Ewa Zajączkowska-Hernik, od 2024 roku europosłanka z ramienia Konfederacji Wolność i Niepodległość, jest powszechnie odbierana jako jedna z najbardziej wyrazistych – i zarazem dla wielu jedna z najbardziej kontrowersyjnych – kobiet po prawej stronie polskiej sceny politycznej.
Nie dziwi zatem, że na spotkanie z nią w Legnicy 8 listopada sala konferencyjno-bankietowa Hotelu Gwarna zapełniła się publicznością. Atmosferę oczekiwania na konfederacką „Żyletę” – nieco spóźniającą się z powodu osławionych okołowrocławskich korków drogowych – podgrzewał filmik z wybranymi, bezpardonowymi w treści (niektórzy zwą to „rąbaniem prawdy między oczy”), fragmentami wystąpień posłanki w Parlamencie UE.
Organizujący…
…spotkanie Tomasz Szopiński (koordynator legnickiej Drużyny EZ) zapowiedział, że rozpocznie się ono od wystąpienia Zajączkowskiej-Hernik, potem będą pytania od publiczności, a na koniec okazja pstryknięcia sobie fotki z gwiazdą wydarzenia. Publika nie wydawała się denerwować opóźnieniem, a trzykrotne powtórzenie filmiku stało się okazją do poćwiczenia angielskiego ‚Repeat, please!’.

W oczekiwaniu na konfederacką „Żyletę”
Pani Ewa została przywitana brawami na stojąco i błyskawicznie nawiązała bezpośredni kontakt z audytorium. W dynamicznym wystąpieniu, opowiadając o swojej pracy w europejskim parlamencie, odniosła się m.in. do takich kwestii jak: konieczność powstania tzw. bezpiecznych państw trzecich, działanie paktu migracyjnego w praktyce, powstawanie wewnątrzunijnego sojuszu sprzeciwu wobec paktu migracyjnego, odwiecznej walki między PO a PiS.

Pani Ewa przywitana brawami na stojąco
Obiecała informować na bieżąco, za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, o wszystkim, co się dzieje w Parlamencie Europejskim, podkreślając, że w jej opinii, do tej pory (kiedy nie było tam Konfederacji) bardzo wybiórczo były prezentowane te informacje.
O taki stan…
…rzeczy obwiniła Prawo i Sprawiedliwość, stwierdziła, że PiS nie publikowało wielu faktów, dotyczących działalności Parlamentu Europejskiego, ponieważ wielokrotnie głosowało na szkodę Polski. Według Ewy Zajączkowskiej-Hernik: „czas najwyższy odsunąć POPiS od władzy”.

