Świąteczny felietonik

0
290
W roku 1943 zmarła w Wałbrzychu księżna Maria Theresa Olivia Hochberg von Pless, zwana również jako księżna DAISY. Osobowość charyzmatyczna, ale również uwikłana w teorie spiskowo polityczne. Daisy była i jest LEGENDĄ w pozytywnym słowa znaczeniu.
Było jej dane brać udział w najważniejszych epizodach historii, była pośredniczką w zabiegach dyplomatycznych na rzecz utrzymania pokoju, porozumienia rodów książęcych i królewskich a jednocześnie kochana i poważana przez miejscową ludność jako osoba niezwykle czuła na biedę i niedostatek, angażująca się w różnego rodzaju akcje dobroczynne i ujmującą swą skromnością i darem zjednywania serc. Pomagała więźniom obozu koncentracyjnego Gross Rosen wysyłając tam paczki. Angażowała się w antyfaszystowskie działania, których finalnym zakończeniem było usunięcie jej przez hitlerowców z Książa.
Daisy nie zaznała spokoju po śmierci. Odebrano jej ukochany ZAMEK KSIĄŻ, gdzie została pierwotnie pochowana, jej szczątki wędrowały do różnych miejsc pochówku. Dzisiaj to miejsce jest „nieznane”, mówi się, że ostatecznie po ograbieniu i dewastacji rodowego mauzoleum, kaplicy na Zamku Książ pochowano ją powtórnie na cmentarzu w Szczawienku, jednej z dzielnic Wałbrzycha.

 

Prolog

W latach 90-tych odwiedziła mnie w Legnicy grupka niemieckich obywateli, którzy przybyli odwiedzić rodzinne strony i jednocześnie poznać prawdziwe miejsce ostatniej drogi spoczynku księżnej DAISY. W tej grupie była kobieta, która opowiedziała o swoich związkach z historią rodu von Pless. Znała też miejsce, gdzie ostatecznie pochowano DAISY. Pojechaliśmy tam, mały cmentarzyk w okolicach Wałbrzycha, pani Ursula von….przeglądała notatki i jakiś dokument a następnie zaczęliśmy odmierzać odległości i liczyć groby na tym cmentarzu. To miejsce i ten grób zostały zlokalizowane. Położyliśmy symboliczną różę dla NIEJ, odmówiliśmy modlitwę. W kilka tygodni później Pani Ursula von… przesłała mi dokładny zapis (rękopis) tej podróży i kilkanaście fotografii, niestety jakość tych zdjęć okazała się kiepska, ale w miarę czytelna. Poproszono mnie jednocześnie o to aby nie ujawniać tego miejsca i zachować to w tajemnicy, co niniejszym staram się uczynić. Wszystkich zainteresowanych tą historią odsyłam do bardzo bogatej bibliografii i dokumentów zgromadzonych w różnych źródłach powszechnej wiedzy dostępnych na przykład w Wikipedii. Życzę wszystkim moim czytelnikom Spokojnego czasu świętowania Wszystkich Świętych.
Boleslaw Bednarz-Woyda

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię