SPEKULANCI, PRYWACIARZE

0
964

Siedemdziesiąt lat temu w Legnicy w maju i czerwcu 1947 r. na wskutek zastosowanej amnestii politycznej (od kwietnia 1947 r.) w połączeniu z rosnącą skutecznością działań represyjnych, szeregi antykomunistycznych partyzantów stopniały do niecałych dwóch tysięcy.

Jednocześnie, pomimo amnestii, w więzieniach komuniści trzymali ponad dwadzieścia tysięcy ludzi! Komunistyczna Polska Partia Robotnicza kontynuowała ofensywę przeciwko polskiemu narodowi. Jej celem była całkowite podporządkowanie wszystkich dziedzin życia polityce sowieckiej, realizowanej rękami polskich zdrajców. Nie ustawało wcale niszczenie struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego (przede wszystkim za pomocą Urzędu Bezpieczeństwa).

Jednocześnie…

… w samej jedynej partii opozycyjnej, w którym prokomunistyczni rozłamowcy tworzyli PSL-Lewicę. To były ostatnie miesiące, kiedy pojedynczy posłowie opozycji, wobec przytłaczającej wrogiej większości reżimowej, próbowali mówić prawdę w Sejmie o rzeczywistości okupacji. Jednocześnie, zgodnie z decyzją władz PPR, struktury administracyjne, pod pretekstem walki z drożyzną i spekulacją, zaczęły doprowadzać do zatrzymania rozwoju prywatnego handlu.

Kary

Te zjawiska miały miejsce również w Legnicy, zaczęto karać prywatnych handlowców grzywnami. Jednocześnie w pierwszym półroczu 1947 r. postępował proces zmniejszania liczebności garnizonu sowieckiego w mieście (podobnie, jak całej okupacyjnej Północnej Grupy Wojsk w Polsce). Po prostu miejscowi zdrajcy nie potrzebowali już tak silnego wsparcia. W związku z tym Sowieci przekazali Polakom w Legnicy około dwustu budynków mieszkalnych.

Prawosławni

Do Legnicy już od 1945 r. zaczęli napływać prawosławni polscy obywatele, w omawianym okresie zaczęli przyjeżdżać wysiedleni Ukraińcy i Łemkowie w ramach akcji „Wisła”. Tymczasem 16 czerwca 1947 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał za „działalność wywiadowczą na usługach zachodniego imperializmu i na rzecz obalenia władzy ludowej” (czyli za obronę niepodległości) skazał na kare śmierci: majora Władysława Dybowskiego, jego syna Konrada i kierownika siatki wywiadowczej Jerzego Zakulskiego. Skargi kasacyjne ich obrońców zostały 23 czerwca odrzucone przez Najwyższy Sąd Wojskowy. Major Władysław Dybowski stanął wobec najważniejszego wyzwania w życiu…

Robert Żeleźny

Fot. Renata Szpyra

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię