80 lat Ziem Odzyskanych! Ziemie Zachodnie i Północne a reparacje

0
393

Wywołana przez III Rzeszę wojna światowa, która na wiele narodów sprowadziła ogrom nieszczęść zakończyła się w Europie bezwarunkową kapitulacją państwa niemieckiego. Termin bezwarunkowa oznacza, że przegrany oddaje się na łaskę i niełaskę wygranych, a ci decydują o jego przyszłości. I tak było przez kilka pierwszych lat okupacji terytorium Niemiec przez wojska Anglii, Francji, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego.

Podstawowym dokumentem regulującym sytuację powojenną była i jest nadal tzw. Umowa Poczdamska. Przywódcy Wielkiej Trójki czyli Prezydent Stanów Zjednoczonych Harry Truman, Anglii czyli premier Churchill i Józef Stalin generalisimus Związku Radzieckiego zasiedli w zabytkowym pałacu Cecilienhof 17 lipca i obradowali pracowicie do 2 sierpnia 1945 r. Harry Truman zastąpił zmarłego w kwietniu Franklina Delano Roosevelta, a po przegranych przez Churchilla wyborach w trakcie obrad Wielkiej Trójki zmienił go przy stole rokowań nowy premier Wielkiej Brytanii Clement Attlee co podobno strasznie rozbawiło Stalina – zmieniać negocjatora w trakcie rokowań – dość osobliwe!

Podjęte ustalenia…

..zdecydowały o losach Europy i w znacznej mierze również świata na dziesiątki lat.

Ustalono, że cyt. „Niemcy będą zmuszone do wynagrodzenia w jak najszerszym stopniu strat i cierpień wyrządzonych Narodom Zjednoczonym, z powodu których naród niemiecki nie może uchylić się od odpowiedzialności”.

Należało uporządkować świat po katastrofie wojennej, zdecydować o losie pokonanych Niemiec, przygotować podstawy traktatu pokojowego i rozliczenia kosztów wojny oraz wiele pomniejszych spraw. Jak to w wielkiej polityce mimo deklaracji o dobrej woli uczestników rokowań wiele z postanowień zostało wykonanych częściowo, a niektóre zostały całkowicie zaniechane. Szczególnie musi nas razić jako obywateli kraju najbardziej poszkodowanego brak realnego rozliczenia zbrodni i zbrodniarzy w obu krajach niemieckich.

W 1949 r. powstały dwa państwa niemieckie – Republika Federalna Niemiec ze stref okupacyjnych mocarstw zachodnich i Niemiecka Republika Demokratyczna tzw. NRD ze strefy radzieckiej czy inaczej sowieckiej. Polska graniczyła z tymi lepszymi Niemcami z NRD.

Umowa Poczdamska…

…zakładała, że ostateczne postanowienia dotyczące całego kompleksu spraw związanych z rozliczeniem wojny i ustanowieniem nowego porządku nastąpi jak to powinno się odbyć w traktacie pokojowym. Jak już wiemy interesy wielkich czyli USA i Związku Radzieckiego były na tyle rozbieżne i gwałtownie pogłębiały się tak że do podpisania traktatu pokojowego nigdy nie doszło. Ten brak traktatu jest szczególny właśnie dla Niemiec – z wszystkimi innymi sojusznikami Hitlera takie traktaty zostały podpisane w 1947 r. i w większości wykonane. Elity niemieckie przez całe 80 lat robiły wszystko, aby uniknąć właśnie konferencji pokojowej. Powód jest jeden – traktaty pokojowe muszą zawierać poza innymi uregulowaniami rozdział o rozliczeniu kosztów wojny, a Niemcy znając wielkość zbrodni i grabieży szczególnie Polski i Słowian Wschodnich starały się za wszelką cenę uniknąć rozmów na ten temat.

Wśród tych problemów omawianych podczas konferencji poczdamskiej poczesne miejsce zajmowały sprawy powojennych granic w Europie i na świecie.

