Jest lisów niemało. Od XII wieku począwszy.
Francuski lis – Roman de Renart, niemieckie lisy – Reineke Fuchs / Reynke de vos , niderlandzkie lisy – Reynaerts historie / Van den vos Reynaerde.
Jest znany z rymów Ignacego Krasickiego z Ezopa wzięty lis chytrus, co kruka okpił:
Bywa często zwiedzionym,
Kto lubi być chwalonym.
Kruk miał w pysku ser ogromny;
Lis, niby skromny,
Przyszedł do niego i rzekł: «Miły bracie,
Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię!
Cóż to za oczy!
Ich blask aż mroczy!
Czyż można dostać
Takową postać?
A pióra jakie!
Szklniące, jednakie.
A jeśli nie jestem w błędzie,
Pewnie i głos śliczny będzie.
Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił,
Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił.
Adam Mickiewicz w bajce Lis i kozieł pokazuje lisa w sytuacji arcytrudnej – w studni.
Z której jednak uda mu się wydostać.
Wie, że rozpaczać jest to zło dodawać do zła.
Jest też ten lis z Małego Księcia, który trochę biadoli, popisuje się wiedzą o tym, czym jest przyjaźń, lecz zostanie w końcu przez Księcia porzucony.
Wie, że będzie musiał znieść to dzielnie.
Na każdego lisa po hiszpańsku mówi się: zorro, Estimadas damas y caballeros.
O.Bywatel





























Eeee tam, cóż jest wart lis bez lisicy?
Z lisiczką jest gorzej niż z lisem.
W „Aleksandrze Newskim” ruscy wojowie opowiadają przypowiastkę o lisicy, którą najpierw zwodził, a potem wy……ł zajączek.
Lis to samotnik i gra solo.