Dziennik legnicki pod datą 9 lutego 2026 roku zamieścił elektryzujący tytuł:
Karygodne zachowanie Przewodniczącej Rady Miejskiej Legnicy.
W jego rozwinięciu czytamy tak:
Nie powiedziała bowiem mieszkańcom o prawach, które im przysługują.
Karolina Jaczewska – Szymkowiak piastująca jedną z najważniejszych funkcji w samorządzie Legnicy – Przewodniczącej Rady Miejskiej Legnicy przywoływała ostatnio do porządku swoje koleżanki i kolegów z Rady, aby dokładnie słuchali jej informacji dotyczącej możliwości wystąpienia o nadanie tytułu Honorowego Obywatela Miasta Legnicy czy Nagrody Miasta Legnicy.
Robiła to tak skutecznie, iż sama zachowała się karygodnie bowiem w swoim publicznym wystąpieniu w trakcie styczniowej sesji Rady Miejskiej Legnicy nie powiedziała mieszkańcom, że także oni mogą składać takie wnioski, że także im przysłuchuje takie prawo.
Nawet nie zająknęła się na ten temat.
To błąd, pomyłka, zatajenie, niechlujstwo, a może lekceważenie obywateli Legnicy?
Ale odpowiedź na powyższe pytanie – pytania znajdą na pewno sami zainteresowani.
Zachęceni…
…zagadkami (błąd, pomyłka, zatajenie, niechlujstwo, a może lekceważenie) sformułowanymi przez autora powyższych słów chcemy poszukać właściwej odpowiedzi.
Wydaje się, że zacytowany szereg uzasadnień karygodnego zachowania nie został wyczerpany i powinien zostać rozszerzony.
To, z czego nie zdawała sobie, być może, sprawy pani Karolina Jaczewska-Szymkowiak, Przewodnicząca Rady Miejskiej Legnicy, to okoliczność pozostawania w trakcie obrad Rady na wizji (internetowej wprawdzie, ale jednak) oraz aktywności urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk podczas sesji. Co zapewne zostało skrupulatnie wyzyskane do zamieszczenia w Dzienniku legnickim tekstu o tym alarmistycznym tytule.
Przywoływanie do porządku, o którym czytamy w Dzienniku – to dla każdego sytuacja dość stresująca, szczególnie zaś dla Przewodniczącej Rady Miejskiej Legnicy, zwłaszcza gdy domaga się tego od gromady rozemocjonowanych dorosłych niekoniecznie dających się dyscyplinować.
Co niejednokrotnie widzieliśmy podczas relacji z sesji.
Wrażeniu, które wolno…
…opisać na przykład w taki sposób: Jesteśmy sami, nikt nie patrzy i któremu poddała się, być może, Przewodnicząca Rady Miejskiej Legnicy – ulega podczas sesji Rady Miejskiej Legnicy wielu jej uczestników. Tutaj można by zacytować polskie powiedzenie o rybie i głowie, które ma ponoć turecki rodowód (Balık baştan kokar) oraz liczne lokalne wersje (np. The fish stinks from the head down).
Ale nie zrobimy tak, gdyż nie z tego powodu podjęliśmy temat wskazany przez Dziennik legnicki, lecz dla ustalenia, dlaczego doszło do niezauważenia podczas tej sesji mieszkańców miasta, którym oprócz radnych także w myśl Zasad i trybu nadawania tytułu „Honorowego Obywatela Miasta Legnicy” przysługuje prawo do składania wniosków o nadanie tytułu „Honorowego Obywatela Miasta Legnicy”. Otóż wydaje się, że zasugerowane w Dzienniku uzasadnienia karygodnego zachowania należy skorygować i poszerzyć o przeoczenie, jednak nie w tym potocznym rozumieniu słowa opartym na nieuwadze, choć jest coś na rzeczy.
Przeoczenie…
…pogłębione – faktu takiego oto, że przecież obecnie trudno czy wręcz w ogóle nie da się mówić o prywatności zwykłego człowieka z powodu obecności kamer monitoringów wiszących w każdym sklepiku z jakimś zwierzątkiem w nazwie i bez, na skrzyżowaniach, ulicach i stacjach paliw, możliwości zdalnego aktywowania rozmaitych aplikacji podsłuchujących i podglądających czy lokalizujących obywatela. Cóż dopiero, gdy sprawuje się funkcje publiczne, a ich sprawowanie jest związane z jawnością, co zakłada nieustanny wgląd, podgląd, śledzenie gestów, czynności, słuchanie wypowiedzianych słów albo niezręcznej niekiedy – ciszy (czasami taki wgląd działa zaskakująco nieoczywiście, o czym niedawno mogliśmy się przekonać, czytając zawiadomienie o odmówieniu wszczęcia dochodzenia w sprawie, która miała być głośną, lecz taką się nie stała). Zakłada więc istnienie niewidocznego, ale skupionego audytorium lub – i o to tu idzie – interesariuszy czy wyborców lub, po prostu – obywateli, którzy swoimi wyborami zażyczyli sobie spełniania takich funkcji przez wybrane przez siebie osoby.
Przeoczenie więc dotyczy, choć głównie, przede wszystkim i ostatecznie o obywatela chodzi, dotyczy również, co silnie z obywatelem związane jest – niezrozumienia, nieodnalezienia się w sytuacji wykonywania władzy na rzecz ludzi, uwzględniania ich istnienia, obecności. Nawet, gdy aktualnie nie zajmują tych kilku krzesełek za purpurową barierką.
Można by, na koniec…
…bo sądzimy, że ustaliliśmy właśnie brakujące ogniwo w szeregu przypuszczeń sformułowanych w Dzienniku legnickim, zaproponować, aby w Kodeksie Etycznym Radnych Rady Miejskiej Legnicy, który zawiera już kilka pięknych zwrotów: poprawne zachowanie, człowiek o wysokiej kulturze osobistej, poszanowanie godności innych i poczucie godności własnej, dodać artykuł siódmy z wiążącą formułą Przewodniczącej Rady Miejskiej Legnicy stosowaną na okoliczność przywoływania do porządku Radnych Rady Miejskiej Legnicy oraz inne osoby urzędowe: Proszę Państwa, ludzie patrzą!
O.Bywatel




![„DOM PUBLICZNY OGNISKO”- Variété, Kabaret, Wesołe melodie [red: tekst tylko dla dorosłych]](https://www.gazetapiastowska.pl/wp-content/uploads/2026/03/1-2-218x150.jpg)


