Sprawa naszych granic…

…w tym zachodnich i północnych podejmowana była w pracach Rządu Polskiego na uchodźctwie już w pierwszych latach wojny. Powstało Ministerstwo Pracy Kongresowej, którego zadaniem było przygotowanie materiałów na spodziewaną po wojnie konferencję pokojową. Premier gen. Sikorski przedstawił Amerykanom już w grudniu 1942 r przygotowany przez to ministerstwo memoriał w sprawie naszej zachodniej granicy opartej o Odrę i Nysę Łużycką z bardzo ważnym uzasadnieniem historycznym, geograficznym, gospodarczym, narodowościom i wojskowym. Po zakończeniu wojny nowe, komunistyczne władze polski utworzyły Biuro Prac Kongresowych z podobnymi zadaniami jak biuro londyńskie.

Cyniczny handel Polską zaczął się równo 82 lata temu w grudniu 1943 r. W Teheranie Wielka Trójka za plecami Polaków zdecydowała o oddaniu Polski pod sowiecki but i o ustaleniu naszych granic zwłaszcza wschodnich. Z ciekawostek wspomnieć należy, że rzekomy nasz przyjaciel prezydent USA Franklin Delano Roosevelt prosił Stalina i Churchilla, aby decyzje w sprawie Polski zachować w tajemnicy, gdyż zbliżały się wybory i nie chciał stracić głosów polonii amerykańskiej. Tę metodę decydowania przez mocarstwa nad głowami zainteresowanych narodów praktykuje się również i dziś.

Generalne ustalenia z Teheranu…

…zostały uszczegółowione podczas kolejnej konferencji w Jałcie na sowieckim Krymie w dniach od 4 do 11 lutego 1945. Tam postanowiono o rekompensacie dla Polski za utracone na rzecz ZSRR Kresy Wschodnie w postaci ziem Północnych i Zachodnich. I znów prezydent Roosevelt zapewnił Stalina, że Stany Zjednoczone nigdy nie będą popierać żadnych władz polskich, które byłyby wrogie ZSRR. Wszystkie trzy główne konferencje Wielkiej Trójki w sprawach Polski były pełnym sukcesem Józefa Stalina. Nasi zachodni „przyjaciele” zgodzili się właściwie na wszystkie żądania bolszewików i bez skrupułów nas im oddali.

Umowa poczdamska oddaje Ziemie Odzyskane w zarząd państwu polskiemu. Oznacza to, że Polska ma zarządzać tym terytorium tak jak właściciel i nad tym terytorium sprawuje pełne władztwo i to Polska decyduje jak sprawuje tę zwierzchniość. Polska wykonuje na tych ziemiach władzę we własnym imieniu – czyli państwo Polskie sprawuje tu suwerenną władzę, a prawo jakie tu obowiązuje jest prawem wewnętrznym. Ludność niemiecka /o ile jeszcze była na tym terytorium bo trzeba pamiętać, że większość uciekła przed frontem radzieckim/ miała zostać w całości przesiedlona co niestety nie zostało w pełni zrealizowane.

Podstawowym aktem…

…regulującym sytuację prawną tych ziem jest dekret z dnia 13.11.1945 r. o zarządzie Ziem Odzyskanych, który wprowadza ujednolicenie prawa obowiązującego na tym obszarze z prawem ogólnopolskim.

