Kesz

0
254

Niezmiennie zachwycający, trwale zdumiewający, stale oszałamiający dziennikarz legnickich mediów pisujący dla dwóch portali znów zajaśniał! Szczególnie wyczulony na prawicowe.

Uwiera go ono, ciśnie, boli i drażni. Można by z tej do znudzenia eksponowanej idiosynkrazji wysnuć wniosek, że dziennikarz pewnie nosi dwa lewe buty albo i rękawice, byle tylko niczego prawego nie znalazło się w jego pobliżu.

Tym razem wyczytał, może w sprawozdaniach z działalności Fundacji KGHM, że o Księciu Henryku Pobożnym powstał tekst, który ma wiele wad.

Pierwsza, to ta, że powstał za pieniądze z KGHM. Pewnie jeszcze pod zarządem Obajtka Daniela. Chociaż o te wystąpiła i dostała Fundacja Książę Henryk Pobożny Obrońca Europy Andrzeja Lorenca a nie sam raper, jednak dziennikarz usiłuje skleić ten kesz (24 tysiące) z raperem właśnie, o czym zawiadamia na początku – w tytule swojego doniesienia: „Za kasę KGHM Bosski Roman sklecił rymy o Henryku Pobożnym”.

W tekście…

… poniżej zaś to brzmi tak: „W ubiegłym roku zostało im (Fundacji A.Lorenca) przyznane dofinansowanie w kwocie 24 tysięcy złotych, co skłoniło rapera do podjęcia kasy i artystycznej podróży w zamierzchłą przeszłość.”

Sklecił – wracamy do tytułu – to zdecydowanie niedobrze. Bardzo niedobrze.

To druga wada. Tekst jest według sugestii dziennikarza – słaby, niedobry.

Dobrze natomiast zrobili to panowie Wasowski i Szczęśniak, znani (nielicznym już chyba dzisiaj) jako T-raperzy Znad Wisły, których cytuje dziennikarz. Ci – nie klecili, a na dodatek pisali darmo. „T-raprzy działali bez zachęty finansowej z KGHM, stąd zapewne nie uwypuklili w należyty sposób zasług księcia Henryka Pobożnego” – pisze skądinąd dzielny w dowolnych dociekaniach dziennikarz. Nie dociekł jednak, że Fundacja KGHM (a nie KGHM jako taki) dzieląca kasę powstała w 2003 roku, gdy po działalności T-raperów śladu na rynku już nie było, a wydaną przez Agorę w 2009 roku płytę zatytułowano szczególnie: „Ekshumacja2”.

Za to panowie T-raperzy dość regularnie dawali popisy w TVP za Roberta Kwiatkowskiego (także dzisiaj mało już znany pan).

Trzecią wadą…

…utworu jest to, że spodobał się byłej już Senator Dorocie Czudowskiej. A dokładniej, jak donoszą przecieki medialne, na które powołuje się dziennikarz – że to właśnie Senator Czudowska zasugerowała powstanie tego tekstu. Złożyła taki obstalunek artyście po wysłuchaniu raperskich wersji pieśni patriotycznych w wykonaniu Bosskiego.

Na dodatek o tej pieśni rozmawiano w Radio Plus, co w nadwrażliwości dziennikarza na prawicowe musiało bardzo silnie dokuczać.

To wada czwarta. Niewybaczalna, jak i pozostałe. No, fatalnie. Fatalnie!

Schowane w środku tekstu zdanie: „Zasady są takie: kto płaci, temu Bosski Roman wyśpiewa co trzeba” można uznać za niesformułowaną, lecz jednak wyrazistą dezaprobatę dla działalności rapera. Śpiewać za pieniądze?

Obrzydliwość!

W ogóle – sztuka za pieniądze? Co to za szalony pomysł? No, chyba, że sztuka pewnego dolnośląskiego teatru. To – tak. Tak. Koniecznie za pieniądze. Nie inaczej.

Ciekawe, czy zupełnie czyste konto i sumienie w takiej właśnie sprawie ma Woody Allen robiący filmy o europejskich miastach: Barcelonie, Rzymie i Paryżu (x2)?

Ale gdyby już staremu mistrzowi dać spokój, można by zwrócić uwagę na innego, rodzimego artystę.

Czy dziennikarza nie zainteresowałby hymn „Łęczna – wdzięczna” śpiewany przez Krzysztofa Cugowskiego (Budka suflera) z piłkarzami Górnika Łęcznej? O tym dziele jest tu u nas dość cicho, grają to w radio tylko tam pod Lublinem, a kibice, zdaje się – niekoniecznie szaleją na punkcie tego dzieła. O rymach i polocie szkoda gadać („Każdy mecz – to po prostu piękna rzecz” albo „Każdy wie, jak w Bogdance kopie się”).

Dla ludzi o mocnych nerwach adres: https://www.youtube.com/watch?v=CLUaVnQ794w

Czy nikt nie wziął kasy za to? Ciekawe.

W komentarzach…

… do omawianego tekstu jacyś szczególnie niechętni zwracali uwagę na brak zawiadomień o naczelnym tego portalu, w którym robi dziennikarz z niefajnym uczuleniem na prawe.

Ponoć szykowana jest właśnie w KGHM Metraco nowa struktura organizacyjna z funkcją dyrektora ds. marketingu, informacji i systemów bezpieczeństwa, której wcześniej nie było w firmie (cytujemy tu – niedokładnie – portal lca.pl). Wprawdzie lca.pl zastrzega się: Zaznaczamy, informacja jest niepotwierdzona, ale czemu by nie potraktować tego zdania tak jak dziennikarz – powołując się na „przecieki medialne”?

Ale o tym dziennikarz nie pisze. Zajmuje się natomiast pieśnią przebrzmiałą – zamiast wsłuchiwać w pieśń nadchodzącą, nową. Lepszą. „Dobra zmiana” – w tym raper Bosskibrała niesłusznie.

I na dodatek miała prawicowo-katolickie odchylenie. Obecna „Lepsza zmiana”est lepsza od tamtej niedobrej „Dobrej zmiany”. Będzie brała kasę słusznie i bez odchyleń. Po prostu.

O.Bywatel

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię