Z Karolem Czarnym, prezesem okręgu legnickiego Nowej Nadziei rozmawia Marek Szpyra.
– Dla Nowej Nadziei, która współtworzy Konfederację, kampania prezydencka zakończyła się sporym sukcesem. Jak wielu wolontariuszy zaangażowało się w kampanię w naszym regionie?
– W okręgu legnickim w kampanię prezydencką zaangażowało się blisko 1500 wolontariuszy. Brali oni aktywny udział w działaniach na rzecz kandydata Konfederacji, Sławomira Mentzena, m.in. roznosząc materiały wyborcze i wspierając nas na wielu płaszczyznach.
– Od kilku miesięcy przybywa Wam członków. W jakim wieku są to ludzie, jakie zawody reprezentują?
– Na dzień dzisiejszy mamy ponad 170 członków partii w okręgu Legnica. Nasze szeregi zasilają osoby w różnym wieku — od 18 do 65 lat — i z bardzo różnych środowisk zawodowych. Są wśród nich przedsiębiorcy, rolnicy, górnicy, pracownicy fizyczni i umysłowi. Można śmiało powiedzieć, że reprezentujemy niemal każdą branżę. Nowa Nadzieja przyciąga ludzi nie tylko młodych, ale również doświadczonych życiowo, którzy mają dość trwającego od ponad dwudziestu lat duopolu politycznego. Czas na realne zmiany — i te zmiany już widać na scenie politycznej.
– W których powiatach rozwijacie się najlepiej, a w których Was jeszcze nie ma?
– Posiadamy już oddziały w powiatach: Legnica, Lubin, Polkowice, Bolesławiec, Lubań, Zgorzelec, Jelenia Góra oraz Jawor. Obecnie jesteśmy na etapie tworzenia struktur w Głogowie — otwarcie oddziału planowane jest na początek lipca. Następne w kolejce są oddziały w Kamiennej Górze, Złotoryi oraz Lwówku Śląskim. Systematycznie rośniemy w siłę w całym okręgu legnickim.
– Czy przedstawiciele partii z większym stażem, takich jak PO, PiS czy PSL, zaczęli Was zauważać w regionie?
– Tak, zdecydowanie — partie z dłuższym stażem już nas dostrzegły. Jednak nie mamy z nimi żadnych konfliktów. My po prostu robimy swoje: konsekwentnie budujemy silną i bezpieczną Polskę, jakiej dziś potrzebujemy.
– Czy Konfederacja ma w naszym regionie ludzi, którzy prezentują wysokie kompetencje i zdecydują się na pracę w parlamencie, samorządach czy firmach państwowych?
– Oczywiście. W naszym okręgu są osoby, które mają już doświadczenie samorządowe — byli lub obecni radni gminni i powiatowi, a nawet wójt gminy Paszowice. Nowa Nadzieja to różnorodni członkowie, w tym specjaliści z różnych dziedzin, których przygotowujemy do działania w strukturach państwowych. Planujemy szkolenia przygotowujące do pracy w samorządach, by nasi ludzie byli gotowi nie tylko na wybory parlamentarne za dwa lata, ale również na kolejne wybory samorządowe. Do tego czasu będziemy mieć zorganizowane oddziały w każdym powiecie okręgu legnickiego — co znacząco ułatwi dalszą pracę z działaczami.
Jeśli chodzi o spółki Skarbu Państwa — u nas nie ma miejsca na kolesiostwo. Jeżeli ktoś zapisuje się do partii tylko po to, by dostać „stołek”, to muszę go rozczarować — takich rzeczy u nas nie ma. Stawiamy na kompetencje i uczciwość.
– Co trzeba zrobić, aby zapisać się do Nowej Nadziei?
– To bardzo proste — w dzisiejszych czasach prawie każdy ma dostęp do Internetu. Wystarczy wejść na stronę www.wolnosc.pl, wypełnić deklarację członkowską i poczekać na kontakt ze strony okręgowego pełnomocnika, który przeprowadzi proces przyjęcia do partii. Jesteśmy jedyną
wolnościową partią, która naprawdę stoi po stronie Polaków.
– Dziękuję za rozmowę.






