W komunikacie wydanym na zakończenie konferencji w Poczdamie poświęcono Polsce cały rozdział IX, którego najistotniejsze postanowienia terytorialne brzmią:

B. Co do zachodniej granicy Polski uzgodniono co następuje: Stosownie do porozumienia w sprawie Polski na konferencji krymskiej, trzej szefowie rządów zasięgnęli zdania Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej co do przyłączenia terytoriów na północy i na zachodzie, które by Polska otrzymała. Prezydent Krajowej Rady Narodowej i członkowie Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej byli przyjęci na Konferencji i w pełni przedstawili swe poglądy. Trzej szefowie rządów ponownie wypowiadają swe zdania, że z ostatecznym wyznaczeniem swej granicy zachodniej Polska powinna: zaczekać do układu pokojowego. Trzej szefowie rządów są zgodni co do tego, że zanim nastąpi ostateczne określenie zachodniej granicy Polski, dawne ziemie niemieckie na wschód od linii idącej od Morza Bałtyckiego bezpośrednio na zachód od Świnoujścia i stąd wzdłuż rzeki Odry do miejsca, gdzie wpada zachodnia Nisa, i wzdłuż Nisy zachodniej do granicy czeskosłowackiej, łącznie z tą częścią Prus Wschodnich, która nic jest umieszczona pod administracją Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, zgodnie z porozumieniem osiągniętym na niniejszej Konferencji, oraz łącznie z obszarem dawnego Wolnego Miasta Gdańska, będą pod administracją Państwa Polskiego i w tym celu nie powinny być uważane za część radzieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech”

Ten zapis dowodzi…

…niezbicie, że Ziemie Odzyskane stały się integralną częścią naszego państwa wraz ze wszystkim co się na nich znajdowało. Podnoszony od czasu do czasu zarzut wobec naszych roszczeń reparacyjnych, że Ziemie Zachodnie i Północne stanowią właśnie odszkodowanie za straty wojenne jest całkowicie chybiony. Ziemie te są rekompensatą za utracone Kresy Wschodnie ze znaczną naszą stratą. Uzyskaliśmy ok. 105 tys.km2 kompletnie zrujnowanego kraju, a musieliśmy oddać ponad 180 tys. Utraciliśmy zatem obszar wielkości dzisiejszych Czech.

Niemal każda wojna kończy się traktatem pokojowym, a w nim uregulowane są kwestie reparacji i odszkodowań. Najpierw rodzące się różnice interesów sowieckich i aliantów zachodnich, a potem skuteczna aktywność dyplomacji RFN uniemożliwiły uzgodnienie takiego traktatu i taki traktat już nie będzie sporządzony. Niemcy rozliczyły się z państwami zachodnimi m.in. w tzw. umowie londyńskiej z 1953 r. i wypłaciły znaczne kwoty.

Dość dziwnym trafem…

…tylko Polska miała otrzymać reparacje za pośrednictwem ZSRR, i to szczególne wyróżnienie odczuliśmy boleśnie. Stalin podjął decyzję, że Polska otrzyma reparacje w wysokości 15% udziału w poborze sum jakie pozyska ZSRR w każdej formie. Jednak tę partycypację uzależniono od dostawy wielu milionów ton węgla do Rosji po cenie 1 dol. za tonę co nie pokrywało nawet części kosztów wydobycia. Oznaczało to również, że za te rzekome reparacje Polska musiała płacić. Jeden z ekonomistów wyliczył, że te odszkodowania wojenne w rzeczywistości kosztowały nas ok 600 mln dolarów co dla tak zniszczonego kraju było kwotą ogromną. I to trwało do 1953 r. kiedy to pod naciskiem Moskwy niezbyt formalnie i całkowicie nieskutecznie Polska „zrzekła” się reparacji co nie powinno wywierać żadnych skutków prawnych choć Niemcy i ich akolici uznają to dziś jako ostateczne zamknięcie tematu reparacji na co jednak nie mają odpowiednich dokumentów. Przez te 80 lat Niemcy na każdym etapie wynajdowali coraz to inne powody uchylania się od spłacenia ciążącego na nich długu. Najpierw twierdzili, że nie mając stosunków dyplomatycznych nie mogą z nami o tym rozmawiać /sic./. Jak już mieliśmy pełnomocnych dyplomatów w 1972 r. to z wielkim żalem rozłożyli ręce i stwierdzili, że nasze roszczenia się przedawniły. Potem Willy Brandt załatwił w Moskwie rozkaz dla rządu w Warszawie o zaniechaniu dręczenia Niemców reparacjami i sprawa na ponad 30 lat zamieciona została pod dywan.

