Dziupla pod Lubinem

1
77

Kryminalni z Wrocławia prowadząc sprawę dotyczącą kradzieży brytyjskiej terenówki wpadli na trop 32-latka, który został przez nich zatrzymany pod koniec lutego. Funkcjonariusze nie tylko udowodnili mu dokonanie przestępstwa, ale też odzyskali skradziony pojazd. Złodziej ukrył go w kompleksie leśnym niedaleko Lubina, czyli prawie 100 kilometrów od miejsca kradzieży.

Jakiś czas temu do funkcjonariuszy z jednostki przy Grabiszyńskiej zgłosił się mieszkaniec Wrocławia, który poinformował policjantów, że z bocznej ulicy został skradziony jego samochód. Mężczyzna nie wiedział, kiedy dokładnie doszło do przestępstwa, podał jedynie przybliżoną datę. Policjanci pionu kryminalnego natychmiast rozpoczęli poszukiwania skradzionego Land Rovera, jednak nie było to takie proste.

Mundurowi musieli bowiem namierzyć zarówno utracony pojazd, jak też osobę odpowiedzialną za przestępstwo. I to właśnie ta druga sprawa została rozwiązana jako pierwsza. Czynności operacyjne doprowadziły do 32-letniego mieszkańca dolnośląskiej stolicy. Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany. Przyznał się do dokonania kradzieży terenówki i wyjaśnił wszystkie jej okoliczności. Dodatkowo wskazał miejsce, w którym ukrył Land Rovera.

Aby odzyskać pojazd funkcjonariusze musieli pojechać aż do powiatu lubińskiego, gdzie w kompleksie leśnym miał znajdować się samochód. Złodziej wykorzystał zdolności terenowe auta, bowiem zostało ono ukryte po środku gęstego kompleksu leśnego. Po niezbędnych czynnościach, w tym z udziałem technika kryminalistycznego, wróciło ono do prawowitego właściciela.

To jednak nie był koniec policyjnej pracy. Kryminalni z Grabiszynka odzyskali także pozostałe mienie, które w momencie kradzieży znajdowało się we wnętrzu Land Rovera. Narzędzia oraz wyposażenie wyprawowe zostało ujawnione w prywatnym samochodzie zatrzymanego oraz w jednym z wrocławskich lombardów.

32-latek usłyszał już zarzuty i został doprowadzony przed oblicze sądu, który zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz tymczasowego zajęcia mienia. Za popełniony czyn grozić mu może kara 5 lat pozbawienia wolności.

sierż. szt. Krzysztof Marcjan

Udostępnij
Poprzedni artykuł Kobieta – żołnierz!
Następny artykułSEN PODRÓŻNIKA…

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię