Poniżej przytoczone wypowiedzi są fragmentami dyskusji panelowej „Edukacja Domowa jako alternatywa – między tradycją a przyszłością młodego pokolenia”, która miała miejsce podczas XXXIV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
od lewej: Leszek Buller, ks. Andrzej Lubowicki, Bartłomiej Wróblewski, Kinga Lendzion, Mariusz Dzieciątko, Artur Abramowicz.
Leszek Buller (moderator dyskusji) – Czy w Polsce jest moda na edukację domową?
Kinga Lendzion (profesor uczelni i pracownik naukowy, badacz w dziedzinach społeczeństwo, system edukacji, rodzina, edukacja domowa) – Nie moda, ale troska rodziców o zapewnienie dziecku najlepszej, według nich, edukacji.
Bartłomiej Wróblewski (poseł na Sejm RP) – (…) pośród tych praw, które mamy zapisane w Konstytucji RP jest pewna grupa szczególnych praw. Niektórzy określają je jako prawa naturalne, niektórzy mówią, że są to prawa nienegocjowalne. (…) Jednym z nich jest prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami. Jednym z wyrazów tego prawa, realizacji tego prawa jest edukacja domowa. (…). Jak ważne jest to prawo, i jak często jest kwestionowane, to wiemy z dyskusji publicznych. Kwestie dotyczące wychowania dzieci należały do tych najbardziej poruszających opinię publiczną. Powiedziałbym nawet, poruszających ludzi ponad podziałami. (…) Pamiętamy dyskusję dotyczącą sześcio- i siedmiolatków w szkołach, dzisiaj dyskusje (…) na temat ograniczenia lekcji religii w szkołach oraz edukacji zdrowotnej. W każdym z tych przypadków wszystko ostatecznie, a w każdym razie dużo, sprowadza się do tej zasadniczej kwestii, mianowicie prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami. Nie wiem, czy ED jest modą, ja zająłem się nią zanim stało się to modne. Mimo że nie byłem rodzicem, nie miałem, można powiedzieć, bezpośredniej potrzeby i zainteresowania tą sprawą, ale właśnie ze względu na przekonanie o konieczności obrony tych najbardziej podstawowych praw, stałem się w Sejmie orędownikiem tej sprawy. (…)
Ksiądz Andrzej Lubowicki – (…) ten rodzaj edukacji odpowiada na indywidualne oczekiwania wielu rozmaitych ludzi. Rodziny, rodzice mają określone potrzeby, zgodnie z określonymi potrzebami dzieci. Wyróżniłbym trzy grupy osób korzystających z edukacji domowej; w pierwszej są ci, których dzieci mają pasje, zainteresowania czy szczególne zdolności, w drugiej są ci ze specjalnymi potrzebami czy też z negatywnymi doświadczeniami wskutek funkcjonowania w systemie szkolnym (…), w trzeciej, myślę że największej, są osoby funkcjonujące w oparciu o określony system wartości. Trudno mówić jest o modzie, (…). Postrzegam edukację domową jako misję rodziców podjętą wobec swoich dzieci, a Kościół czy szkołę publiczną jako instytucje wspierające tę misję rodziców.
Mariusz Dzieciątko (praktyk i popularyzator edukacji domowej) – obecnie mamy u nas w kraju około 1 % uczniów w edukacji domowej, ciężko tu mówić o modzie przy takiej liczbie, to trend w edukacji,(…) który zaistniał nie tylko w Polsce, ale ogólnie na całym świecie. Okres nauczania zdalnego pokazał rodzinom, dzieciom, że można inaczej podchodzić do edukacji, niż standardowe przebywanie w szkole stacjonarnej. (…) w Stanach Zjednoczonych populacja dzieci w ED sięga już 10 % populacji dzieci w szkołach (…) jeszcze nam dużo brakuje, żeby mówić o modzie.
Artur Abramowicz (rodzic, dyrektor szkoły i praktyk edukacji domowej) – (…) edukacja domowa nie jest modą, jest potrzebą. W moim życiu, tak się złożyło, że urodziła nam się troje dzieci na raz, trojaczki – i tak się to dla mnie zaczęło w mojej małej szkole, można powiedzieć small biznesie edukacyjnym. (…) ED dla wielu jest potrzebą wynikającą z systemu wartości, także z podtrzymywania kodu polskości. Jest to szalenie trudna droga dla rodzica, są to wielkie wyrzeczenia, ale także wielka satysfakcja. Stąd zrozumiałe jest oburzenie zapowiedzią obcięcia o jedną piątą subwencji na edukację domową. Podsumowując, edukacja domowa to nie moda a wybór drogi życiowej.
