The era of library (Era bibliotek) – dwuodcinkowy angielski dokument z 2022 roku dystrybuowany przez TVF International.
W zakładce About Us czytamy:
Specjalistyczne podejście TVF International do dystrybucji sprawiło, że zajmujemy pozycję wiodącego niezależnego dystrybutora treści faktualnych w Wielkiej Brytanii. Nasze portfolio obejmuje wysokiej jakości serie dokumentalne, wyjątkowe filmy dokumentalne oraz programy lifestylowe i rozrywkowo-faktualne, tworzone przez jednych z najbardziej innowacyjnych producentów z całego świata.
Zespół TVF…
…jest energiczny i dynamiczny, a w działach sprzedaży i akwizycji mówi się ponad piętnastoma językami.
Oba działy pracują w swoich określonych regionach, aby utrzymać wysoki poziom specjalistycznej wiedzy na temat globalnego rynku treści.
Oprócz dystrybucji gotowych programów intensywnie działamy także w obszarach pre-sprzedaży, koprodukcji oraz formatów.
Mamy silną obecność na międzynarodowym rynku festiwalowym — uczestniczymy we wszystkich najważniejszych targach i wydarzeniach, a nasz zespół regularnie dzieli się swoją wiedzą podczas paneli.
TVF International jest częścią grupy TVF Media, działającej w obszarze produkcji telewizyjnej, cyfrowej i multiplatformowej.
Czyż można lepiej?
Na stronie vod.tvp.pl wśród innych pochwał filmu The era of library, który można obejrzeć za darmo znajdujemy taki opis:
Autorzy dokumentu odbywają fascynującą podróż po najwspanialszych bibliotekach świata, odwiedzając zabytkowe zbiory we Włoszech, Chinach, Korei, Holandii i Wielkiej Brytanii. Każda z tych lokalizacji reprezentuje inną tradycję gromadzenia i organizowania wiedzy, inne podejście do książki jako obiektu kulturowego i inne wyzwania w epoce cyfrowej. Produkcja nie tylko dokumentuje architektoniczne piękno tych miejsc, ale przede wszystkim eksploruje filozofię, która leży u podstaw każdej z tych instytucji.
Fascynująca podróż dotarła do Pekinu, gdzie odwiedzamy bibliotekę tutejszego uniwersytetu.
Nic szczególnego – prócz rozmiaru. W końcu osiem milionów książek – to niemało. Architektura jednak w porównaniu z prezentowaną w tym odcinku biblioteką w Aarhus (Dania) to ciasnota i pospolitość. W chińskiej skali, oczywiście.
Osobliwością tego jednak filmu nie jest tak naprawdę biblioteka pekińska, lecz hołd złożony, niekoniecznie mimochodem – przewodniczącemu Mao. Jeśli biblioteka uniwersytetu w Pekinie wyznacza centrum kampusu uczelni, to ośrodkiem biblioteki samej jest popiersie przewodniczącego i przechowywane tu jego pisma – od pierwszego numeru czasopisma, w którym Mao krytykował ówczesne społeczeństwo. Fragment poświęcony chińskiemu komunizmowi i roli przewodniczącego mierzy sobie ponad pięć minut w półgodzinnym odcinku poświęconym bibliotekom.
Ponad 16 procent. Dużo to, czy mało?
Na marginesie, który za chwilę…
…porzucimy, można zauważyć, że w omawianej bibliotece znajdują się kabiny recytacyjne, w których studenci mogą wygłaszać teksty ulubionych książek. Nie mogą ćwiczyć retoryki, przemówień, apeli, odezw i wezwań zapewne, gdyż takie rzeczy możliwe są w miejscach, gdzie istnieje coś, czego w Chinach pewnie nie ma zbyt wiele od dość dawna.
Postać przewodniczącego pamiętam jeszcze z czasów, gdy w polskiej telewizji mówiono o nim Mao Tse Tung (dzisiaj jest Maozedong). O Bandzie czworga i Rewolucji kulturalnej we wspomnianym fragmencie filmu nie wspomina się, rzecz jasna. Jest tu mowa o ideach komunizmu oraz chińskim marksizmie, o roli uniwersytetu jako kolebki, która wykołysała współczesne Chiny.
Wspomina się rok 1918 i 1920. Tych późniejszych lat – wcale. O studentach, zapewne także Uniwersytetu Pekińskiego rozjeżdżanych czołgami na Placu Niebiańskiego Spokoju nie wspomina się oczywiście również, choć pewnie tutaj, w tej właśnie bibliotece znaleźli powód, by protestować w 1989 roku.
O tym jak walczy się…
…o wizerunek Mao i zachowanie jego pamięci czytamy w niezwykłej książeczce Michela Onfray’a zatytułowanej Autodafe. Sztuka unicestwiania książek.
Jeden z rozdziałów Autodafe zatytułowany został Les Habits neufs du président Mao (Nowe szaty przewodniczącego Mao), tak jak tekst Simona Leysa, belgijskiego sinologa zamieszczonego w jego Essays sur la Chine.
Za tę książkę Leys został sponiewierany przez francuską lewicę intelektualną doszczętnie i bez cienia litości. Między innymi za takie świadectwa wystawione rewolucji kulturalnej: widział na własne oczy skrępowane i okaleczone ciała niesione z prądem rzeki płynącej przez Hongkong, a także zwłoki dziennikarza, który został zamordowany przed własnym domem, bo szydził z Wielkiego Sternika na falach radiowych.
Przewodniczący Mao portretowany jest przez Onfray’a inaczej niż w filmie o bibliotece Uniwersytetu w Pekinie. Wspomina się w nim, owszem – że był pomocnikiem bibliotekarza, ale nie o głębokiej niechęci (Mao) do nauczycieli, intelektualistów, pracowników akademickich, którą po dojściu do władzy kierował się w polowaniu na erudytów, prześladowaniu myślicieli i całej śmierdzącej kategorii dziewiątej oraz niszczeniu szkolnictwa wyższego.
Simon Lays cytuje zasady rekrutacji uczelni zamienionych przez ideologów czasu Mao w miejsca indoktrynacji: Egzaminy zostały zniesione lub będą przeprowadzane ze swobodnym dostępem do materiałów pomocniczych, selekcja studentów będzie się odbywać wyłącznie według klucza politycznego podobnie jak przyznawanie dyplomów.
Przyglądanie się kabinom recytacyjnym w filmie o pekińskiej bibliotece uniwersyteckiej skłania ku myśli, że ich użycie przez studenta jest obowiązkowe raz w semestrze … .
Oglądanie…
…więc propozycji TVF International powinno być poprzedzone ostrzeżeniem jak przed emisją kryminałów w BBC: Na własną odpowiedzialność – z dużą ilością wykrzykników.
Można nałykać się wciąż żywej i żwawej komunistycznej propagandy i doświadczyć oddziaływania, jak napisał M. Onfray: czarnego oświecenia – jeśli można tak przetłumaczyć cancel culture i woke.
Polecam bardzo Autodafe Michela Onfray’a. I piękne eseje Simona Leys’a Studio nieużyteczności.
Adam Kowalczyk































