity. Miasta w których jest ich kilka, dziesiątki czy nawet około setki muzeów, starają się, aby było ich jeszcze więcej i właśnie to spostrzeżenie powinno skłonić nas do głębszej refleksji i poszerzonej oceny tego zjawiska. Tym bardziej, że z pogłębionych analiz jasno wynika, iż pieniądze na te cele są. Zasadnicza kwestia sprowadza się do samej argumentacji i determinacji oraz tego, kto do tej puli potrafi sięgnąć. Dla jasności, pomijając wątek kulturowy, mówimy tu, nie o wydatkowaniu dużych sum pieniędzy na podupadającą dziedzinę, którą chcemy ratować, a o inwestycji w najdynamiczniej rozwijającą się gałąź narodowej gospodarki, która corocznie daje Polsce wielomiliardowe dochody, co pokazuje załączone do opracowania zestawienie.
W tym kontekście…
…warto zwrócić uwagę na słowa wicepremiera, ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotra Glińskiego – z wypowiedzi z okazji Dni Dziedzictwa Kultury sprzed paru dni dla TVP, (który w swym piśmie z 12 maja 2017 r. bardzo wyraźnie popiera inicjatywę naszego Stowarzyszenia) – cytuję: „Bez troski o kulturę, bez rewitalizacji zabytkowych obiektów, właściwego ich zagospodarowania i udostępnienia szerokiej publiczności nie ma przemysłu turystycznego, który w obecnej dobie w tak znaczącym stopniu, w wieloaspektowym wymiarze, pozytywnie wpływa na jakość naszego życia.” Stąd też zapewne propozycja wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego utworzenia Narodowego Funduszu Odnowy Zabytków i plany odbudowy m.in. kazimierzowskich zamków, „by stały się nową atrakcją turystyczną, źródłem dobrobytu, kulturowego rozwoju oraz by cywilizacyjnie podnieść te regiony i wzmocnić w Polakach poczucie tożsamości”. Także Legniczanom bardzo by się to przydało.
Tu nasuwają się same znamienne słowa marszałka Józefa Piłsudskiego: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.
Jak długo…
…jeszcze wielu przyjezdnych na 100. tysięczne miasto z tak bogatą historią i z takim potencjałem będzie mówiło: „Legnica jest mało atrakcyjna” i „Wasz Zamek to wydmuszka”. Jak długo jeszcze wielu mieszkańców będzie zastanawiało się kiedy i dokąd stąd wyjechać? Niewiele brakowało, bym i ja parę lat temu, bez większego żalu, też opuścił to miasto, pomimo, że tu bez mała spędziłem całe swoje zawodowe życie. Tu założyłem rodzinę i wybudowałem dom z pracownią, wiele lat pracowałem społecznie i tu też otrzymałem odznakę Zasłużony dla Miasta Legnicy.
Tomasz Szczytyński w „PORTRETACH LEGNICZAN” skonstatował to tak: „Codziennie cierpię idąc/jadąc przez to biedne miasto i nie mogę się nadziwić, dlaczego tutaj wszystko jest gorsze, brzydsze, głupsze niż w cywilizowanym świecie. Legnica traci swoją wyjątkowość, mieszkańcy nie identyfikują się ze swoim miastem, nie jest ono atrakcyjne dla przybyszów. A szkoda, bo ma potencjał. Być legniczaninem to robić coś dla dobra miasta. …” Dopełnieniem nie tylko do powyższej refleksji niech będą słowa światowej sławy autora historycznych powieści Steve Berry: „– Najważniejsze jest zrozumienie, że ochrona dziedzictwa to sprawa lokalna. Nikt nie przyjdzie z zewnątrz i nie zrobi tego za miejscową ludność. Troska o historię spoczywa zatem na każdym z nas, bo jesteśmy częścią tych społeczności”.
Czy można? Pewnie, że można. Pokazują to również poniższe przykłady, a zapewne jest ich dużo więcej. W ostatnich latach od fundamentów odbudowano pałace i zamki królewskie: w Warszawie, Wilnie, Dreźnie, Berlinie, Poznaniu czy Tykocinie i są przymiarki do ich odbudowy: w Radomiu, Grodnie, Królewcu czy choćby Pałacu Saskiego w Warszawie, nie wspominając już o zamkach kazimierzowskich. Zamek Piastowski w Legnicy jest częściowo eksploatowany, ale wymaga odpowiedzialnej rewitalizacji i właściwego zagospodarowania. Czy warto – na pewno warto!!!
. Legnica, 21 września 2017 r., uzup. w 2019 r.
. Henryk Kułak
PKB z TURYSTYKI
wg. danych GUS-u oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki
|
Lp |
rok |
wartość nomin. PKB w bln zł |
% PKB |
PKB w mld z turystyki |
|
1 |
2010 |
1.415.4 |
5,4 |
76.431.6 |
|
2 |
2011 |
1.522.7 |
4,9 |
74.612 |
|
3 |
2012 |
1.595.263 |
6,0 |
95.715.7 |
|
4 |
2013 |
1.631.764 |
6,3 |
104.0 |
|
5 |
2014 |
1.729 |
6,3 |
110.0 |
|
6 |
2015 |
1.789.7 |
5,6 |
100.240 |
|
7 |
2016 |
1.85 |
6,0 |
111.0 |
|
8 |
2017 |
1.982.1 |
6,0 |
118.926 |
Opracował: Henryk Kułak
Legnica, 14 września 2017 r., uzup. 2019 r. . .






























