O sylogizmie

0
263

Kiedy podróżowałem po Grecji stopem, wierzyłem, że rzut pięciodrachmową monetą zapewni mi wygraną w losowaniu, bo na awersie piątki był Arystoteles. Miał być patronem mojego losu. O naiwności!

Sylogizm (z stgr. συλλογισμός – konkluzja, wniosek) – schemat wnioskowania na podstawie dwóch przesłanek, które zawierają wspólny element, a każdy element wniosku zawarty jest w dokładnie jednej przesłance.
Tako rzecze Wiki (można jeszcze wnikać w jakieś entymematy lub soryty czy inne, ale po co ?).
Poniżej przykład sylogizmu powzięty z rzeczywistości.
Polska kupuje ruski węgiel + kto kupuje ruski węgiel, chce wyjść z UE = Polska chce wyjść z UE
(arytmetyczne znaki to dla łatwości – plus można zamienić na a, zaś znak równości na więc).
W ten oto sposób nasz legnicki poseł prezentował w TVP popularny dość w pewnych kręgach pogląd o naszej przyszłości.
Posłużył się sylogizmem. Część o ruskim węglu w tygodniu poprzedzającym występ posła chodziła w mediach w związku z protestem Solidarności‘80 pod Elektrownią Łaziska. Tak jakoś poseł podłączył się do ciepłego tematu (ciepłego jak ruski węgiel w polskiej elektrowni).
I jeszcze to: ruski! Tak grać pod publikę potrafią tylko wytrawni gracze! Nieliczni.
Informacje o uściskach D.Tuska z Władimirem Władimirowiczem albo o paradzie na Krasnoj Płoszczadi w czołówce telewizyjnych Wiadomości  z naszą krajanką Tadlą Beatą nie używały tego przymiotnika. Jakoś.
Kupujemy czy nie kupujemy, związek wszystkich zdań wydaje się wątły. Najbardziej zaś tajemny związek mają zakupy ruskiego węgla z polexitem.
Twórca tej metody myślenia, właśnie Arystoteles, nie pochwaliłby chyba poprawności takiego rozumowania.
Inny, równie ciepły, (jak ruski węgiel…) przykład – pochodzi także z telewizyjnego programu (TVP Info), gdzie poseł na tej samej zasadzie ustalił związek pomiędzy tablicami
STREFA WOLNA OD LGBT i nazistowską polityką eksterminacji Żydów (Holocaust).
Dlaczego prawnik, poseł, akademicki nauczyciel tworzy takie konstrukcje, wypowiada je głośno i robi to na oczach tysięcy ludzi?
Pan poseł zapewne nie chciał powiedzieć, że tablice samowolnie wieszane przez aktywistę LGBT ujawniające decyzje niektórych samorządów będą skutkowały przymusowym wyróżnianiem ludzi specjalnymi znakami, tworzeniem gett, zawłaszczaniem ich mienia, wywożeniem do obozów koncentracyjnych, mordowaniem ich na przemysłową skalę przemysłowymi metodami.
Nawet przywołanie domniemanego jedenastego przykazania, zacytowanego przez Mariana Turskiego na tle bramy Auschwitz nie wzmocni tego słabego związku między ochoczą aktywnością aktywisty LGBT z ponurą przeszłością wywiedzioną z rasistowskich obsesji Adolfa Hitlera.
Pan poseł zapewne także nie chciał ustalać, skąd mamy węgiel, lecz raczej wywoływać duchy i straszyć polexitem, czego usiłują dość nachalnie i uporczywie jego koledzy partyjni już od lat.
I żaden dostojnik, żadna ranga urzędnicza obecnej władzy, choćby nie wiadomo, jak się zaklinała lub uroczyście przysięgała, że nie – nie zdoła uspokoić posła i przekonać o niemaniu zamiaru wychodzenia z UE.
Że nie ma słowa niemanie? Jak to, przecież napisałem, więc jest!

Skoro można, przy świadkach! – mówić takie rzeczy, jak cytowane wypowiedzi posła, to niby czemu nie można pisać takich słów jak niemanie?
O ile pamiętam, w prlu był taki kawał o milicjancie, który za niemanie świateł właśnie wlepił kierowcy mandat.
Śmialiśmy się wówczas z niedostatków milicjanta, oj śmialiśmy się!

Adam Kowalczyk

Udostępnij
Poprzedni artykułPrzygotowania do sezonu
Następny artykułRynek pracy

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię