Śmieci droższe niż złoto?

1
1072

 

Dlaczego mieszkańcy Dolnego Śląska płacą najwięcej i kto naprawdę zarabia na naszych odpadach? Czy śmieci mogą być cenniejsze niż złoto? Brzmi absurdalnie, a jednak patrząc na rosnące rachunki w naszych gminach – to pytanie wcale nie jest przesadą. Od kilku lat opłaty za wywóz odpadów szybują w górę, jakby ktoś ustawił je na autopilocie.

W Przemkowie, w całym powiecie polkowickim, a także w sąsiednich – złotoryjskim i legnickim – mieszkańcy czują to samo: coraz mniej zostaje w portfelach, a tłumaczenia zawsze brzmią identycznie. Nie ma wyjścia? Czy naprawdę jesteśmy skazani na ciągłe podwyżki?

Drogo w Przemkowie, Złotoryi, Legnicy…

Pytam mieszkańców Przemkowa, za co płacą tak dużo, słyszę: „bo podobno Unia tak każe”. Jadę do Złotoryi – odpowiedź ta sama. W Legnicy powtarzają: „paliwo, energia, przepisy”.

Wszędzie te same usprawiedliwienia, jakby ktoś rozdał władzom samorządowym gotowe kartki z wyjaśnieniami. Tyle że efekt jest jeden: mieszkańcy płacą coraz więcej, a system wcale nie staje się bardziej przejrzysty i sprawiedliwy.

Czy to przypadek, że w wielu gminach do przetargu staje tylko jedna firma? Że nikt nie ma odwagi przedstawić dokładnych kalkulacji, ile naprawdę kosztuje transport, ile recykling, a ile administracja?

Mechanizm wygodny…

… poza mieszkańcami. Firmy odpadowe wiedzą, że ludzie i tak zapłacą. Samorządy wiedzą, że łatwiej podnieść stawkę, niż wziąć się za reorganizację systemu. Państwo cieszy się z miliardowych wpływów z opłaty marszałkowskiej. Producenci opakowań milczą, bo nie oni ponoszą koszty – tylko my, obywatele.

To jest teatr, w którym dobrze zarabiają wszyscy aktorzy, a rachunek opłaca widz – mieszkaniec Przemkowa, Świerzawy, Prochowic, Rui, Krotoszyc, Polkowic, Kunic, Paszowic, Zagrodna, każdej innej gminy.

Patriotyzm lokalny…

… to także walka o sprawiedliwe rachunki. Kiedy mówimy o patriotyzmie, często myślimy o wielkich symbolach: fladze, hymnie, historii. Ale patriotyzm zaczyna się tu, na dole – od troski o wspólne dobro i od obrony mieszkańców przed niesprawiedliwością.

Czy godzimy się na to, by dolnośląskie rodziny musiały wybierać, czy zapłacą za wywóz śmieci, czy odłożą na inne potrzeby? Czy akceptujemy sytuację, w której senior w Przemkowie płaci proporcjonalnie więcej niż duża firma, bo system naliczania jest źle skonstruowany?

Patriotyzm lokalny to także odwaga, by zapytać głośno: dlaczego to my płacimy za błędy systemu, a nie ci, którzy naprawdę odpowiadają za jego kształt?

Dlaczego droższe?

  • Opłata marszałkowskaw 2017 r. wynosiła 170 zł za tonę, dziś ponad 418 zł. To miliardy złotych, które zamiast zostawać w gminach, trafiają do budżetu państwa.
  • Rosnące koszty energii i paliwa – argument prawdziwy, ale używany jak zaklęcie przy każdej okazji.
  • Unijne wymogi recyklingu – Polska ma osiągnąć 55% recyklingu do 2025 r. Tylko że zamiast inwestować w nowoczesne instalacje i edukację mieszkańców, gminy wolą przerzucać koszty na obywateli.

A przecież obok tych kosztów są też przychody – ze sprzedaży papieru, szkła, metali czy tworzyw sztucznych. Dlaczego tak rzadko słyszymy, ile naprawdę udało się odzyskać i sprzedać?

Co zrobić?

Nie jesteśmy bezradni. Gminy mają narzędzia, by system był tańszy i sprawiedliwszy:

  • własne spółki komunalne zamiast płacić prywatnym monopolistom, można stworzyć tańszą alternatywę,
  • wspólne przetargi między gminami większa skala oznacza niższe ceny i większą konkurencję,
  • lokalny recykling i kompostownie zamiast płacić za wywóz, możemy odzyskiwać surowce i energię,
  • system kaucyjny i ROPod 2025 r. producenci powinni płacić za swoje opakowania,
  • przejrzystość i kontrolamieszkańcy muszą wiedzieć, na co idzie każda złotówka z ich opłat.

Problem? Bierność

Powiedzmy szczerze: opłaty będą rosnąć dalej. Firmy odpadowe wykorzystają każdy pretekst – wzrost cen paliwa, nowe przepisy, nawet nasze rzekome błędy w segregacji – by podnieść stawki. Bo wiedzą, że ludzie ponarzekają, a potem i tak zapłacą.

Dopóki przyjmujemy tłumaczenia bez dyskusji, dopóty będziemy płacić coraz więcej. A rachunki za śmieci mogą wkrótce przewyższyć opłaty za prąd czy gaz.

Pytanie do Dolnoślązaków

Czy chcemy, by nasz region o bogatej historii, ludziach pracowitych i przedsiębiorczych – był jednocześnie miejscem, gdzie mieszkańcy płacą jedne z najwyższych opłat śmieciowych w Polsce?

Czy godzimy się, by nasze gminy były zakładnikami prywatnych firm i niesprawiedliwych decyzji? Śmieci nie są złotem. Ale dziś traktuje się je tak, jakby były droższe niż metale szlachetne. Jeśli nie zaczniemy pytać i wymagać – za kilka lat będziemy płacić rachunki, które dziś wydają się niewyobrażalne.

Tomasz Kuncik
Radny Miejski Przemkowa

 

1 Komentarz

  1. O jednym Pan zapomniał ludzie nie segregowali odpadów i nie segregują. Wszędzie jest syf. Spółdzielnia pomimo zgłoszeń nic z tym nie robi. Łatwo oburzać się na podwyżki opłat ale to tylko objaw choroby trza skupić się na przyczynach i zacząć od siebie.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię