Jak to jest, że ja, 80 letni geriatryk pobieram lekcje od kogoś, kto mógłby być moim wnukiem?
Rzecz w tym, że odbiło mi kilkanaście lat wstecz, aby zajmować się młodzieżowym
nurtem muzycznym w kategorii HIP HOP i RAP. Zaraza przyszła z góry, dokładnie z piątego piętra w Legnicy, w bloku, w którym mieszkam. Bez windy w samym centrum miasta, które „ZACHWYCA”. Zaraza nie jest obraźliwa i puści ten epitet starego poza uszami. Teraz imiennie – „zaraza” to Michał.
Nawrócił i zwrócił…
…moją uwagę na ten młodzieżowy nurt. No bo jakże inaczej. Spotykam na klatce schodowej młodzieńca, wysokiego, w bluzo-koszuli nocnej poza kolana, szerokich jak trasa S-3 spodniach i z butami w dwóch różnych kolorach, typu kajaki. Bo młodzieniec reprezentuje odpowiednią do wzrostu stopę życiową… Coś mnie tknęło i zapytałem z ciekawości sąsiada – to DIOR Paris? – nie, to Hip Hop Legnica Polska.
Liroy zdziwiony
Przegadaliśmy na schodach dobry kwadrans i to był początek. Piotr Marzec – Liroy, zdziwił się mocno, gdy zobaczył mnie przed sceną podczas festiwalu RAPSTACJA w Sławie Śląskiej k/Głogowa.
Później, za kulisami pogadaliśmy sobie chwilę, nie o polityce i sejmowej ławie Liroya, ale o RAPIE. Zapytał mnie co mi odbiło, aby być na tej imprezie, zamiast siedzieć w fotelu w kapciach i oglądać telewizję, która nie kłamie…
Zwaliłem winę…
…na Michała, opowiedziałem o znajomości i o tym, że Michał „SKAWIOR” jest chodzącym skansenem i modelem nurtu HIP HOP. Ubiera go firma BEBZACZE itd, ect.
Fajne wspomnienia, a tymczasem SKAWIOR i jego pasja tworzenia jak na wyścigach dokonuje otwartej refleksji w albumach, jakie wydał i w poszczególnych utworach, refleksji o stanie zdrowia i psychice współczesnego, polskiego RAP-u.
Najnowsze…
…nagranie, jakie odsłuchałem – „LEKCJA RAPU” jest tak dobitnie wykonane, że ja postanowiłem spróbować po prostu odrobić lekcję, którą podał mi w tekście jej Twórca. Michał nie naśladuje bełkotu „gwiazd”. Ma swój, niepowtarzalny styl i przekaz treści, nie banalnych, ale uderzających prostym słownictwem, bez wszechobecnych w rapie wulgaryzmów, bo to jest modne, a moim zdaniem śmierdzące patologią.
On wykłada „kawę na ławę”, bez skrupułów. To lekcja RAPU dla tych początkujących co chcą dobrać się do kasiory jak inne „IDOLE”, małpujące nieudolnie klasyków z NY.
Otrzymuję…
…ostatnio sporo materiałów dźwiękowych do odsłuchu i oceny, nie moje to zadanie, są od tego fachowcy i znawcy, ale gdy już przyjdzie konieczność opiniowania, robię to, szczególnie, gdy proszą początkujący autorzy tekstów i utworów. Ja mam swoje „gwiazdy” RAP-u, wymienię tylko „BENIAMIN BENIAMIN ZBWO”, wspomniany LIROY, również świdnicki „FIXEL” i MICHAŁ SKAWIOR. Lista tych, których chętnie słucham jest dłuższa. Myślę, że odrobiłem lekcję…
Wszystkim w HIP HOPIE oraz RAP-erom życzę otwartości na problemy tego ginącego świata. Twórzcie i wzbogacajcie polską kulturę.
Bolesław Bednarz-Woyda































Panie Bolesławie, wspomniany przez Pana Leroy, w większości swoich utworów, aż do bólu jechał z wulgaryzmami. Do tego stopnia, że były dwie wersje jego numerów – jedna „do radia”, druga tzw. uncensored. Mimo wszystko słuchałem. Z cyklu nie bluzgamy, wysyłamy mądry przekaz, polecam wszystkim twórczość niejakiego Sokoła. Dla mnie zdecydowanie nr 1 w Polsce. W Skawiora muszę się wsłuchać, bo skusił mnie Pan tym artykułem. Pozdrawiam szanownego autora i czytelników.
Drogi Panie Pawle. Wulgaryzmy podane w formie emocjonalnej , mającej podkreślić przekaz na konkretny temat, to zrozumiałe , ale bluzgi miedzy wierszami w tekscie tylko, aby bylo , bo to jest modne itd. to już haczy o patologię. Leroy miał i ma ” cięty język ” , ale też reprezentuje poziom intelektu w swej twórczości. Wspomniany SKAWIOR również stara się trafić przekazem do młodszych , początkujących raperów i wrzuca bezpardonowo swoje ” mięso” aby dotarło do adresatów. Pozdrawiam mile. Dziękuję bardzo za komentarz. To poprawia rzetelność artykułu.