Czas najwyższy odsunąć POPiS od władzy
– (…) próbujemy przekonać europosłów Europejskiej Partii Ludowej, że powinno powstać coś takiego jak bezpieczne państwo trzecie, że powinno to (pojęcie) zostać zdefiniowane i to powinno zacząć obowiązywać, by Europa miała taki wentyl, żeby móc ewentualnie migrantów odsyłać, żeby mieć swobodę zawierania umów z państwami poza unijnymi, do tego, żeby po prostu zabierali migrantów z Europy, migrantów, którzy napływają do Europy po świadczenia socjalne. (…)
– (…) 12 i 13 listopada (2025) Komisja i Rada przedstawią pierwsze Europejskie Roczne Sprawozdanie Dotyczące Azylu, Migracji oraz Ustanawiania Rocznej Puli Solidarnościowej, czyli to, co mieli zrobić do 15 października. (…) Zwróćcie uwagę na to Szanowni Państwo, że Komisja Europejska narzuca sobie jakieś proceduralne terminy i sama ich nie przestrzega. To, co teraz zostanie zaprezentowane 12, 13 listopada powinno zostać zaprezentowane do 15 października i na tej podstawie powinniśmy dowiedzieć się, które państwa, zdaniem Komisji Europejskiej, są tymi państwami, które znajdują się obecnie pod presją migracyjną i które powinny być nie tyle zwolnione z paktu migracyjnego, bo z paktu migracyjnego nie da się być zwolnionym, ale które powinny zostać włączone w obręb państw tak zwanych beneficjentów, czyli takich państw, które na okres j e d n e g o roku nie będą musiały przyjmować migrantów, nie będą musiały płacić kwot wyliczonych za jednego migranta i nie będą musiały w inny sposób partycypować w pakcie migracyjnym, czy tych założeniach, które pakt migracyjny narzuca. Tego dowiemy się dosłownie „na dniach”, czy Polska będzie uznana za takie państwo pod presją migracyjną, czy też nie. (…) Wiemy doskonale, że pakt migracyjny jest kolejną polityczną pałką, którą Komisja Europejska będzie uderzać w poszczególne państwa członkowskie Unii Europejskiej. (…) Teraz możemy być zwolnieni z c z ę ś c i paktu migracyjnego, na przykład z relokacji, o czym powiedział premier Donald Tusk, przecież ogłosił hucznie, po doniesieniach medialnych, że Polska będzie zwolniona z paktu migracyjnego, Donald Tusk od razu doprecyzował, że chodzi o relokację. Ale nie powiedział nic, że Polska będzie zwolniona z płacenia za jednego migranta. Nie powiedział, że Polska będzie zwolniona z tego, że jeżeli nie będziemy płacić za jednego migranta (…), to będziemy musieli włożyć inną kwotę do wspólnego budżetu UE dla państw, które borykają się z masową migracją. Nie powiedział, również, że Polska będzie zwolniona z tego, żeby migrantom zapewnić takie świadczenia socjalne, porównywalne ze średnią unijną, bo to właśnie ma być tym narzędziem, które spowoduje, że migranci nie będą już przechodzić przez Polskę do Niemiec, czy przez południową Europę do Niemiec, tylko będą zostawali w tym państwie, w którym są podobne do niemieckich świadczenia socjalne. I Donald Tusk tego nie powiedział. Więc jeżeli zostaniemy z czegokolwiek zwolnieni, to, być może, będzie to tylko i wyłącznie mechanizm relokacji, ale domniemam, że będziemy musieli płacić. (…)
– (…) Nie powinniśmy być obciążeni różnego rodzaju mechanizmami tzw. solidarnymi – które w efekcie są przymusem – tylko dlatego, że Niemcy, Francja, Włochy, czy inne państwa UE ściągnęły na swoją głowę tak duży problem, jakim jest masowa, niekontrolowana migracja. Powstaje pewien sojusz w Unii Europejskiej, to jest sojusz Czech, Węgier i Słowacji, który zaczyna przeciwstawiać się paktowi migracyjnemu. (Który) mówi wprost, że nie będzie przyjmował tych migrantów, nie będzie partycypował (w kosztach) (…) i my mamy zaproszenie do tego sojuszu. Niestety obecny rząd jest głuchy na tego rodzaju zaproszenia. Zawsze zdarza się tak, że jeżeli wewnątrz UE jest możliwość zbudowania jakiegoś potężnego głosu sprzeciwu, zawsze wtedy u władzy jest Donald Tusk i taki plan się nie udaje, nad czym bardzo ubolewam. Mam nadzieję, że to są ostatnie dwa lata rządów Donalda Tuska i wreszcie pożegnamy się z tym człowiekiem w polityce i całą jego świtą, bo myślę, że to jest w interesie nas wszystkich, żeby tacy ludzie (…) odeszli wreszcie na polityczną emeryturę. (…)
Chciałabym, żeby w debacie publicznej poruszane były tematy istotne
– (…) teraz trochę się odcięłam od krajowej polityki, bardziej koncentruję się na Unii Europejskiej, ale siłą rzeczy – ze względu na pracę, którą wykonuję – do tej polskiej polityki też muszę sięgnąć. (…) O czym Państwo słyszeliście w kontekście ostatniego posiedzenia Sejmu polskiego? No wszyscy mówią o Ziobrze. I znowu mamy sytuację, gdzie nie mówi się o problemach strategicznych dla naszego bezpieczeństwa energetycznego czy gospodarczego. (…) Tylko się mówi o tym, czy Ziobro powinien siedzieć, czy nie powinien siedzieć. Czy powinien być mu odebrany immunitet czy nie. (…) No przecież nie da się tak żyć! Ile można słuchać odwiecznej walki między PiS-em a Platformą! Włączycie jakikolwiek kanał informacyjny i nie dowiecie się o istotnych sprawach dotyczących naszego bezpieczeństwa, tylko dziennikarze rzucają temat „Ziobro” i jest walka, jest nawalanka. Wszyscy się leją dookoła. Nie tak powinna wyglądać debata publiczna. Chciałabym, żeby jednak były poruszane istotne tematy. Istotne dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego, energetycznego, społecznego, gospodarczego. Tylko właśnie są takie wrzutki, tematy zastępcze. W kółko są wałkowane tematy zastępcze, żeby odwrócić naszą uwagę od tego, co jest istotne. Żeby zająć naszą uwagę tą ciągłą wojenką, skłócać nas nawzajem, napuszczać jednych na drugich. (…)
Ze strony…
…publiczności padały pytania zarówno odnośnie spraw o zasięgu europejskim, jak i krajowym. Na te o kontekście europejskim Pani Zajączkowska-Hernik starała się udzielić odpowiedzi, na te o kontekście krajowym, odwoływała się do zdania, że jako europoseł ma tu związane ręce, nawet nie może interwencji przeprowadzić, ale że przekaże temat kolegom posłom z Konfederacji.
Pojawiały się pytania, między innymi, takie jak:
„Co Pani sądzi o Polexicie?”
– (…) Polexit negocjowany przez Tuska albo Kaczyńskiego byłby dla nas katastrofą. Nie wyobrażam sobie, by jeden z tych dwóch liderów negocjował Polexit (…) doskonale wiemy z doświadczenia, chociażby w kontekście negocjacji Traktatu Lizbońskiego, że jednak (ci) nasi politycy lubią oddawać naszą niepodległość, nasz potencjał za nic. (…) Jeżeli weszliśmy do Unii Europejskiej na podstawie referendum, to tak samo na podstawie referendum kiedyś, być może, z tej Unii wyjdziemy. A może do tego czasu Unia Europejska rozpadnie się sama. (…) Celem skutecznego polityka powinno być to, że jeżeli Polacy zadecydują o tym, by Polska wyszła z Unii Europejskiej, to Polexit musi być wynegocjowany wyłącznie w oparciu o nasz (państwowy) interes.(…)
„Jak mam konkurować, będąc właścicielem firmy budowlanej, z ukraińskimi firmami, które wykupują polskie firmy i zatrudniają pracowników na czarno?” „Czy w Parlamencie pojawia się w ogóle temat ‚tymczasowego’ zamykania przez Niemcy ich państwowej granicy?” „Jak mamy się bronić w naszej wsi przed ‚zawiatrakowaniem’ całej okolicy?”


Pytania ze strony publiczności

Okazja do pamiątkowego zdjęcia z Ewą Zajączkowską-Hernik
Tekst relacji i fotografie: Renata Szpyra




























