A że w oczy deszcz to nic

0
427

23 marca 1957 roku pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu, a co dopiero do pracy, jednak nieopodal wsi Sieroszowice praca przy wierceniu otworów badawczych nie ustawała mimo ulewnego deszczu. Właśnie tego dnia zespół pod kierownictwem Jana Wyżykowskiego dowiercił się w otworze na głębokości 655,95 – 658,70 metra do rudy miedzi.

W miejscu tego otworu postawiono obelisk a upamiętnieniem tego wydarzenia jak i pamięć o Janie Wyżykowskim pielęgnuje Towarzystwo Przyjaciół im Jana Wyżykowskiego w Sieroszowicach organizując między innymi coroczne obchody odkrycia złóż miedzi i prowadząc izbę pamięci patrona. Wydarzenie z deszczowego poranka uruchomiło całą lawinę wydarzeń – z początkiem 1960 r. powstały Zakłady Górnicze “Lubin” w budowie a w marcu tegoż roku rozpoczęła się budowa pierwszego szybu L-III kopalni “Lubin”, podjęta przez Przedsiębiorstwo Bu­dowy Kopalń Rud Miedzi w Lubinie.

Oficjalnym dokumentem…

… w porządkującym temat zagospodarowania LGOM i określającym zakres inwestycji buła Uchwała Nr 9/62 Rady Ministrów z dnia 11 stycznia 1962 r. która poza powstaniem zakładów górniczych przewidywała budowę Zakładów Wzbogacania Rudy, elektrocie­płowni, zbiornika odpadów poflotacyjnych “Gilów”, odprowadzenie zasolonych wód kopalnianych do Odry i odprowa­dzenie wody przemysłowej, piaskownia “Obora” i przedsiębiorstwa transportowego do potężnego zakresu robót ziemnych, transportu materiałów, przewozu załogi. Pamiętajmy, że Lubin w tamtym okresie liczył niespełna 4 tysiące mieszkańców. Zanim na powierzchnię wydobyto pierwszy kubeł urobku z rudą miedzi doszło do dwóch poważnych wydarzeń w lipcu 1961 r. podczas drążenia woda zatopiła szybu L-III a dokładnie rok później do wdarcia się kurzawki w szybach głównych L-I i L-II kopalni “Lubin”. Jak poważnie podchodzono do zagrożenia wodnego świadczą istniejące do dziś w rejonie podszybia szybu L-III potężne stalowo betonowe tamy z grodziami zabezpieczające szyb przed zalaniem. Na szczęście dziś stanowią jedynie świadectwo jak niebezpieczna była to praca i jeden błąd mógł kosztować nawet życie ówczesnych pracowników.

Obelisk w miejcu dowiercenia do rudy miedzi

 

Heroiczna…

… walka i nieustępliwość ekip drążących szyby pozwoliły opanować awarie i 20 marca 1963 r. o godzinie 11:25 na powierzchnię wydobyto pierwszy kubeł rudy miedzi. Dzięki inicjatywie pracowników działu szybowego M-2 kubeł, którym wydobyto pierwszy urobek do dzisiaj dumnie stoi przy szybie L-III. Obok takiego wydarzenia nie mogły przejść ówczesne władze PRL i przy tym historycznym wydarzeniu obecny był ówczesny wicepremier rządu Franciszek Waniołka.

Czasy się zmieniają

Jak widzimy czasy się zmieniają a rządzący przy ważnych wydarzeniach odwiedzają Zagłębie Miedziowe – nie dalej jak w ubiegłym roku wizytę na budowie nowego szybu górniczego KGHM w Retkowie złożył premier Donald Tusk. Jedną z wizyt która niemal zakończyła się tragedią 4 grudnia 2003 r. wracając z obchodów Barbórki w Lubinie około pół godziny przed planowanym lądowaniem w Warszawie rządowy śmigłowiec Mi-8 uległ awarii i rozbił się w Lesie Chojnowskim pod Piasecznem z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem na pokładzie. Szczęśliwie nikt nie zginął w tej katastrofie. Wracając jednak do naszej historii na koniec 1963 ogromnym wysiłkiem pracowników PBK RM po 1138 dniach szyb L III jako pierwszy w całym Zagłębiu dotarł do projektowanej głębokości 754 m., co było niesamowitym osiągnięciem technicznym i organizacyjnym w latach powojennych.

Bardzo ciekawa…

… historia to lokalizacja pierwszych szybów zagłębia miedziowego, oczywiście głębokość zalegania złoża była jednym z ważniejszych parametrów jaki wzięto pod uwagę, natomiast pamiętajmy, że mamy czasy władzy ludowej , która chciała pokazać rozwój gospodarczy Polski mimo zniszczeń wojennych, stąd decyzja o lokalizacji przy drodze krajowej na trasie do Wrocławia czy Legnicy, gdzie przejeżdżające delegacje zachodnich sąsiadów mogły podziwiać rozwój PRL. Taką właśnie historię opowiadali obecni emeryci, którzy ówcześnie opiniowali lokalizację szybów. Jak widać mimo spartańskich warunków i trudności z jakimi mierzyli się budowniczowie Zagłębia Miedziowego zbudowano firmę która istnieje i nadal prowadzi roboty w skrajnie trudnych warunkach czego przykładem jest głębienie trzech nowych szybów umożliwiających prowadzenie eksploatacji w nowych rejonach. Niestety wraz ze wzrostem głębokości podnosi się temperatura z jaką muszą zmagać się pracujący pod ziemią górnicy, do tego dochodzą zagrożenia związane a aktywnością górotworu czy zagrożeniem gazowym. Patrząc na to co zrobili nasi poprzednicy z wiarą i optymizmem patrzymy w przyszłość wiedząc, że mamy w sobie gen ludzi którzy nie zawiedli w najtrudniejszym momencie.

Wojciech Miszczyk

Na zdjęciu głównym: Pierwszy kubeł z rudą miedzi na L-III

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię