Przy sprawdzaniu twórczości artysty polecam sprawdzić ostatnią premierę „MISZ MASZ” z gościnnym udziałem DJ FISHFINGER, SZYCHA 78 i TUSŁAW Z COHORTES, połączenie tych czterech styli po prostu zwala na łopatki, musicie koniecznie to sprawdzić.
Przed przejściem do rozmowy jeszcze kilka słów od Skipi’ego o ostatnim projekcie.
Co do ostatniego projektu „Skipirappapa”, to jest to jeden z tytułów jakie znajdziecie na tejże trackliście. Sama nazwa powstała w dość nietypowy dla mnie sposób, mniej więcej tak zaczął się do mnie zwracać kolega z pracy na przełomie w 2023 roku (Pozdro Kondziu!), jak widać wszystko jest po coś. Jeśli chodzi o to co można znaleźć w moich kawałkach, to staram się utrwalić na bitach to jak żyję i co mnie spotyka. Na projekcie usłyszycie gościnne zwrotki Krycha i Tusława z Cohortes, Gontara i NDZ’a a i moja córka również dodała co nieco w jednym z utworów. Skrecze i cuty dorzucili Dj Fishfinger i Dj Skipless. Chyba tyle, cytując klasyka jakie życie taki rap.
Jak rozpoczęła się twoja przygoda z muzyką i sama twórczość?
Tak jak w wielu przypadkach mając starszego brata, chciałem go naśladować i być jak on. Trafiło na hip hop a w szczególności rap. Pamiętam jego szuflady pełne gazet wydawnictwa „Ślizg” i plakaty. W wieku nastu lat brat zaczął nawijać i w tym przypadku nie mogło być inaczej – jak on, to i ja. Zacząłem się bawić w pisanie tekstów w szkole podstawowej. Co zabawne, jakoś w zeszłym roku znalazłem w jednym z zeszytów jeden z zapisków z tamtego okresu opisujący codzienne perypetie dzieciaka z podstawówki. Niebywałe jakich wspomnień potrafią dostarczyć takie pamiątki. Pierwsze nagranie jakie pamiętam zrealizowałem u kolegi w pokoju za czasów gimnazjum. Stojak od choinki, kij od szczotki, mikrofon estradowy, wieszak i rajstopa – tak się zaczęło. Bardzo duży wpływ na kierunek jaki obrałem miała również twórczość taty i babci, za co Dziękuję.
Skąd czerpiesz inspiracje na tworzenie?
Na codzień staram się po prostu opisywać swoje życie, to kogo spotykam na swojej drodze i tak dalej. Wiesz… staram się żyć normalnie, jednak najmocniejsze emocje mają największy wpływ na to co finalnie wyląduje między linijkami i wydaje mi się że odpowiednie byłyby tu słowa Louisa Villaina, że „Najlepsze numery pisałem w najgorszych chwilach”.
Próbowałeś może sił w innych elementach hiphop’u?
Do dzisiaj mam stare zeszyty z rymami pośród których robiłem jakieś wrzuty. Niektóre z nich wyszły nawet, nawet, co próbowałem przerzucić kilka razy na ściany. Od dzieciaka podobały mi się również scratche jakie słyszałem w wielu kawałkach, więc nie powiem… parę razy zdarzyło się obrócić winylem… najczęściej jednak jeszcze na zwykłym gramofonie rodziców, czego nie popierali. Jednak w moim przypadku pisanie wygrało.
Co sądzisz o zmianach brzmienia w rapie na przestrzeni lat?
Zawsze znajdziesz plusy i minusy, jeśli chodzi o mnie, to cieszy mnie poziom na jaki rap został wyniesiony przez te wszystkie lata. W zasadzie dzisiaj każdy powinien znaleźć swoją niszę i to jest dobre, chociaż nie wszystko z tego nazwałbym rapem a raczej skutkami ubocznymi ewolucji ale to tylko moje zdanie.
Jakie masz najlepsze wspomnienia koncertowe/hiphopowe?
Z jednej strony uwielbiam to uczucie kiedy gram, w szczególności gdy publika leci ze mną numer (dla takich chwil się żyje). Z drugiej strony, lubię też pojawić się pod sceną i żyć przez chwilę tym, co ktoś inny daje ze sceny. Dzisiaj wiem że w obu przypadkach zdarte gardło to u mnie pewnik. Jeżeli miałbym wspomnieć jeden z koncertów na jakich byłem, to niech będzie pierwszy na, który kiedykolwiek się wybrałem, a był to Gruby Brzuch Grubsona i BRK w Warszawskiej Proximie w 2012 roku. To trzeba było przeżyć… pozostał niedosyt i chęć na więcej.
Jak zmieniła się słuchana przez Ciebie muzyka na przestrzeni lat?
Wiesz co, wydaje mi się że na przestrzeni lat wybierałem sobie coś pod siebie z tego co wychodziło i zostawało ze mną na dłużej. Jednakże to czego słuchałem za czasów podstawówki, dzisiaj sobie raczej odświeżam i zawsze chętnie wracam do utworów takich ekip jak na przykład WWO, Molesta, Hemp Gru, Kasta Squad, czy Fenomen. Jeżeli chodzi o czołówkę, to od paru lat u mnie górują Lukasyno i KęKę. Natomiast jeśli chodzi o całokształt tego co słucham obecnie to nie dostrzegam granic między gatunkami, jeśli coś mi siądzie.
W takim razie jakie masz najbliższe plany muzyczne? Gdzie możemy Cię w przyszłości usłyszeć?
W tym roku chciałbym wypuścić kilka numerów. Jeszcze nie wiem czy będą to single, czy coś większego. Zobaczymy… jak na ten moment to wraz z Simbą z Cohortes zaczęliśmy pracę nad wspólnym projektem o nazwie „SWGR”. Jak na razie mogę zdradzić tyle. Za jakiś czas powiemy coś Więcej, S!
* * *
Na koniec jeszcze kilka słów od naszego wspólnego przyjaciela DJ FISHFINGER’A:
Mam tak w życiu że nie sugeruję się nazwami, markami czy ogólnie zdaniem innych jak coś dobre to samo się broni. Przy pierwszym odsłuchu Skipiego od początku poczułem ciarki na plecach to jest po prostu coś konkretnego, dykcja, flow, styl nawijki, pazur, sentymentalny klimat, dojrzały przekaz, aranż coś pięknego szczerze petarda sprawdźcie to sami. Ze Skipim poznaliśmy się przez chłopaków z Cohortes przy okazji powstawania CHUDEGO BYKA jak nagrywaliśmy ujęcia do klipu, od samego początku złapaliśmy kozackie flow, mamy podobny gust muzyczny i podejście a sam Piotrek jest po prostu świetnym ziomkiem jak i człowiekiem, czekajcie na nowości bo jest na co.































