Z Kamilem Juchimiukiem, muzykiem z Jawora, rozmawia Marek Szpyra.
– Od kiedy zajmujesz się tworzeniem muzyki, czy masz jakieś wykształcenie muzyczne czy po prostu to pasja?
– Za dzieciaka jak miałem dwa i pół roku, mój tato Waldemar śp. włączył mi zespół Boys i od tej pory na nich się wzorowałem. Nie mam wykształcenia muzycznego a traktuje to pasją i hobby.
– Pamiętasz kiedy wystąpiłeś publicznie pierwszy raz, gdzie to było, miałeś tremę?
– To było w 2015r. Na przeglądzie muzyki chodnikowej i popularnej gdzie śpiewałem Rajmunda Stroka utwory pt. Pragnienie i Wyznanie.
– Stylistyka w której „się obracasz” to klimaty discopolowe, czy na codzień też słuchasz taką muzykę, jakie zespoły lubisz?
– Słucham wszystkiego co w duszy mi gra, między innymi Stinga, Phila Collinsa czy śp. Jurija Shatunova.
– Gdzie w tym roku koncertowałeś i czy masz zaplanowane jakieś występy, lub gdzie planujesz koncertować w najbliższym czasie?
– W tym roku grałem w Olszowej koło Kępna, w Białce w województwie lubelskim oraz Dębowej Kłodzie i wiele innych miejscach. Na razie nie mam szczegółowo zaplanowanych, czekam i liczę, że wkrótce zagram.
– Dziękuję za rozmowę.




























