LINEARNY świat Macieja spod Babiej Góry

1
710

„Tato musisz tworzyć dalej, bo jak ty zginiesz to ja sprzedam twoje obrazy by spełnić TWOJE  marzenia. Ciebie nie będzie, ale marzenia będą.”

Zacytowałem słowa 6 – letniego Łukasza, syna artysty plastyka. Maciej CISZEK, o nim mowa, jest beznadziejnie poświęcony sztuce, którą uprawia jak rolnik swoją ziemię… Maciek z zawodu jest budowlańcem i stolarzem a tworzy linearne arcydzieła. Piszę to bez przesady.

 

To nie jest…

…jedyny przypadek, że fachowiec od ciężkiej, fizycznej roboty zamienia się w artystę. Marek DYJAK, kompozytor, wokalista, znany z festiwali piosenki, z wykształcenia jest hydraulikiem.  Przykłady mógłbym mnożyć.  Z Maciejem często rozmawiamy, gdy z nim koresponduję, prowadzę jakiś banalny temat, (to mój sposób utrzymania równowagi w dyskusji) on momentami nie jest obecny. Ucieka w swój świat barw, iluzji i kreski. Pasjonuje go LINIA. W moim pojęciu absolutnego laika, linia to kreska.

Przypadek sprawił, że nasza znajomość urodziła się w Lesznie. Bynajmniej nie spotkanie osobiste, a przez naszego wspólnego Przyjaciela Tomasza Kowalczyka, kompozytora, pianistę i poetę. Tomek skomponował kilka utworów do pianistycznego albumu HERONIMUS. Maciek zaprojektował okładkę.

 

To fotka ilustracyjna do albumu HIERONIMUS Tomasza Kowalczyka , kompozytora, pianisty i poety

To był moment, olśnienie i świadomość, że oto mam do czynienia z artystą nieprzeciętnym, bardzo indywidualnym, a jednocześnie masakrycznie inspirującym mój umysł. Zmuszając zmysłowego lenia do odwrotu i poddanie się WYOBRAŹNI.

Jego synek…

…Łukasz jest wrażliwym chłopcem, gdy piszę ten artykuł o jego ojcu, chciałbym, aby marzenia ojca i syna  wypełniły ich życie.
Maciek zwierzył się, że zajmuje się rysunkiem od dziecka. Najpierw były kolorowanki, przerysowanki, następnie martwa natura, portrety. Później było przejście w obrazy z form nieregularnych w których jak przykładowo w obrazach MC Esther postacie wplatają się jedną w drugą. Trwała ta pasja twórcza do pewnego czasu. Na pełnych 9 lat wyłączyła go zarobkowa emigracja, ale dająca wieczorami dużo czasu. Wykorzystał to. Zamiast pójść do pubu i pić, lub oglądać TV, wybrał coś takiego jak „szkolenie wyobraźni”. Ochrzcił to jako „psychonautyka”. Powiedział:

– Tworzę dla przyszłych pokoleń, by udowodnić, że obecne czasy to nie tylko „kuboka” ziemi w pomieszczeniu galerii, czy wydruki na ścianach. Jestem marginesem tak nie wielkim i nieistotnym, że obecnie nie widzę dla siebie miejsca w normalnych przestrzeniach.

Dla Macieja najtrudniejsze w pracy twórczej jest to, że musi pogodzić życie rodzinne i pozyskiwanie chleba ze znalezieniem chwil dla twórczości. Dramatycznie jest, gdy z pracy twórczej chleba po prostu nie ma i nie będzie. Rodzina na to patrzy jak marnuje czas i to jest traumatyczne.

No to jak…

…jest z przyszłością, planami itd. – zapytałem podczas którejś rozmowy.
To co usłyszałem zabrzmiało złowieszczo – „Ze względu na to, że chleba z tego nie będzie nie mam planów. Urodziłem się w czasach upośledzenia twórczości…”
Mój Boże, nie wyobrażam sobie jego życia bez możliwości tworzenia i dalszego rozwoju.
Teraz, gdy jeszcze pracuję nad artykułem o nim  – rankiem otrzymuję  kilka zaskakujących zdjęć prac stworzonych w nocy bezsennej. Potrzebował sześć godzin aby udowodnić sobie i chyba mnie, że jest w stanie w każdej chwili stworzyć coś nowego, w innej technice, innych formach wyobraźni i kierunkach. Tak powstała tej nocy „malowanka na kartonie” w technice akwarela, nazwał to KROPLE KSIĘCIA RUPPERTA.

Pierwsza zobaczyła te prace znajoma Maćka, pracuje i tworzy w akwareli, ocena była miażdżąca – to nie ma związku z akwarelą, stworzyłeś  coś, czego nie da się określić.

Bez irytacji przyjął to na klatę i wysłał rano do mnie. No cóż, ja mam odmienne zdanie, zwłaszcza po wizycie w Muzeum SUSCH w Szwajcarii, gdzie zetknąłem się ze sztuką nowoczesną o takim wyrazie, że zaskoczenie moje zmusiło mnie do dwukrotnego obejrzenia ekspozycji Edity SCHUBERT. O tym wydarzeniu

https://www.gazetapiastowska.pl/kultura/edita-schubert-kapsula-czasu-i-sztuka-wspolczesna-w-muzeum-susch/

Maciej CISZEK…

…nie jest absolwentem studiów plastycznych. W młodości był uczniem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. To bardzo znana i prestiżowa szkoła. Długo tam nie wytrzymał, zrezygnował. Powód – młodzież zarozumiała, z dobrych domów, on wiejski chłopak itd. W dzisiejszych czasach, zwraca się uwagę, czy artysta ukończył studia. Zdecydowanie pomaga to w komercji, sprzedaży obrazów i prac na aukcjach i prywatnie.  A przecież bardzo wielu artystów plastyków bez wykształcenia jest obecnych w prestiżowych galeriach, notowanych na aukcjach itp. Kwalifikuje się ich jako twórców sztuki naiwnej.  Przykłady? – proszę bardzo:  Polak, Nikifor KRYNICKI, przedstawiciel sztuki naiwnej (prymitywista), jego prace  cenione są na całym świecie, nowojorski artysta Jean Michel BASQUIAT, samouk, który zmarł w 1988 roku – był artystą  o rozgłosie światowym. I jeszcze Francuz Henri ROUSSEAU, malarz prymitywista, tworzył bez formalnego wykształcenia, inspirując kolejne pokolenia artystów. Przykładów jest wiele.

Prace…

…Macieja są bardzo osobiste i szczere, tworzone z pasją, one przełamują akademickie schematy ponieważ wyróżniają się oryginalnością,  i emocjonalną głębią, której źródłem jest również człowiecza wyobraźnia. Maciej CISZEK reprezentuje SZTUKĘ OUTSIDERÓW.

W zasadzie ci twórcy nie wzorują się na konwencjach świata sztuki. Są indywidualistami. Łukaszkowi podpowiem – Twój tato zrealizuje Wasze marzenia. Potrzeba czasu i cierpliwości. Potencjał twórczy Maćka jest niewyobrażalnie wielki.  Przyszłość w jego rękach. Życzę wytrwałości i sukcesów w kreowaniu narodzin Piękna.

 

   

Bolesław Bednarz-Woyda

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię