– W sercu Dolnego Śląska, w miejscu gdzie historia górnictwa spotyka się z duchem motorsportu, odbyło się wydarzenie, które poruszyło serca fanów rajdów. Z inicjatywy Krzysztofa Hołowczyca, jednego z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych, powstał benefis dedykowany Jerzemu Mazurowi – pionierowi rajdów terenowych i twórcy jedynego w Europie Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych.
Znany z sukcesów w Rajdzie Dakar i mistrzostw Europy, Krzysztof Hołowczyc utrzymuje od lat bliską relację z Jerzym Mazurem – pionierem polskich startów w rajdach terenowych ciężarówkami marki Star i Jelcz. Ich wspólna pasja, wzajemny szacunek i wspomnienia z tras rajdowych stały się inspiracją do stworzenia wydarzenia, które miało na celu uhonorowanie tych, którzy przecierali szlaki polskiego motorsportu.
Miejsce z duszą – Muzeum w szybie Teresa
Benefis odbyłsię w niezwykłej scenerii – w Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych, które Jerzy Mazur stworzył na terenie byłej Kopalni Thorez. To miejsce, gdzie historia górnictwa spotyka się z legendami rajdów, a każdy eksponat opowiada historię odwagi, determinacji i technicznej finezji.
Krzysztof Hołowczyc twierdzi„ że wydarzenie, to nie tylko benefis – ale celebracja ducha rajdów, przyjaźni i pasji, która łączy pokolenia, pokazując, że historia polskiego motorsportu to nie tylko wyniki, ale przede wszystkim ludzie”
Jednym…
…z partnerów rajdowych Jerzego Mazura, z którym wspólnie startowali w zawodach terenowych, jest związany z Wrocławiem Adam Piskozub. Ich relacja wykraczała poza tor i wspólne starty – łączyła ich wieloletnia przyjaźń, wspólne pasje i codzienne kontakty. Piskozub pełnił rolę pilota w niektórych rajdach, wspierając Mazura w trudnych warunkach terenowych. Ich współpraca opierała się na wzajemnym zaufaniu i doświadczeniu – niezbędnym w rajdach, gdzie każda decyzja może zaważyć na wyniku. Po zakończeniu kariery rajdowej, obaj utrzymali bliski kontakt – spotykają się prywatnie, wspominają dawne czasy i angażują się w lokalne inicjatywy motorsportowe. Piskozub wspierał Mazura przy tworzeniu Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych, dzieląc się wiedzą techniczną i logistyczną.
Obecność Adama Piskozuba oraz Krzysztofa Hołowczyca jest symbolicznym przypomnieniem o sile zespołowej pracy w rajdach.
Choć Jerzy Mazur znany jest głównie z solowych startów w rajdach terenowych, nie sposób pominąć jego wieloletniej współpracy z pasjonatem motoryzacji z Wrocławia, który przez lata towarzyszył mu jako pilot i mechanik. Ich wspólne starty w rajdach to nie tylko techniczna precyzja, ale przede wszystkim zgranie, które rodzi się z przyjaźni. „Z Adamem nie trzeba było wiele mówić – wystarczyło spojrzenie i już wiedzieliśmy, co robić. W rajdach to bezcenne” – wspomina Mazur.
Po zakończeniu…
…kariery rajdowej, ich relacja nie wygasła. Spotykają się regularnie, wspólnie wspominają dawne czasy, a także angażują się w lokalne inicjatywy związane z historią motorsportu. Piskozub był jednym z cichych bohaterów, uczestniczących przy tworzeniu Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych – wspierał Mazura technicznie i logistycznie, pomagając przekształcić szyb Teresa w miejsce pełne pasji.
Długoletnia przyjaźń Jerzego Mazura, Krzysztofa Hołowczyca i Leszka Piskozuba to dowód na to, że rajdy to nie tylko rywalizacja, ale też więzi, które przetrwają lata.
Od kopalni do muzeum – wizja Jerzego Mazura
Jerzy Mazur, urodzony w Wałbrzychu, szczególnie zasłynął udziałem w Rajdzie Paryż–Dakar, gdzie startował ciężarówkami Star i Jelcz, przecierając szlaki dla polskich zespołów w międzynarodowych zawodach. Po zakończeniu kariery sportowej, Jerzy Mazur nie porzucił pasji – przekształcił wieżę szybową szybu Teresa, należącą niegdyś do Kopalni Thorez, w muzeum łączące historię górnictwa z rajdową legendą.
Bez dotacji publicznych, z własnych środków i sił, stworzył miejsce, które dziś przyciąga fanów motoryzacji i lokalnej historii. W muzeum można zobaczyć autentyczne pojazdy rajdowe, sprzęt górniczy, archiwalne zdjęcia i pamiątki z tras rajdowych. Wśród osób, które odegrały ważną rolę w rajdowej karierze Mazura, szczególne miejsce zajmuje Adam Piskozub z Wrocławia. Ich współpraca rozpoczęła się w latach 80., kiedy wspólnie startowali w rajdach terenowych, pokonując setki kilometrów w ekstremalnych warunkach.




Po zakończeniu kariery rajdowej, ich przyjaźń trwa nadal. Spotykają się regularnie, wspólnie wspominają dawne czasy, a także angażują się w lokalne inicjatywy związane z historią motorsportu.




