Leszek Buller – W jaki sposób polskie tradycje edukacji domowej (np. tzw. tajne komplety) mogą inspirować współczesną, zindywidualizowaną edukację domową?
ks. Andrzej Lubowicki – weźmy pod uwagę przekaz świata wartości, przykładowo w XX-leciu międzywojennym ten przekaz przyczynił się do rozwoju gospodarczego indywidualnej przedsiębiorczości i współcześnie taki przekaz również mógłby zaistnieć.
Bartłomiej Wróblewski – to pytanie nadaje szerszy kontekst pojęciu edukacji domowej, pokazuje, że edukacja domowa to nie fanaberia, przywilej ludzi bogatych, tylko nauczanie w szczególnych sytuacjach historycznych.

Bartłomiej Wróblewski (pośrodku) – Edukacja domowa to nie fanaberia
Kinga Lendzion – (…) edukacja domowa to styl życia całej rodziny. Rodzice, którzy edukują swoje dzieci w domu, po prostu lubią z tymi dziećmi przebywać. (…) te rodziny lubią ze sobą razem spędzać czas, lubią ze sobą przebywać, razem organizować czas. ED daje dzieciom wolność współdecydowania w jakim tempie i czego się uczyć, wyzwala w nich współodpowiedzialność za własną naukę i pozwala uzyskać wewnętrzną motywację do nauki. To nie dzieje się od razu, to jest bardzo trudny proces. Podjęcie decyzji o edukowaniu w domu musi być dobrze przemyślane, bo oczywiście to nie jest droga właściwa dla wszystkich dzieci. (…) są dzieci, które potrzebują tych codziennych kontaktów, chcą być codziennie w szkole.

Edukacja domowa to styl życia całej rodziny; (od prawej) – Kinga Lendzion, Bartłomiej Wróblewski, ks. Andrzej Lubowicki
Mariusz Dzieciątko – Wydaje mi się, że my Polacy wolność i edukację domową mamy w naszym DNA i to może też tłumaczyć ten trend wzrostowy ED. Dlatego, że osoby, kiedy poznają, czym jest edukacja domowa, na czym polega, jak działa, bardzo szybko podejmują decyzję. Myślę, że to ma właśnie podłoże historyczne (takie szybkie podjęcie decyzji). Warto wspomnieć o tym, że w XX-leciu międzywojennym, kiedy pojawiło się, tak naprawdę, pierwsze ustawodawstwo oświatowe w Polsce, edukacja domowa była równorzędną formą edukacji, na równi ze szkołami publicznymi i szkolnictwem prywatnym i bardzo bym chciał, żeby we (współczesnej) Polsce też tak było. Żeby edukacja domowa nie byłą traktowana jako moda, fanaberia, czy coś w tym rodzaju, tylko, żeby była równouprawnioną formą edukacji. Myślę, że jest to bardzo istotne, żeby osoby, które zarządzają oświatą zrozumiały, że ED, nie jest czymś, co stoi w opozycji do szkół (stacjonarnych, publicznych), że tak naprawdę jest to coś, co wzbogaca formy edukacyjne (w państwie) dla pewnych określonych grup dzieci. (…)
Artur Abramowicz – Gdyby nie edukacja domowa przez 123 lata braku istnienia Polski, nie byłoby naszej współczesnej polskiej świadomości, kultury i języka. ED jest swego rodzaju bezpiecznikiem i dywersyfikacją oferty oświatowej dostępnej w państwie, wspiera rodziców i rodziny, nie można pozwolić, żeby została wykasowana.
Leszek Buller – Czy edukacja domowa przygotowuje do wyzwań współczesnego świata?
Artur Abramowicz – (…) Fundamentem edukacji domowej jest kształcenie człowieka potrafiącego krytycznie myśleć, który potrafi być refleksyjny, potrafi rozwijać swoje naturalne (talenty) powołania. Taki człowiek, tak naprawdę, popycha ten świat do przodu. Popatrzmy, ludzie kreatywni, twórczy, wychodzący poza system, są tymi, których podziwiamy, za którymi chcemy pójść i którzy potrafią ten świat pociągnąć we właściwym kierunku.
