Młode, legnickie rockowania

0
534

Marcela Kubicka stawia pierwsze kroki na scenie muzycznej, rockowej. Młoda legniczanka stawia na warsztat, ale nie brak jej ogromnej pasji i talentu. Uda się? Zobaczymy za kilka lat. Trzymamy kciuki. Z Marcelą rozmawia Marek Szpyra.

– Kiedy u Ciebie pojawiła się myśl, by spróbować śpiewać, jakie były pierwsze doświadczenia?

– Wydaje mi się, że pierwsze zetknięcie z muzyką miałam już jako dziecko, kiedy w telewizji zobaczyłam bajkę Barbie „Księżniczka i piosenkarka”. Chyba właśnie wtedy zrodziło się w mojej głowie marzenie, żeby stanąć kiedyś na scenie. Później, kiedy już miałam telefon czy komputer, sama szukałam nowej muzyki, odkrywałam różne gatunki i tłumaczyłam teksty w językach, których jako dziecko jeszcze nie rozumiałam. Do późnych lat byłam jednak tylko i wyłącznie samoukiem. Próbowałam naśladować różnych wykonawców lub czerpać wiedzę z internetu, jak tylko się dało.

– Oprócz pasji, śpiewanie to ciężka praca, u kogo pobierałaś i pobierasz nauki techniki śpiewu?

– Tak jak wspomniałam do późnych lat byłam samoukiem. Dopiero w wakacje 2023 roku pojechałam na warsztaty wokalne Voice ART do Sokolca, za namową mojej przyjaciółki KinKi, która obecnie sama tworzy piękne utwory. Słysząc wszystkich wykonawców na warsztatach wiedziałam, że potrzebuję nauczyciela. Przez rok uczęszczałam na zajęcia wokalne, jednak nie wynosiłam z nich wystarczającej wiedzy. We wrześniu tego roku zobaczyłam ogłoszenie o „Szkole rocka”. Od razu zapisałam się na zajęcia bo poczułam, że tam się odnajdę – nie myliłam się. Największy progres zawdzięczam Pani Alicji Zelek, która pokazała mi całą technikę śpiewu. Praca z nią to sama przyjemność.

– Jakiej muzyki, wykonawców, słuchasz na co dzień?

– Staram się otwierać na każdy gatunek, jednak na co dzień słucham głównie rocka lub Indie rocka. Moje ulubione zespoły/wykonawcy to Coma, Yungblud czy Palaye Royale. Z nich czerpię też największą inspirację.

– Jak trafiłaś do legnickiej Szkoły Rocka? Gdzie do tej pory udało ci się wystąpić?

– Do Szkoły Rocka trafiłam tak na prawdę dzięki mojej Mamie, która pewnego dnia najzwyczajniej w świecie przyniosła ulotkę o zapisach na zajęcia. Przyciągnęła mnie głównie nazwa. Nie była to zwykła „szkoła śpiewu”, jak większość ogłoszeń w naszym mieście, a właśnie ROCK przyciągnął moją ciekawość.

Do tej pory występowałam głównie na małych eventach, na przykład w legnickim parku czy bibliotece. Dopiero w tym roku udało mi się wystąpić w legnickiej „Spiżarni”, ze wspaniałą, zgraną ekipą utalentowanych muzyków, wspomnianej szkoły rocka. Większy koncert na około 200 osób to wspaniałe przeżycie i planujemy kolejne dwa w połowie marca.

– Planujesz płytę, jaka stylistycznie to będzie muzyka?

– Planuję EP-kę oraz płytę. Epka ujrzy światło dzienne planowo w 2026 roku. Stylistycznie chcę aby przypominała moją pierwszą piosenkę „Similarity”. Będzie nosić tytuł „grateful”, ponieważ opowiada o najbliższych mi osobach. Jest też wstępem do albumu, który pojawi się w 2026/27. Na niego mam jednak całkowicie inny plan. Będzie zdecydowanie cięższy nie tylko brzmieniowo, ale również w tekstach. Chcę opowiedzieć w nim i wytłumaczyć co przeszłam, co czuję.

– Dziękuję za rozmowę.

 

Fot. arch. Marcela

Marcela na przykład tutaj: 

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię