Podczas tegorocznej odsłony akcji zaplanowane jest wspólne czytanie poezji Jana Kochanowskiego. Zachęcamy do dołączenia do Narodowego Czytania 2025, którego finał odbędzie się w sobotę
6 września! – czytamy na stronie Prezydent.pl.
Od razu pomyślałem sobie o Odprawie posłów greckich.
Ta wspaniała apostrofa drugiego chóru:
Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie
z idącą dalej nieco przestrogą
Jesli kto chłop czyli sie grofem poczyta;
(…)
Jesli namniej przewinił, być mu w okowach.
brzmi…
…dobrze, głosi trafnie, artystycznie dobre, na czas odpowiednie.
Ale – nie.
Pewnie światli obywatele z Wilanowa lub okołoteatralna elita nasza legnicka by narzekać zaczęła, że się dokonuje jakaś obrzydliwa nekrofilia polityczna, cyniczna gra i zmontowano by busy do Zwolenia w obronie grobu ojca poezji polskiej z kodziarskimi bojówkami pod transparentami Pisiorskie łapy od lutniej precz ! Albo coś w tym guście.
Może nawet z inkrustacją jaką na ku… lub wyp… .
Aktualne bardziej może byłoby wezwanie do czytania Satyra. Tam, prócz chłostania Polaków w sprawie handlu, edukacji, obyczaju upadku i innych – jest też ustęp inny na czasie bardzo. Bardzo.
O Niemcach. Idzie to tak:
Tego tam nie wiem, jaką przyjaźń z Niemcy macie
Albo jako daleko sobie dziś ufacie,
To tylko znam, że na was pilne oko mają
I co rok, to się pod was bliżej podsadzają.
Ucieszyłby się pan Bąkiewicz…
…i zmartwił minister od służb. Bo to tekst z szesnastego wieku przecież, więc o spisek z pisiorami podejrzany raczej być nie może, a jakby akurat do tych, co to naszą pospolitą rzeczą władają skierowany właśnie. I do tych postempowych aktywistów, co im się inkluzywne spacery z migrantami pod rękę śnią – też adresowany być mógłby.
Co rok – bliżej.
Piszą oto ludzie w internetach, że niemieckie służby kontrolują już Polaków w Dobieszynie.
I chyba bez tych potrzebnych uzgodnień między ministrami und so weiter.
Więc Satyr – strzał jakby kulą, zaś Odprawa… śrutem. To – w punkt, tamto zaś ogólniejsze.
Tak czy inaczej…
…Jan Kochanowski mógłby być piękną odpowiedzią na te bierki z Miłosza, którymi tak ochoczo chciał posługiwać się taki jeden, co to jednak i sznur, i ciężar kłopot sprawiał mu z artykulacją tego cholernego er.
Wspomniany niegdyś w Piastowskiej Antoni Libera uwspółcześnił właśnie językowo Odprawę…, więc na staropolszczyznę narzekać nie będziemy nic a nic.
Czytajmy Kochanowskiego z Prezydentem Karolem Nawrockim.
Adam Kowalczyk






