Mariusz Dzieciątko – oprócz tego, ze zajmuję się edukacją domową, to zawodowo zajmuję się sztuczną inteligencją. Jeśli toczą się dyskusje, jakie kompetencje w przyszłości będą dawały bezpieczeństwo, jeśli chodzi o rynek pracy, przygotowanie do życia, itd., to na pierwszym miejscu podnosi się kwestie związane z kompetencjami miękkimi; z charakterem, kreatywnością, zdolnością do rozwiązywania problemów. Ja bym powiedział tak, edukacja domowa jest właśnie kuźnią charakteru, więc rewelacyjnie przygotowuje dzieci pod te przyszłe zawody, które dopiero będą się pojawiały (…), więc zdecydowanie ED przygotowuje do przyszłego życia.
Kinga Lendzion – no cóż, ja mogę to potwierdzić, pokazują to badania amerykańskie (…) że dzieci po edukacji domowej są kreatywne, podejmują w sposób wolny, świadomy decyzje. (…), przejmują odpowiedzialność za swoją edukację (co jest celem ED), te dzieci, tak naprawdę na poziomie liceum, to są już studenci, są przygotowani już do studiowania, bo oni sami tworzą projekt swojej edukacji, ile czasu na co poświęcają, czym się interesują, więc jak najbardziej, tutaj zgadzam się ze swoimi przedmówcami.
Bartłomiej Wróblewski – Pytanie można szerzej postawić: Czy tradycyjna szkoła sprosta wyzwaniom przyszłości? Czy szkoły niepubliczne sprostają przyszłości? Czy edukacja domowa sprosta przyszłości? W każdym rodzaju edukacji (biorąc pod uwagę ), jak szybko zmienia się świat, jest wyzwanie. A edukacja domowa jest, być może, nawet na uprzywilejowanej pozycji, w związku z tym, że jako forma edukacji jest wyjątkowo elastyczna, odpowiada na różne potrzeby różnych ludzi. Więc wydaje się, że jest to forma edukacji skrojona pod szybko zmieniający się świat.
ks. Andrzej Lubowicki – (…) Myślę, że edukacja domowa – na dzisiejszą rzeczywistość świata, który przypomina swoistą wieżę Babel, gdzie trudno się skomunikować, gdzie często technologia bierze górę nad światem wartości – jawi się jako ta przestrzeń, gdzie zostaną przekazane wartości. Żeby ludzie, który będą korzystać z cudów techniki, ze sztucznej inteligencji, potrafili sobie z tym w sposób właściwy poradzić, mając odpowiednią postawę moralną wewnętrzną, duchową. (…)

Edukacja domowa jawi się jako przestrzeń, gdzie zostaną przekazane wartości – ks. Andrzej Lubowicki (pośrodku)
Leszek Buller – nie ulega dla mnie wątpliwości, że ta nasza edukacja domowa (…), ma korzenie w naszej polskiej tradycji. To nie jest tak, że myśmy się zachwycili modą jakąś gdzieś na świecie i to przejęliśmy. To jest, tak naprawdę, edukacja, która wyrosłą u nas tutaj w Polsce, wyrosła na naszej tradycji (…).
Krótko o osobach biorących udział w w/w dyskusji panelowej:
Artur Abramowicz – właściciel i dyrektor Prywatnych Szkół im. Zofii i Jędrzeja Moraczewskich, rodzic, który edukował swoje dzieci domowo, praktyk edukacji domowej.
Leszek Jan Buller – dyrektor Liceum Ogólnokształcącego Benedykta w Glinie, doktor nauk humanistycznych, wykładowca akademicki.
Mariusz Dzieciątko – prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie, doktor nauk technicznych, wykładowca akademicki, praktyk i popularyzator edukacji domowej.
Kinga Gertruda Lendzion – doktor habilitowany nauk społecznych, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, pracownik w Katedrze Socjologii Rodziny, Edukacji i Wychowania, badacz w dziedzinach społeczeństwo, system edukacji, rodzina, edukacja domowa.
Andrzej Lubowicki – ksiądz, duszpasterz młodzieży, dyrektor Fundacji Instytut M jak młodzież, doktor teologii pastoralnej, asystent generalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, koordynator wydawnictwa naukowego „Rodzina w edukacji domowej”.
Bartłomiej Piotr Wróblewski – poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej z okręgu Poznań, doktor nauk prawnych, prawnik specjalizujący się w prawie konstytucyjnym i prawach człowieka, nauczyciel akademicki Uniwersytetu SWPS w Warszawie.
Spisanie relacji oraz fotografie: Renata Szpyra






























