Z liścia wakacyjnego

0
151

Doczołgaliśmy się do końca wiosny, w zasadzie przyszło przyspieszone lato. I dobrze. Może chłodząc się w sadzawkach, morzach, oceanach, nasi łaskawi wybrańcy oraz ci, którzy chcieliby być wybrani jesienią, trochę ochłoną.

Coraz trudniej komentować aktualne wydarzenia społeczno-polityczne. Jak ręce opadają to językiem przecież pisać nie będę. No, chyba, że pogadam na falach jakiejś rozgłośni radiowej. Kto wie, kto wie..

Tak czy inaczej czas pędzi. Nawet się nie obejrzymy jak będzie kolorowo od wyborczych reklam.

Czy możemy liczyć na merytoryczną kampanię? Szczerze mówiąc wątpię. Od wielu lat wątpię i chciałbym się wreszcie pomylić…

Marek Szpyra

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię