– Bracie Janie, poświećże bliżej, o tutaj, przekopiemy tunel z naszego klasztoru do „warzelni piwa” – powiedział zakonnik, brat Lucas.
– Będzie ciężko, o Matko przenajświętsza, toż to lita skała – odpowiedział brat Jan…
Na tej litej skale skończyły się i opadły marzenia zakonnych braciszków, a działo się to w roku pańskim 1293.
Pełne 600 lat upłynęło i oto przy benedyktyńskim klasztorze powstał browar a warzone w nim piwo rozsławiało malutkie SUSCH, gdzie obecnie mieszka bodajże dwieście duszyczek, gościnnych i zawsze z otwartymi ramionami przyjmujących pielgrzymów wędrujących do Santiago de Compostella, aby pomodlić się przy grobie Świętego Jakuba.
Trzy wieki…
…później ku zdumieniu całej szwajcarskiej społeczności Polka, Grażyna KULCZYK rozbudziła śpiące nostalgią i historią miasteczko, albo wioskę.
Opuszczone obiekty klasztoru i browaru poddaje adaptacji na prywatne MUZEUM SUSCH.
Z czasem staje się ono domem dla jednej z najważniejszych w Europie prywatnych kolekcji sztuki współczesnej. Tak oto jedna osoba rozsławia Polskę w wymiarze kultury i sztuki, będąc ich ambasadorem na obczyźnie.
Edita…
…SCHUBERT, gdyby żyła, obejrzałaby swoje prace i instalacje z wielkim wzruszeniem, wiem to na pewno, bowiem wspomniane wzruszenie i emocjonalne przeżycia poskromiły moją paskudną naturę poszukiwania, według słów nadwornego błazna, „o czego by tu się przyczepić” i zmusiły do dwukrotnego eksplorowania wystawy.
DOKŁADNIE (pamiętajmy, jesteśmy w Szwajcarii) 13 grudnia 2025 r. punktualnie o godzinie 13 otwarto WYSTAWĘ Prac Edity SCHUBERT (1947-2001), chorwackiej artystki, performerki i plastyczki.
Zaproszenie od Pani Grażyny Kulczyk do uczestnictwa w otwarciu zaskoczyło mnie. Będąc już na miejscu wśród bardzo wielu gości zauważyłem, że nie było absolutnie atmosfery typowej, na przykład dla przyjęć dla tych z „wyższych sfer”, a już sama Grażyna Kulczyk swoją empatią i energią nie pozwoliła nikomu się nudzić. Miałem wrażenie, że oto wśród publiczności zatarły się granice społecznego statusu. Przecież milionerzy, turyści, przyjezdni, jakaś starsza kobieta w drodze na szlaku św. Jakuba, dziennikarze i artyści – wszyscy z fascynacją oglądali wystawę prac Edity SCHUBERT. Wszystko się zgadza i współgra.
Oprowadza…
…nas kurator ekspozycji wystawowej – David Crowley. To jest autentyczne przeżycie. Wspomniałem o tym wcześniej. Widzę, obserwuję wystawę i jej zwiedzających. To nie jest dla mnie normalne zjawisko, bowiem ja i pozostali uczestnicy ulegamy magii przekazu inspiracji i dramaturgii opowiadanej przez nią, Editę…
Chwilami mam wrażenie, że Jej instalacje chcą zapanować nad moim umysłem. To się naprawdę dzieje. Grażyna Kulczyk w swoich zamysłach osiągnęła cel. Ekspozycja SCHUBERT inspiruje, zmusza do jakiegoś dialogu eksponat – odbiorca. Jest pełna, nazwałbym, „demokratyzacja” w salach wystawowych. Nie ma podziału intelektualnego, wyższych czy niższych sfer. Są ONI – widzowie, świadkowie wydarzenia kulturotwórczego na miarę światowego wydarzenia w sztuce współczesnej. I jeszcze ten jakże istotny szczegół. Jest duża grupa mieszkańców SUSCH. Radośni i zintegrowani ze zwiedzającymi.
Mijając…
…salę z autoportretami Edity SCHUBERT, spoglądają na mnie jej różne oblicza, lat minionych. Powodują dreszcze i przenoszą na moment teleportacją do lat Jugosławii Josipa Broz Tito. Do Jugosławii walczącej i rozpadającej się.
Tragizm i dramaturgia tych wydarzeń jest widoczna w następnych salach i instalacjach. Ekspozycje mają przestrzeń, jakby MUZEUM podpowiadało: tutaj jesteście wolni, to wasz AZYL i bezpieczeństwo. Odbieram to posłannictwo performerki jako ostrzeżenie dla wszystkich stron na świecie, gdzie trwają walki, zamieszki i wojny – ratujmy ZIEMIĘ, jest naszą Matką Żywicielką.
Nie chciałbym, aby wskutek różnych zwalczających się ideologii Polska zamieniła się w Republiki, krakowską, warszawską, szczecińską czy inne.
Gdzieś pod koniec zwiedzania natrafiłem na wykuty w litej skale tunel, przejście z klasztoru do browaru. Olśnienie – braciszkom udało się. Marzenie spełnione. I tak sobie myślę, że sponsorce, fundatorce i pasjonatce sztuki współczesnej również.
Pani Grażynie KULCZYK dziękuję za zaproszenie. O następnych wystawach będziemy informować naszych Czytelników systematycznie.
Bolesław Bednarz-Woyda
Fot. Bartłomiej Choina

Muzeum Susch

Zwiedzanie wystawy, a poniżej Kapsuły czasu

Przeciw wojnie i przemocy



autoportrety Edity
Poniżej prace i instalacje autorki






Przekopany tunel braciszków zakonników. Pierwszy chętny warzonego piwa…































