WYBORCZA ROZGRZEWKA

0
892

Wprawdzie wybory samorządowe jesienią, a według niektórych koncepcji dopiero wiosną przyszłego roku, to nikt nie ma wątpliwości, że dla sprawnego polityka kampania toczy się na okrągło.

I wcale nie sugeruję tutaj jakichś niecnych, niezgodnych z prawem wyborczym, działań. Po prostu, aby obywatele widzieli polityka, samorządowca, społecznika, to trzeba być aktywnym cały czas, a nie tylko parę tygodni przed wyborami.

Znane nazwiska

Legnica nie jest wyjątkiem. Najwięcej emocji wzbudza jak zwykle walka o fotel prezydenta. Choć mogę się mylić, ponieważ od ostatnich wyborów tak naprawdę nie objawił się poważny kontrkandydat urzędującego od lat lewicowego Tadeusza Krzakowskiego. Tak jak to się często słyszy: Tadeusz Krzakowski jest słabym prezydentem, ale jeszcze słabsi są jego ewentualni konkurenci.

Oczywiście życie swoje, a „sondaże” swoje. Jarosław Rabczenko z PO, który chyba nie najlepiej wykorzystał czas od poprzedniej kampanii, w „sondażach” jest często przedstawiany jako najpoważniejszy kontrkandydat. I jest w tym o tyle racji, że kandydata z rządzącego obecnie w Polsce PiS jeszcze nie ma. Ostatnio (zresztą tak jak  i wcześniej) padają nazwiska Wacława Szetelnickiego, Ewy Szymańskiej i Witolda Idczaka, ale PiS czeka. Nie wiadomo na co… Czy są jeszcze inni kandydaci. Oczywiście.

Krzysztof do boju

Jak zawsze, kandydować będzie legnicki taksówkarz Krzysztof Lewandowski. Lubiany, bezkompromisowy, na każdym kroku podkreślający swoje zamiary walki w wyborach. Jak dla mnie, nie oceniając samego kandydata, wzór dla innych polityków. Wie czego chce, nie kręci (chyba, że kierownicą). Oczywiście do faworytów Krzysztof Lewandowski należeć nie będzie, ale skoro niespodzianki zdarzają się w sporcie, to i mogą się zdarzyć w polityce.

Kto jeszcze? Nawet jeśli gdzieś w zaciszu gabinetów przebierają z nogi na nogę jacyś politycy (samorządowcy) liczący na fotel prezydenta Legnicy, to już przegrali. Szkoda kasy na kampanię. Oczywiście, każdy sam decyduje na co wydaje swoje pieniądze.

Stołkowo

Nie mniej ciekawie zapowiadają się boje o coraz skromniejsze, jeśli chodzi o ilość, krzesła legnickich radnych. Tu liczyć można było na endeckie szarże ekipy skupionej wokół Artura Borodacza, ale wydaje się, że może dojść do jakiejś szerszej koalicji w mocniejszym „ataku” na sejmik wojewódzki. Do walki szykują się legniccy Wolni i Solidarni. Sami czy z kimś w koalicji? Zobaczymy. Ekipa Tadeusza Krzakowskiego może w tych wyborach być jeszcze silniejsza. Krzakowski nauczył się budować zespół na kampanię i tak będzie tym razem. PiS oczywiście ma chętnych na listy, ale ławka jest jednak bardzo krótka. Solidni merytorycznie ludzie z PiS mają ambitniejsze plany polityczne, a samorządowe stołki poniżej sejmiku wojewódzkiego nie są dla wielu atrakcyjne.

Frost na billboardzie

SLD i Michał Huzarski chętnie wróciliby do poważnej legnickiej polityki, ale nie będzie to łatwe. Paradoksalnie, pomimo trudnej sytuacji w polityce krajowej, lokalnie nienajgorzej radzi sobie Platforma Obywatelska. Nie brakuje też działaczy z PO zainteresowanych startem w wyborach. I to widać ostatnio choćby na billboardach, gdzie Jarosław Rabczenko pokazuje się w towarzystwie potencjalnych radnych. Nie wszystkich jeszcze zobaczyliśmy (czy to przyszłe jedynki, dwójki na listach?) – choć to raczej kwestia czasu gdy pojawią się tacy (szczerze mówiąc, mocni) kandydaci jak Mirosław Jankowski czy Paweł Frost. Kampania ta wygląda niezbyt płynnie, chyba, że jest zaplanowana tak, aby tych najważniejszych pretendentów pokazać później. Nie wiem, to już tajemnica nieformalnego sztabu. Nawiasem mówiąc, silnych samorządowców czy społeczników jak Frost czy Jankowski jest jeszcze kilku – oczywiście, nie tylko z PO. Na razie ich aktywność, oprócz codziennej pracy, przejawia się na portalach społecznościowych. Nie chwalą się, że chcą zostać legnickimi radnymi, ale głośno krytykują obecnie rządzących, czasem przedstawiając nawet ciekawe pomysły. Nie, nie chodzi o budowę aquaparku…

Wszystkie te rozważania do czasu oficjalnego ogłoszenia terminu kampanii wyborczej to tylko głos do dyskusji. Ale do kampanii czekać nie będziemy. Jak coś z legnickiego światka politycznego usłyszymy, to opowiemy.

Piotr Wredny

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię