Szczerze mówiąc nie wiem jak „ugryźć” temat, jaki wkrótce będzie niezwykłym i osobliwym wydarzeniem, którego autorem jest legnicki artysta plastyk Maciej Józef KLICH.
Miałem możliwość obejrzenia kilku prac artysty i z czystej niewiedzy a jednocześnie ciekawości zaprosiłem go na „spytki” inaczej mówiąc na rozmowę o sztuce i pracach, których jest autorem. Następnie, aby zdefiniować ten rodzaj, gatunek SZTUKI i zrozumieć „o co chodzi” wyspowiadałem Maćka. Jego pasjonuje i jednocześnie prześladuje „CIEŃ”, dobrze czytacie, chodzi o cień.
On sam określił fachowo to co chciałby przekazać kilkoma zdaniami – „to podróż w głąb relacji między światłem a cieniem, w której materia widzialna łączy się z niewidzialną. Prace wykonane na płótnie, papierze, szkle i lustrze powstają w technice cyjanotypii oraz farb akrylowych, a ich współtwórcą staje się niewidzialne promieniowanie UV nadające kompozycjom głębię i organiczną zmienność.”…
Następnie nawiązał do procesu tworzenia, gdzie szczególną rolę odgrywają lustra, częściowo pokryte farbą i warstwą światłoczułą — to one czynią odbiorcę częścią dzieła, włączając jego odbicie w niekończącą się grę światła.
„Immersus in infinitum” to doświadczenie zanurzenia w nieskończoności, w której światło nieustannie tworzy nowe, nieprzewidywalne formy.
Maciej kocha tworzenie i poszukiwanie inspiracji dla nowych wizualizacji . Gdzieś wypatrzył kawałek porzuconego lustra, postanowił je zabrać, przyciąć i już ma gotowy materiał do obróbki, artystyczną wizję.
Spotkałem się z Maciejem. Od razu przeszliśmy do tematu. Zadałem kilka pytań, unikając wścibskich a koncentrując się na informacyjnych.
BBW. Jak wygląda Twój dzień twórczy?
MJK. Zaczynam od obserwacji światła — od tego, jak zmienia przestrzeń i jak budzi cień. Później przygotowuję powierzchnie i oddaję część procesu UV, które zawsze wnosi element nieprzewidywalności.
BBW. Co inspiruje Twoje prace?
MJK. Najbardziej fascynuje mnie cień: jego delikatna obecność i to, jak gra ze światłem. Inspiruje mnie też samo promieniowanie UV — niewidzialny partner, który współtworzy obrazy. Lustra pojawiły się jako naturalny krok, bo pozwalają widzowi wejść do środka kompozycji.
BBW. Jak radzisz sobie z blokadą twórczą?
MJK. Kiedy pojawia się blokada – a jednak czasem się pojawia – nie walczę z nią na siłę. Zmieniam medium, wychodzę na spacer, wracam do szkiców sprzed miesięcy. Zauważyłem, że blokada to nie brak pomysłów, lecz nadmiar oczekiwań wobec siebie. Gdy pozwalam sobie na niedoskonałość, proces rusza dalej.
BBW. Co jest najtrudniejsze, a co najprzyjemniejsze?
MJK. Najtrudniej jest oddać kontrolę światłu. Najprzyjemniej — patrzeć, jak z tej współpracy rodzą się formy, których nie planowałem. Lubię również wpatrywać się w już skończone prace podziwiać każdy fragment danego dzieła.
BBW. Co chcesz przekazać odbiorcom?
MJK. Że światło i cień tworzą przestrzeń, w której każdy może odnaleźć własny cień — czasem dosłownie, czasem symbolicznie. „Immersus in infinitum” to zaproszenie do doświadczenia, a nie tylko oglądania. Chciałbym aby moje prace wzbudzały w odbiorcy pozytywne skojarzenia stąd też w pracach jest dużo naturalnych form.
BBW. Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas tworzenia i wyboru prac?
MJK. Było w tym dużo skupienia i ciekawości. Wybierając prace, szukałem tych, które najpełniej oddają dialog między światłem a materią.
BBW. A powiedz mi coś o tym jak Twoja sztuka się zmienia, i czy w ogóle ulega zmianom?
MJK. Z biegiem czasu coraz mniej planuję, a coraz bardziej słucham procesu. Skupiam się na relacji światła z powierzchnią, na tym, co powstaje między nimi. Staram się też eksperymentować z techniką łączyć ją z rzeczami których nikt nie robił wcześniej.
BBW. Czy jest definicja na to co inspiruje Cię spoza sztuki?
MJK. Światło w codzienności: jego ruch po wodzie, odbicia w szkle, zmienność nieba. Inspiruje mnie także fizyka zjawisk, których nie widzimy, a które kształtują to, co widzialne.
BBW. Masz jakieś pomysły, plany na przyszłość, marzenia do realizowania?
MJK. Chcę kontynuować pracę z cyjanotypią, ale rozwinąć ją o mocniejsze eksperymenty z przestrzenią trójwymiarową — instalacje świetlne, obiekty reagujące na ruch i zmiany otoczenia. Planuję także stworzyć cykl prac, w których lustra i UV będą współistnieć jeszcze bardziej dynamicznie, pozwalając widzowi realnie wpływać na obraz. Moim celem jest dalsze pogłębianie dialogu między światłem, cieniem i obecnością człowieka. Przełamywać schematy twórcze – dzielić się moją sztuka i tym co we mnie jest najpiękniejsze.
BBW. Jesteś jednak nie tylko marzycielem. Twoja ekspansja w świat fizyki i odnajdywanie poprzez sztukę nauk na pograniczu filozofii i etyki ma wymiar niezwykle konstruktywny dla Twojej pasji tworzenia.
Dziękuję za rozmowę, za możliwość poznania zupełnie mi obcej wcześniej dziedziny sztuki wykraczającej poza moją wiedzę.






fot Konrad Dąbkiewicz [arch.mjk]
Maciej Józef KLICH i redakcja gazetapiastowska.pl zapraszają na wernisaż.
6 Lutego 2026 godz. 18:00 SDK „Kopernik” ul. Koziorożca 14 Legnica
wystawę będzie można oglądać do 27.02.2026
„Niewidzialne promieniowanie, widzialna sztuka – cyjanotypie Klicha”





























