Stary Ratusz i Nowy

0
327

Trzy cytaty na początek.

Radny Maciej Kupaj próbował zmienić porządek obrad, aby sprawy różne przenieść na początek obrad. Rada odrzuciła wniosek radnego. (P. Krzyżanowski legnica.naszemiasto.pl).

Radny Maciej Kupaj (Koalicja Obywatelska) złożył wniosek, aby(…) zmienić porządek obrad.(…) większość (…) sprzeciwiła się (P. Kanikowski tulegnica.pl)

Prezydenccy radni sprzeciwili się wnioskom Macieja Kupaja z Koalicji Obywatelskiej, aby umożliwić im zabranie głosu na początku sesji. Nigdy wcześniej nie było z tym problemu. Jeśli na sesji pojawiali się mieszkańcy z ważnymi dla siebie sprawami, to, szanując ich czas, zawsze udzielano im głosu od razu (P.Kanikowski 24legnica.pl)

 

Protokół…

…z tej sesji pokaże, że głosowanie w sprawie wysłuchania pracowników teatru na początku sesji musiało przepaść i przepadło z powodu absencji radnych KO (Rabczenko, Niemiec).
Widać były dla nich sprawy ważniejsze. Niż Teatr.
Zgodnie piszą cytowani sprawozdawcy, że Rada głosowała i wynik był wiążący. Cóż dodać?
Może stwierdzenie (P.K.): Przez rządzącą miastem większość zostali potraktowani wrogo.
Po co takie wielkie słowa?
Radni KO przerżnęli głosowanie. Tyle.
Nota bene radni KO wspierani byli przez radnych PiS, którym uporczywie w cytowanych mediach przypisywano dotąd spółkę z Prezydentem w sprawie decyzji o wycofaniu kasy dla teatru.
Powiedzmy to jeszcze raz, bo tego jakoś sprawozdawcy nie powiedzieli: radni PiS wsparli głos Macieja Kupaja o zmianę porządku tej sesji, ale to brak dwóch panów z PO spowodował odrzucenie tego wniosku. Żadna tam wrogość, brak klasy czy traktowanie jak petentów.
Prosta arytmetyka.
Nie do końca prawdą jest też, że zawsze udzielano głosu od razu mieszkańcom w ważnych sprawach. Była taka sesja z ważną sprawą – bonifikat przy wykupie mieszkań komunalnych.
Ho, ho, co się mieszkańcy w ważnej sprawie naczekali! Do wieczora.
Radnym klasy zabrakło (P.K.) – to mocne stwierdzenie, ale chyba zabrakło czego innego. Obecności panów radnych z KO. A nie klasy.
A pracownicy teatru mogli przyjść po prostu później zamiast kwitnąć tam te cztery godziny.
Sam siedziałem trochę, gdy podejmowano decyzję o powstaniu lapidarium dla zabezpieczenia ruskiego kulfona z Pl. Słowiańskiego.
Zachciało mi się protestować, czekałem tak samo z zadrukowaną kartką sporo czasu i wiem odrobinę, jak to jest.
Obraz tej sesji kształtowany przez tulegnica.pl, 24legnica.pl i legnica.naszemiasto.pl nie odzwierciedla dokładnie przebiegu zdarzeń.
Te szczegóły.
Oparty na ogranych i nie do końca neutralnych, a to znaczy – nie do końca obiektywnych czyli nacechowanych negatywnie zwrotach, przekaz może być odebrany jako nie do końca rzetelny albo i tendencyjny.

Niechętni…

…wobec siebie rezydenci Starego i Nowego Ratusza mają swoje figury i grają nimi od lat wykorzystując rozmaite taktyczne rozwiązania. Teatr mobilizuje opinię za pomocą mediów, Ratusz ma władzę i większość w Radzie. Dąsy mniejszości ubierane są w mediach w gorzkie słowa, co zupełnie nie zmienia jej sytuacji.
Najciekawszy wist, wspomniany w dzisiejszych relacjach to kwestia prawomocności decyzji Ratusza. Czy Rada powinna była uprzednio zatwierdzić ten ruch Prezydenta, czy nie?
Prawnik z Ratusza nie ma wątpliwości.
Ale punkt drugi uchwały Nr XXXIII/290/08 Rady Miejskiej Legnicy z dnia 29 grudnia 2008 r. cytowany na 24legnica.pl we fragmencie: “Teatr zostanie przejęty przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz prowadzony jako wspólna instytucja kultury z Miastem Legnica” skomentowany został przez P.K. tak: Nigdy rada nie dała Tadeuszowi Krzakowskiemu zgody na zerwanie umowy z marszałkiem.
Cytowana Uchwała nie daje takiego uprawnienia Prezydentowi, prawda, ale co głosi rzeczona umowa?
Tego 24legnica.pl nie cytuje. Tymczasem paragraf 11. Umowy z 17 marca 2009roku w punkcie pierwszym mówi, że Umowa została zawarta na czas nieokreślony. W punkcie drugim: Umowa może zostać rozwiązana przez każdą ze stron z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia ze skutkiem na koniec roku budżetowego, w którym mija okres wypowiedzenia.
Zaś w punkcie trzecim czyta się: Po rozwiązaniu Umowy Teatr staje się instytucją kultury prowadzoną przez Województwo.
Jeśli Przewodniczący Rady – Robert Kropiwnicki i Wicemarszałek Województwa Piotr Borys stali w swoim czasie za zapisami omawianej i Uchwały, i Umowy tak regulujących sprawy Teatru, że dzisiaj powstają podnoszone niejasności – to … . No, właśnie. Czy te zapisy są ok?

Już pierwszy…

…punkt Uchwały z dnia 29 grudnia 2008 r. wydaje się osobliwy: Rada Miejska Legnicy wyraża wolę przejęcia z dniem 1 stycznia 2009 r. przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego instytucji kultury Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy zwany dalej Teatrem.
Chyba bardziej zrozumiale byłoby: przekazuje Teatr Samorządowi Województwa Dolnośląskiego.
Dziwne, nie?
I jasność, jaka bije z komentarza P.K., dość niejasną zdaje się.
Jednak.
Gra trwa. Czas płynie. Pieniądz tanieje i koniec roku bliski.

Dyrektor Głomb mówił latem, że będzie o czym pisać na wakacjach.
Ale to teraz się dopiero zacznie: miały przyjść chłody – a temperatura rośnie!

Adam Kowalczyk

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię