Nie wiem, nie rozumiem, nie znam się. Ale czytam co nieco i dociera do mnie to i owo, i – nie skleja się. A najlepszy z dziennikarzy legnickich ledwie jakoś lakonicznie sprawę referuje bez właściwego sobie montowania sugestii, jak być ma lub być musi. Mógłby w tej sprawie z powodu bliskości osób i zagadnień podjąć trop i wyłożyć ściśle tę niespójność przekazów, lecz – milczy.
Wie? Nie wie? Nie wiadomo.
Nieoceniony @kt (co za posucha ostatnio na portalu!) przedrukował właśnie tekst najlepszego
zatytułowany przez niego tak cudacznie (Teatr w Legnicy ma problem z utrzymaniem trzech scen. Czuj sprzeda Nowy Świat?), że skrócił oryginalny tytuł do postaci: Problem teatru.
Lepiej.
Co się nie skleja? Ano to co było, z tym co jest. Problem teatru.
Podczas konferencji…
…w maju 2024 roku Jacek Głomb zapowiedział rezygnację ze stanowiska dyrektora THM. Wyraził wówczas, dzisiaj już można tak powiedzieć – mocno naiwnie, nadzieję, że rozmowy z ministrem Sienkiewiczem – naonczas ministrem kultury (sic!), otworzą nowy, równie dobry okres w historii legnickiego teatru. Równie dobry jak własny – Jacka Głomba, oczywiście.
Powiedział także, że zostawia swojemu następcy teatr w świetnej kondycji artystycznej (Piotr Doczekalski, e-teatr.pl).
Najlepszy zaś legnicki dziennikarz odnotował tę wypowiedź w wersji nieco rozszerzonej: zostawia teatr w bardzo dobrej kondycji – tak finansowej, jak artystycznej (tulegnica.pl 28.08.25).
Ktokolwiek...
…więc miałby wówczas podjąć decyzję o kandydowaniu na stanowisko szefa legnickiego teatru, powinien był szybko wyzbyć się wahań i ruszyć do walki, bo, mogłoby się wydawać – sukcesy nadchodzą wielkimi krokami. Całe tabuny.
Tak – o!
Wygrany aliści dyrektor, Łukasz Czuj, w oczekiwaniu na sukces artystyczny (naturalnie, sukces – przyzwyczajeni jesteśmy do nieustannych sukcesów teatru w Legnicy), gwarantowany, co rozumie się samo przez się – bardzo dobrą kondycją artystyczną – natrafia na problemy.
Kondycja finansowa mianowicie – coś niedomaga.
Najlepszy pisze więc raz jedno, raz drugie i choć oboje na ten sam temat – nie peszy go, ani kusi, żeby rzecz zgłębić.
Głomb zostawia dobre, Czuj dostaje niedobre. Jak to jest?
Czy coś nie zostało powiedziane do końca?
Coś w międzyczasie tak zwanym – spsiało?
Albo coś zostało powiedziane, powiedzmy – na wyrost?
Teatr Modrzejewskiej może spokojnie pracować – to cytat z tekstu najlepszego.
Może rzecz…
…jest taka niejasna z powodów politycznych? W końcu wszystko jest teraz polityczne.
Kiedy machał Głomb – politycznie sprofilowany platfus i kodziarz, kasa zgadzała się i trzy sceny też (Rynek, Nowy Świat, Piekary) – to nie był żaden problem. A przynajmniej nikt o tym nie mówił na głos. Ani to problem dla Ratusza był, ani dla dyrektora, ani dla Marszałka.
Jednak zmiana drużynowego jakoś odpolityczniła czy przepolityczniła (może tylko chwilowo?) teatr i, może dlatego – kurki zostały przykręcone.
I stąd problem.
Łukasz Czuj za dyrektorowania Jacka Głomba w Legnicy zrobił trzy widowiska w THM: Komedię obozową, Lekcję tańca w Zakładzie Weselno-Pogrzebowym Pana Bamby i Wodewil Liegnitz, czyli ostatnią noc Republiki Weimarskiej. W żadnym jakoś nie próbował dokopać Jarosławowi Kaczyńskiemu czy pisiorom ani nie włączał się w naprawianie świata tak bardzo nachalnie i wprost jak robił to na przykład Przemysław Wojcieszek w Hymnie narodowym.
Niespecjalnie…
…też kłaniał się rewolucji czapką do ziemi sprawie ludzkiej czyli modnym i głośnym zielonościom, feminatywom, niebinarnościom i innym odlotom człowieka współczesnego.
Nie zasłużył sobie na ten komfort, jakim cieszył się jego poprzednik w teatrze – takimi spektaklami.
Czy stąd problem, właśnie stąd?
Najpewniej nowy dyrektor teatru będzie musiał zacząć płacić daniny w postaci repertuaru utrwalającego na widowni podział świata na światły, postempowy i koalicyjny, a z drugiej strony zacofany, mocherowy i kaczyński.
I wtedy problem się jakoś rozwiąże i nie trzeba będzie niczego sprzedawać.
Albo posprzedaje co się da (skąd my to znamy?) i będzie próbował robić inny teatr.
Inny niż teatr Jacka Głomba.
Może legnicki…
…teatr stanie się wzorem dla spółek skarbu państwa, które wciąż jakoś, szukając niezależnych fachowców – znajdują wyłącznie polityków Platformy Obywatelskiej?
To jest – Koalicji Obywatelskiej.
Bardzo ciekawe, jak się ten problem rozwiąże.
Prawda?
Adam Kowalczyk




