Sprawa odżyła…

…jak na początku tego wieku ujawniła się pazerność tzw. późnych przesiedleńców z lat 7o-tych wtedy już obywateli RFN. Mimo otrzymania w Niemczech odpowiednich odszkodowań zaczęli się starać przed polskimi sądami o zwrot ich gospodarstw. Taka możliwość pojawiła się ponieważ w Polsce nikt w tamtych czasach nie dbał o zapisy w księgach wieczystych, a sprawy nieruchomości często załatwiano decyzjami administracyjnymi. Ówcześni decydenci nie potrafili docenić wagi zapisów w księgach wieczystych, a dzisiejsi sędziowie mają gdzieś interes naszego państwa. Niedawno zakończył się proces Agnes Trawny, której sąd w Olsztynie przyznał 700 tys. odszkodowania.

Wracając do reparacji osobną kwestią są straty poniesione na skutek bratniej pomocy jaką uzyskaliśmy ze Wschodu w wykonaniu umowy poczdamskiej. 26 marca 1945 r. podpisano umowę z Sowietami, która zezwalała im na wywóz urządzeń i materiałów z niemieckich, bądź rozbudowanych przez Niemców podczas wojny zakładów. W praktyce była to rezygnacja Rządu Tymczasowego z prawa do majątku pozostawionego przez Niemców zarówno na terenie II Rzeczpospolitej, jak i na ziemiach zachodnich oraz północnych, które mocą Umowy Poczdamskiej wyłączone były z poboru reparacji jako tereny przyznane Polsce. Sowieckie oddziały trofiejne demontowały i wywoziły całe fabryki, elektrownie, młyny, urządzenia, tory kolejowe, stacje telefoniczne, rzeźnie, surowce, półfabrykaty, bydło, z całej wyzwolonej Polski nie zwracając uwagi czy to było mienie niemieckie czy polskie. Masa zdemontowanych i wywiezionych z terenów Polski urządzeń, sprzętu i materiałów była ogromna. Według danych sowieckich do 2 sierpnia 1945 r. wywieziono jako zdobycz wojenną 1 mln 821 tys. ton urządzeń, sprzętu i materiałów oraz 2000 km linii kolejowych wraz z całym oporządzeniem (stacje, łączność itd.). Poza tym Sowieci z zachodnich terenów Polski oraz z Polski wywieźli, a raczej przepędzili, co najmniej 487 tys. sztuk bydła, 44 tys. koni oraz 100 tys. owiec. Wartość sprzętu i mienia wywiezionego przez oddziały sowieckie z Polski do 4 lipca 1945 r. ocenia się na 500 mln dolarów. Cena tej pomocy sowietów była ogromna. Straty wynikające z obowiązkowych dostaw węgla do Związku Sowieckiego w latach 1946 – 1953 po zaniżonych cenach wyniosły około 836 mln dolarów, a dostarczyliśmy go w ilości ok. 50 mln ton.

Zatem sumując

  1. Ziemie Odzyskane nie były przedmiotem reparacji, a jedynie częściową formą rekompensaty za utracone Kresy Wschodnie jasno określone w umowie poczdamskiej.
  2. Polska nie otrzymała od Niemiec ani reparacji, ani odszkodowań dla obywateli.
  3. Wypłacone Polsce niewielkie kwoty w ramach tzw. „gestów humanitarnych” czyli ok. 2 mld Euro w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze to zaledwie ułamek procenta należnych Polsce i Polakom sum.

Na zakończenie trzeba podkreślić, że ład powojenny ustaliły wielkie mocarstwa ponad głowami większości państw i narodów nieustannie głosząc przy tym prawo narodów do samostanowienia. Ta praktyka trwa do dziś.

Wiesław Misiek

https://zbrodniabezkary.pl/

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię