Coraz radośniej, coraz weselej. W Legnicy wzmagają się protesty przeciwko ulokowaniu w mieście nad Kaczawą niechcianych w Niemczech przybyszów, z krajów afrykańskich, arabskich. Dzisiaj na sesji Rady Miasta w Legnicy pojawili się legniczanie protestujący przeciwko sprowadzaniu do Legnicy nielegalnych migrantów z innych krajów europejskich. Przedstawiciel protestujących Robert Stachera (z każdym dniem to coraz większa liczba mieszkańców – już ponad dwa tysiące podpisów) pomimo sprzeciwu radnych odczytał petycję, ale oglądający transmisję online nie mieli szansy tego zobaczyć. Szkoda. W XXI wieku, gdy każdy może nagrywać telefonem, cenzura nie ma jednak większych szans…
Obawy legniczan, znanych przecież z gościnności, wynikają z oczywistych faktów. „Nielegalni”, których nasi zachodni sąsiedzi nie zdołali „ucywilizować” na swoją zachodnioeuropejską modłę, mają teraz otrzymać szansę pobyczenia się na koszt pracujących w Polsce obywateli.
Że to niby…
… po naszej stronie Odry, to my jesteśmy, pomimo obecności w Unii Europejskiej, tacy trochę dzicy.
Widać, że rasistowskie idee w Berlinie, pomimo upływu lat, nadal trzymają się mocno.
Oczywiście…
… pożyteczni idioci (albo sowicie opłacani czy to w rublach czy to w euro), od razu podnieśli krzyk, że „biedni” migranci wcale nie są groźni, a poza tym Polacy to też popełniają przestępstwa, więc jak trochę więcej będzie włamań, pobić czy zabójstw to oj tam oj tam… A poza tym przecież te CIC-e to przecież dla Ukraińców żeby się pointegrowali. No cóż. Porozmawiałem ze znajomymi Ukraińcami. Bardzo dobrze sobie radzą. Mają pracę, dzieci chodzą do szkoły, uczą się języka polskiego. Część z nich zostanie u nas na stałe, część wróci po wojnie na Ukrainę. Integrują się bez problemu.
Na pewno…
… sprawy nie uda się zamieść pod dywan. Zbierane są podpisy pod petycja do władz Legnicy. Ratusz dotąd dość oszczędnie komentował temat CIC-ów, ale od tej sprawy nie uda się uciec. Najlepiej aby legniczanie jak najszybciej dowiedzieli się od włodarzy szczegółów dotyczących tego planowanego ośrodka. Na spokojnie, w miarę możliwości bez niepotrzebnych emocji. Bo jak wiadomo, plotka czasem potrafi mocno namieszać…
Marek Szpyra
PS 1
Przedstawiciel mieszkańców został jednak dopuszczony do głosu na koniec sesji. Uspokajał emocje radnych, rozsądnie wyjaśniał działania osób, które podpisały się pod petycją. A potem… Drodzy Czytelnicy, to trzeba obejrzeć (dostępne na stronie internetowej legnickiego magistratu), a potem zapisać sobie relację z tej sesji w komputerze…
PS 2
Warto zachowywać się na poziomie, nie lekceważyć innych, nawet jeśli mają inne zdanie na jakiś temat. Nawiązując do komentarza jednego ze specjalistów od hejtu i mowy nienawiści – mieszkańcy „od petycji” to nie jest grupka „ośmiu osób”. I wiedzą to zarówno ci którzy zgadzają się z protestującymi przeciwko CIC, jak i miłośnicy tej inicjatywy. Próby kierowania tego problemu na inne tory (kopacze piłki skórzanej, brak inżynierów i lekarzy, „a bo Polacy to są gorsi”, CIC to takie szkółki językowe dla Ukraińców) – niestety nie rozmydlą tematu. Trzeba to przyjąć na klatę i mówić otwartym tekstem. Nawet wbrew warszawki. Bo „elity” ze stolicy i tak będą miały naszą prowincję w…
PS 3
Byś może jeszcze jest… trzecie dno, tego co się dzieje w legnickiej radzie. I to zupełnie zaskakujące, mocno rozczarowujące tych, którzy w ostatnich wyborach głosowali za pozytywnymi zmianami. Coś pęka, coś się kruszy, ale pustki nie będzie. I wcale nie chodzi o zmiany o których Państwo myślicie 😉






























