Planeta X NIBIRU i nadchodząca ZAGŁADA ZIEMI

0
365

Gdy w roku  2011 zacząłem czytać „Proroctwo Oriona na rok 2012” i zawarte w książce treści dotyczące zagłady Ziemi, mówiąc inaczej ARMAGEDONU – nie przypuszczałem, że ta publikacja belgijskiego pisarza i  publicysty zmusi mnie  do poświęcenie się ku pogłębieniu wiedzy jakże katastroficznej wizji.

 

Autor Patrick GERYL przekonywał, iż nasza planeta ZIEMIA ulegnie przebiegunowaniu, natomiast  wybuchy na słońcu spowodują energetyczny kolaps, nie będzie łączności, internetu, zasilania energią elektryczną itd.
Wizja tak okrutna spowodowała światowy kryzys w postrzeganiu końca świata. Autor wspomniał, że w Górach Smoczych, których pasmo przebiega wzdłuż wybrzeża graniczącego z Oceanem Indyjskim na terytorium Lesotho i Eswatini w Południowej Afryce, bardzo zamożni tego świata zlecili budowę schronów, aby przetrwać zagładę.
Psychoza udzieliła się również mnie, na szczęście nie znalazłem bliższych informacji na ten temat i postanowiłem odczekać godziny i daty zagłady.  Termin proroctwa wypadał gdzieś w okolicach połowy grudnia.

Patrick GERYL…

…dołożył wszelkich starań, aby jego wizja utożsamiała się z proroctwem ORIONA, zawartym w starożytnych opisach ludów zamieszkujących tereny Mezopotamii w dorzeczu dwóch rzek, Eufratu i Tygrysa. Nazwa gwiazdozbioru ORION, widocznego na niebie, na skraju drogi mlecznej, pochodzi od olbrzyma, w mitologii greckiej syna Posejdona.

Nadszedł nadspodziewanie szybko miesiąc grudzień 2012 a następnie data, która miała pogrzebać ludzkość.  Nigdy nie zapomnę chwili, gdy dla dodania sobie odwagi i  aby nie  ginąć samemu zaprosiłem na „ostatnią wieczerzę”  kilku znajomych i pod wieczór któregoś dnia w połowie grudnia topiliśmy zmartwienie w dwóch albo trzech półlitrówkach czystej wyborowej… Przebudzenie nastąpiło, gdy  rankiem następnego dnia włączyłem odbiornik telewizyjny, aby obejrzeć poranne wiadomości. Telewizor  nie zareagował od razu, chwilę po jego włączeniu  na ekranie pusto, pokazał się śnieg i szum  jak na filmie amerykańskim „E.T.” Przerażony wrzasnąłem tak głośno, że skacowane towarzystwo, leżące pokotem obudziło się – kurwaaa zaczęło się, telewizja nie działa!

Blady, oblany zimnym potem widzę też przerażenie mojego towarzystwa z ostatniej wieczerzy.

 

Wszyscy stanęliśmy…

…w oknach jak manekiny w witrynach domu towarowego, obserwujemy, na ulicy wrocławskiej ani żywego ducha, ani psa i kota też nie, nawet chyba wróbli nie było, tylko szum z telewizora… Dochodzi szósta rano, Irek chyba zaliczył siwienie włosów, ja wpadłem na pomysł, aby zajrzeć do sąsiadów i zapytać  jak u nich sprawy.  Zapukałem raz, drugi, otworzył drzwi  zaspany z za ściany, wkurzony lekko pytając mnie co to za pobudka w niedzielę o szóstej.

  • Jak to panie Franciszku to Pan nic nie wie?! Pisali o tym w gazetach, mówili w dzienniku – dzisiaj mamy KONIEC ŚWIATA!  Ludzi, zwierzęta wymiotło z ulicy a w telewizji żadnego obrazu i dźwięku. Sąsiad włączył odbiornik a tam raniutko, któryś program nadaje mszę świętą live… Tak jak stałem wróciłem do mieszkania mówiąc telewizja działa, właśnie nadają na żywo mszę z jakiegoś kościoła.

 

Przygotowani na śmierć kumple, nie mam pojęcia skąd wzięli połówkę, polali…

Wrócił humor…

…i dobry nastrój.  Podszedłem do telewizora z zamiarem jebnięcia nim o podłogę i niespodzianka – kabel antenowy był odłączony…

Teraz czternaście lat później powraca temat. Do ziemi zbliża się potwornie duża , ogromna  planeta NIBIRU, nazywana również planetą X. Jest w układzie słonecznym, ale  zbliża się nieuchronnie. Obieg  NIBIRU
po mocno rozciągniętej orbicie wokół słońca trwa 3600 lat. Amerykański pisarz i dziennikarz Zecharia Sitchin, zajmujący się między innymi odczytywaniem glinianych tabliczek zapełnionych pismem klinowym, sumeryjskim – odkrył treść, znaczenie  i przekaz  tego co Sumerowie chcieli przekazać przyszłym pokoleniom. Wiadomość odczytana z tabliczek jest porażająca.

 

Zagłada…

…ZIEMI ma nastąpić w marcu 2029 roku.  Będzie to wspomniane  wcześniej przebiegunowanie naszej planety. Przeżyją ci, którzy w krytycznym czasie znajdować się będą w terenach górskich, ale nie za wysoko. Sumerowie dokładnie sprecyzowali „instrukcję” zachowań  podczas przesilenia fazy końca. NIBIRU według oficjalnych informacji naukowych i NASA nie istnieje. Jednak spokoju nie dają nasilające się w ostatnich dekadach trzęsienia ziemi, aktywności wulkanów i postępujące zmiany temperatury. Dwaj zbliżeni do siebie teoretycy  Däniken  i Sitchin są zgodni – Planeta X Nibiru istnieje a sumeryjskie  sensacje o Armagedonie spełnią się już za osiemnaście miesięcy.  Już mam przygotowane MENU na ostatnią wieczerzę…

Bolesław Bednarz-Woyda  

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię